Strony

piątek, 3 sierpnia 2012

essence, czyli... okazało się, że je ma na własnym nosie!

Zazwyczaj zakupy kosmetyczne robię w miejscowej drogerii KOSMYK, to jest nawet taka miejscowa sieć kilku drogerii. W miejscowości gdzie mieszkam jest mniejszy sklepik, a w tej gdzie pracuję - większy. Zazwyczaj po pracy pędem zmykam do domku i ewentualne zakupki robię w swojej miejscowości. Dzisiaj miałam chwilę czasu i przespacerowałam się do tego większego sklepu.

A tam...Nie mogłam oczom uwierzyć - szafa essence!!! Myślałam, że nie będę miała dostępu do tych kosmetyków, a tu proszę, miałam je pod nosem.

Kupiłam 2 lakierki - fotkę cyknę później.

Teraz zostaje czekać na kolekcję Wild Craft!!


Są i FOTKI!!


Anna


1 komentarz:

  1. Widzisz, czasem warto zajrzec i sie zorientowac co dany sklep ma w ofercie:)

    OdpowiedzUsuń