Strony

piątek, 21 września 2012

Czy to się leczy?

Jak Anna idzie po szampon dla męża, to kupuje szampon dla męża, oczywiście.
Ale przy okazji...


Puk, puk..? Kto tam? PUSTO!

Edit: Kupiłam:
1. NIVEA szampon dla mężczyzn przeciwłupieżowy 400 ml - 12,59 zł
2. L'Oreal Soublime Mousse nr 50 Naturalny Brąz - 25, 99 zł
3. L'Oreal ELSEVE Arginine Resist odżywka - 8,99 zł (promocja)
4. L'Oreal ELSEVE Arginine Resist szampon - 8,99 zł (promocja)
5. Dove, Balsam brązujący do jasnej karnacji - 14,99 zł (promocja)
6. Rękawica z Sizalu - 8,40 zł
                                 RAZEM: 79,95

I spodobał mi się najnowszy zapach Halle Berry - boski! seksowny! trochę męski!
Leczcie mnie, bo czuję, że już niedługo będzie mój!



Zrobiłam też bublową zakładkę, dla kosmetyków, o których nie warto pisać recenzji.

Już mam tam kilka typów, które niedługo tam wylądują.

30 komentarzy:

  1. No nie ma to jak iść po jedną rzecz a wyjść z kilkoma :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe
    nie wiem czy jest na to lek
    Dove to balsam?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to balsam brązujący do jasnej karnacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Buble jak najbardziej zasługują na recenzje! Ktoś musi je zjechać!

    A co do pytania - tak, to się leczy ale podobno "shopping is cheaper than a psychiatrist", więc się nie opłaca. I tego się trzymajmy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Wychodzi taniej! Tym bardziej, ze mąż fundowal

      Usuń
  5. Mnie się marzy zapach od Beyonce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który? Ja lubię Heat Rush najbardziej z Beyonce i uwielbiam też Naomi Campbell Wild Pearl

      Usuń
  6. Chciałam kupić ten balsam z Dove. Gdzie dorwałaś go na promocji? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W miejscowej drogerii sieci Koliber

      Usuń
  7. Też mam ten balsam z Dove ;)
    A co do zakupów, no cóż... też tak mam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej miałam Lirene i marizę, ale mariza nie brązuje nic a nic

      Usuń
  8. Ja czekam na te buble :) Bardzo mnie ciekawią :)

    A co do The Body Shop - ja także choruje na te ich kosmetyki... :D i zwyczajnie nie mogę się powstrzymać i kupuje... jak osioł :P

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze z TBS nic nie miałam i aż boję się kupować, żeby nie wpaść w szał.

      Usuń
    2. To fakt... te kosmetyki uzależniają :D

      Usuń
  9. Widać, że ktoś tu lubi Loreala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! To jedna z moich ulubionych marek. A mokotowie, cienie przede wszystkim, uwielbiam!

      Usuń
    2. Tak to jest jak z telefonu pisze. Kolorowkę miało być!

      Usuń
  10. Ja mam to samo ;)
    Ale musiałabym się wyleczyć z tych nieplanowanych zakupów :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio weszłam do drogerii po podkład a wyszłam z postową paletką KOBO ;D
    Da się? Da się!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uważam, że o bublach jak najbardziej warto pisać. Ku przestrodze i rozwadze podczas zakupu :)

    Tego się nie leczy, to się akceptuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx może i masz rację :) W sumie warto przestrzec koleżanki, bardziej zapamiętają post niż coś wrzuconego do osobnej zakładki.

      Widzę, że z Ciebie też niezły nocny marek :) zupełnie jak ja :)

      Usuń
  13. HaHaHa. Tak, to się leczy, albo najlepiej wysyła się męża po zakupy.
    Mój A.kupuje tylko to, co ma kupić :P

    OdpowiedzUsuń
  14. jesteś usprawiedliwiona skoro było tyle promocji :) a ja uważam, że o bublach też warto mówić bo a nóż widelec kogoś ostrzeżesz przed tym delikwentem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba macie rację.
      Może krótsze, a nie pełne recenzje, ale kilka słów warto napisac w ramach ostrzeżenia.

      Usuń
  15. Mam jeszcze trochę ciasta, więc zapraszam :) A ja też mam problem z zakupami, ale zgadzam się z Sonją :) Jak chcę oszczędzać to wysyłam męża po zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod tym obiema łapkami :P ja mam jeszcze tak, że jak nie chcę wydać za dużo to idę z mężem na zakupy - skutecznie zniechęca :)

      Usuń