Strony

piątek, 10 sierpnia 2012

Zakupowy szał

Na moich "niby" wakacjach troszkę mi się nudzi. Jak wychodzę już z domku to oczywiście śmigam prosto do drogerii. Oczywiście wczoraj też mnie pokusiło i zrobiłam kolejne małe zakupy :)

W jednej drogerii:
Lady Speed Stick - antyperspirant floral magic - lubię LSS i Dove w sztyfcie - ten pięknie pachniał
Lirene tonik nawilżająco-oczyszczający
Lirene - płyn do higieny intymnej
  
Rimmel 60 seconds - kolejny lakier
JOKO - bazę wygładzającą
JOKO - żel do usuwania skórek
 
 Oprócz lakieru są to rzeczy, które i tak mi się kończą/skończyły :)

 Zakupy w drugiej drogerii:
 Jak tylko zobaczyłam ten balsam do ciała (BEZ!!!!) to wiedziałam, że muszę go kupić. A co najlepsze... kosztował 8,90zł za butlę 500 g. Jest duży i w dodatku z pompką. Razem z peelingiem z ekstraktem z bzu tworzą świetny duet! I dostałam prezencik, próbkę balsamu rozświetlającego Lirene.


I mój pierwszy Colour Alike :) w kolorze 162

Brakuje mi aparatu :) Zdjęcia robione telefonem niestety nie są najlepszej jakości :(

A jak zakupy u Was?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz