Strony

środa, 28 listopada 2012

Czarna Oliwka - dwufazówka od Bielendy

Witajcie!

Do demakijażu oczu zawsze używam "dwufazówek". W letniej promocji w sieci Biedronka skusiłam się na dwufazówkę Bielendy Bawełna. Była w miarę ok, ale nie do końca mi spasowała.
Dlatego, gdy skończyłam już te 2 buteleczki Bawełny, stwierdziłam, że może wypróbuję Czarną Oliwkę, ponieważ miała wiele pozytywnych recenzji na wizażu i na blogach, chyba nawet więcej niż Bawełna.

Czarna Oliwka jest lepsza od Bawełny!

Delikatna a równocześnie wyjątkowo skuteczna oliwka do demakijażu nawet bardzo wrażliwych oczu. Bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe.
BEZ ALERGENÓW.
Pojemność: 125 ml
Działanie
Dzięki specjalnej 2-fazowej formule szybko i skutecznie usuwa również MAKIJAŻ WODOODPORNY. Bogactwo składników aktywnych nawilża, aktywnie regeneruje i działa przeciwzmarszczkowo na skórę wokół oczu, zapobiega przesuszeniu i powstawaniu zmarszczek. Łagodzi podrażnienia. Nie pozostawia tłustej warstwy.
Efekt
Czysta, nawilżona skóra, bez podrażnień.
Stosowanie
Wstrząsnąć do uzyskania jednolitej konsystencji, zwilżyć wacik płynem i delikatnie zmyć makijaż oczu.

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Glycerin, Olea Europaea, (Olive) Oil, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Arginine PCA, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Methylparaben, DMDM Hydantoin, CI 19140 (Acid Yellow 23), CI 42090 (Acid Blue 9), CI 14700 (FD&C Red No 4)

MOJA OPINIA:
Nie powiem, ta dwufazówka całkiem przypadła moim oczom :)
Płyn/oliwka dobrze zmywa makijaż, nie rozmywając go na pół twarzy i to swoje zadanie spełnia w 100%. Dobrze się miesza, nie rozwarstwia się zbyt szybko, spokojnie można usunąć makijaż. Płyn nie szczypie w oczy, nawet jeżeli dostanie się go ciut do oczu to nie podrażnia.
Płyn ma jednak jeszcze wady. Pierwszą z nich jest to, że pozostawia jednak lekko tłustą warstwę i czasami, nie zawsze, chyba wtedy jak za dużo nalałam na wacik, pozostawia "mgłę" na oczach. I nie lubię za bardzo opakowania z Bielendy, ponieważ płyn lubi chlusnąć, ale im mniej jest go w buteleczce, tym problem jest mniejszy.


Jest na tyle fajna, że ewentualnie do niego wrócę. Na razie jednak zrobiłam zapas swojej ulubionej dwufazówki z Yves Rocher, ponieważ Czarna Oliwka już się skończyła. Więc używam teraz mojego No.1 i jeszcze mam 2 w zapasie, więc...

A powolutku szykuję dla Was małe rozdanko, jak już będzie 100 obserwatorów, i tak sobie myślę, że jedna dwufazóweczka będzie dla Was.

Miałyście Kobietki do czynienia z dwufazówkami Bielendy?

Pozdrawiam Was,
Ania

poniedziałek, 26 listopada 2012

Milla Jovovich i City Rush od AVON

Witajcie,

Wiedziona impulsem, kartką w katalogu oraz osobą Milli, zamówiłam perfumy City Rush :)
Wodę toaletową znaczy się.



Jak to ja potarłam kartkę, poczułam ładny zapach i zdecydowałam "Zamów mi" :)
Hmm.... no cóż, trochę inaczej mi ta kartka w Katalogu pachniała :)

City Rush są bardzo słodkie. Należą do kategorii kwiatowo - orientalnej.
Nuty : śliwka, czarna dalia, drzewo kaszmirowe

Najbardziej przypomina nie Ode l'Amour  z Yves Rocher.

Troszkę się rozczarowałam, ale nie żeby mi się nie podobał. Tylko ciut za słodki. Zużyję go jednak na pewno :)



Do kompletu dostałam żel i balsam do ciała z tej serii, które pachną identycznie. Zapach obu kosmetyków utrzymuje się dość długo na skórze, balsamu nawet ze 4 godziny.
Zapach perfum też dosyć długo się utrzymuje - tak z 6-7 godzin. Zresztą... ja i tak często się lubię psiknąć i perfumy mam zawsze przy sobie :) ot, taki mój nałóg ;)

Znacie?

Pozdrawiam,
Ania

sobota, 24 listopada 2012

Ulga dla suchych stóp pd Oriflame - Arctic Scandinavia

Witajcie!

Lubicie kremy do stóp?
Ja bardzo!
Muszę przyznać, że do tej pory za najlepsze uważam kremy do stóp od Oriflame. I tak oto właśnie zaopatrzyłam się w krem z limitowanej edycji na tegoroczną zimę.

Krem do stóp Feet Up Arctic Scandinavia

 


Wzbogacony gliceryną i mocznikiem, szybko wchłaniający się krem, który wzmacnia skórę stóp i redukuje jej suchość. Po jego zastosowaniu Twoje stopy będą cudownie miękkie i gładkie. Olej z nasion rokitnika zwyczajnego chroni i nawilża, a wyciąg z arktycznego wrzosu zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie. 75  ml

SKŁAD: AQUA, CETEARYL ALCOHOL UREA, GLYCERIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, SODIUM CETEARYL SULFATE, CETEARETH-12, GLYCERYL CAPRYLATE, PHENOXYETHANOL, PARFUM, DIMETHICONE, CALLUNA VULGARIS EXTRACT, PROPYLENE GLYCOL, LIMONENE, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL, HIPPOPHAE RHAMNOIDES SEED OIL, CITRONELLOL, ROSMARINUS OFFICINALIS LEAF EXTRACT



MOJA OPINIA O KREMIE DO STÓP:
Jest to gęsty, dobrze wchłaniający się krem. Ma treściwą konsystencję.
Krem bardzo dobrze nawilża skórę stóp, zmiękcza również zgrubienia na stopach. Czasami mam na stopach suche zgrubienia, i skóra na nich jest taka ostra. Krem bardzo dobrze nawilża nawet takie miejsca i zmiękcza skórę.
Czasami stosuję go ot tak, nakładając cienką warstwę, a czasami nakładam grubą warstwą wieczorem i zakładam na noc skarpetki. Po takim użyciu stopy są rano gładziutkie i miękkie.
Krem ma bardzo specyficzny zapach. Odświeżająco - rozmarynowy. Faktycznie taki lekko... arktyczny i surowy jak Skandynawia.

Polecam Wam ten krem, jak również inne kremy do stóp marki Oriflame - są bardzo dobre, nawilżają i kojąco wpływają na stopy, tak często zmęczone całodzienną bieganiną.

Gdybyście były  zainteresowane zostaniem Konsultantką Oriflame - proszę o kontakt!

A jaki jest Wasz ulubiony krem do stóp?

Pozdrawiam,
Ania

wtorek, 20 listopada 2012

Test MATRICIUM® - odc. 2 - Po 7 dniach


Witajcie!

Post pojawia się dopiero dzisiaj, ale jest moimi spostrzeżeniami po 7 dniach stosowanie MATRICIUM®.
Zdjęcie twarzy robione było w sobotę rano. Niestety niewyspanie sprawiło, że byłam odrobinę opuchnięta. Problemy ze snem Juniorka dają mi się ostatnio we znaki i to porządnie.
 

Oto moja opuchnięta Japulka!


Ale, ale... Nie o opuchliźnie ja chcę pisać!

Działaniem MATRICIUM® jestem bardzo pozytywnie zaskoczona!!!

Preparat doskonale nawilża skórę oraz wygładza !!!
DZIAŁANIE NAWILŻAJĄCE!
Różnicę można było odczuć już po 2-3 dniach stosowania. Zazwyczaj popołudniami na skórze miałam już suche miejsca, czasami łuszczyła mi się skóra na brodzie. Przy używaniu MATRICIUM® nic takiego nie ma miejsca. Skóra jest na prawdę dogłębnie nawilżona.
Stosowanie preparatu sprawia, że moje cera czuje się bardzo komfortowo!
DZIAŁANIE WYGŁADZAJĄCO-NAPINAJĄCE!
Tu jest rewelka po prostu! 
Najbardziej odczuwam to na policzkach. Wcześniej miałam wrażenie cienkiej, papierowej, wiszącej skóry na policzkach, teraz skóra jest gładka i napięta. Czoło również jest wygładzone. Takie najmniejsze nierówności już po 7 dniach stosowania są mniej widoczne. Zmniejszyła się również widoczność porów, ale nie całkowicie.
DZIAŁA NA KROSTKI I WYPRYSKI!
Tego się nie spodziewałam, ale... powoli zmniejsza się mój trądzik okołobrodowy. Na zdjęciu widać, że prawa część twarzy ( na zdj. po lewej stronie) jest już prawie wyprysków pozbawiona, zostały tylko czerwone plamki, które się goją, druga strona twarzy jeszcze ma kilka zmian, ale... na początku te pryszcze były bardzo głęboko, bolały, powodowały duże czerwone krosty, teraz jeżeli coś się pojawia, jest płytkie, tuż pod naskórkiem, szybko się goją.
Krostki - W dużym stopniu zniknęła podskórna kaszka, którą miałam na całej twarzy. Powiedziałabym, że zniknęło już ok. 75-80% tych krosteczek.
NIE STOSUJĘ NOWEJ PIELĘGNACJI, KTÓRA MOGŁABY SIĘ DO TEGO PRZYCZYNIĆ, DLATEGO PRZYPISUJĘ TO DZIAŁANIE MATRICIUM®

I to wszystko po 7 dniach stosowania preparatu.

Krótkie przypomnienie:
MATRICIUM® stosuję rano i wieczorem po ok. 1/2 ampułki. Dokładniej stosuję wieczorem i rano, ponieważ świeżą ampułkę otwieram wieczorem ( moja noc jest zdecydowanie krótsza niż dzień :) )
Na dzień stosuję Krem Ochronny SCKINCODE, na noc krem BIOLIQ, oba kremy stosowałam już wcześniej.

Kolejna notka z tej serii - około weekendu.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Ania





czwartek, 15 listopada 2012

Bawarka z Earl Grey od Lirene :)

Witajcie...

Tak... Tak właśnie pachnie kremowe mleczko pod prysznic o zapachu bergamotki.
Specyficzny aromat herbaty Earl Grey pochodzi właśnie od bergamotki, tutaj złamany jest jeszcze odrobiną mleka i łyżeczką cukru.
Odprężający i bardzo przyjemny...


Kremowy żel pod prysznic zapach bergamotki

Delikatny kremowy żel pod prysznic, opracowany przez ekspertów Laboratorium Naukowego Lirene łączy niezwykle przyjemne mycie skóry ze skuteczną pielęgnacją.

Podstawa skuteczności:
  • dzięki zawartości silnie nawilżającego kremu, kosmetyk pielęgnuje ciało istotnie lepiej od typowych żeli pod prysznic
  • proteiny jedwabiu tworzą na powierzchni skóry rodzaj naturalnej powłoki, która nie tylko nadaje jej niezwykłą gładkość i miękkość, ale także skutecznie zabezpiecza przed nadmierną utratą wilgoci i przesuszeniem
  • wyjątkowe połączenie aksamitnej konsystencji oraz subtelnego aromatu kwiatu bergamotki sprawia, że preparat wyróżnia się niezwykłą przyjemnością stosowania
Efekt:
Doskonale nawilżona, gładka i miękka w dotyku skóra. Pozostawia przyjemne uczucie komfortu i świeżości, które towarzyszy jeszcze długo po jego użyciu.

Stosowanie:
Nanieść żel na gąbkę lub dłoń. Delikatnie masować  wilgotne ciało okrężnymi ruchami, aż do uzyskania piany, a następnie dokładnie spłukać wodą. Po umyciu nałożyć na skórę balsam do ciała Lirene. Stosować 1-2 razy dziennie. poj. 250 ml

MOJA OPINIA:

Jak pisałam nie raz i nie dwa :) w żelach pod prysznic najważniejszy jest dla mnie zapach, i żeby nie wysuszał.
 Tutaj zapach jest ŚWIETNY. Orzeźwiający, lekko herbaciany, aromat bergamotki jest baaardzo wyczuwalny.
Obietnice producenta są spełnione również w kwestii nawilżania. Żel ma kremową konsystencję, gęstszą od większości żeli pod prysznic i  dzięki temu jest dość wydajny. Tworzy gęstą pianę - ja używam gąbki - ZAWSZE.


Skóra po jego użyciu nie woła od razu o balsam nawilżający. Były nawet dni, kiedy padnięta wieczorem nie miałam siły na balsam i rano nie czułam swędzenia łydek, co jest dla mnie wyznacznikiem dobrego nawilżenia :)
Cena: 8 zł , teraz w promocji w sklepie Lirene TUTAJ 6,40 zł.

Cóż tu się rozpisywać o żelu pod prysznic. Eseju nie będzie, chciałam Wam go po prostu polecić, ponieważ mi spasował ogromnie i na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę. Zostało mi go na 2 może 3 użycia :)

Polecam,
Anna

wtorek, 13 listopada 2012

TAG: Liebster Blog

Witajcie!

Zostałam nominowana do TAG-u Liebster BLOG... 6 RAZY!!!! 
 Oznacza to, że muszę odpowiedzieć na 6 zestawów pytań hihi. Ostrzegam - będzie długo.
Jeżeli macie ochotę poczytać o mnie co nieco...

ZAPRASZAM!

 
 Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.


Ewelina
http://ewelinamakeup.blogspot.com/

 1. Skąd pomysł na pisanie bloga?
Pisałam o tym notkę TUTAJ. Wygrałam w Konkursie na Wizażu balsamy i jakoś wtedy natchnęło mnie, że chciałabym pisać o kosmetykach.
2. Na co kładziesz największy nacisk przy make up-ie?
Na podkreśleniu oczu, a szczególnie rzęs. Muszą być podkręcone, pogrubione, wydłużone i mocno czarne :)
3. Przygoda życia?
Do tej pory największą moją/naszą przygodą była wycieczka do Londynu z naszym Juniorkiem. 6 fantastycznych dni :)
4. Ulubiony kanał na YT?
W sumie to ja jakoś niespecjalnie interesuję się kanałami na YT. Oglądałam tylko Alinkę, Nisię i Maximeczkę, z czego ta ostatnia najmniej mi pasi :)
5. Ulubiony rodzaj muzyki?
UUU... CIężko powiedzieć, ciężko... zależy od nastroju, dnia, ale takie, do których wracam zawsze to... PORTISHEAD, Linkin Park, Breaking Benjamin, i... Chris Botti in Boston. Ostatnio mam jazdę na punkcie Lana del Rey.
6. Na co jesteś w stanie wydać więcej pieniędzy (kosmetyki, ciuchy)?
Zdecydowanie kosmetyki, aż mój mąż się złości, że kupuję praktycznie tylko kosmetyki a ciuchów wcale.
7. Ulubione miejsce w PL?
Bałtyk. Uwielbiam nasze piękne Morze, nieważne w której miejscowości.
8. Wakacje w kraju czy zagranicą?
I tu i tu. Jednak zdecydowanie łatwiej jest w kraju w moim przypadku.
9.Czy lubisz brać udział w takich Tagach?
Tak szczerze, to chyba nieszczególnie :) ale biorę :)
10. Czy uprawiasz jakiś sport?
Jeżeli ZUMBĘ można nazwać sportem, to tak :)
11.Największe marzenie kosmetyczne?
Znaleźć kosmetyki do twarzy, z których będę w 100% zadowolona i które poradzą sobie z moją cerą.

===============================================================================


RenjaMJ
http://renialakieryopi.blogspot.com

1. Jesteś szczęśliwa, gdy ...
Gdy Juniorek się uśmiecha
2. Najbardziej lubisz spędzać sobotni wieczór w ...
W domu, dobry film, lampa wina, ciepła kąpiel, maseczka...
3. Kosmetyk, bez którego nie ruszysz się z domu ...
Tusz do rzęs!
4. Szczerość czy grzeczność ? ...
Zależy w stosunku do kogo. Kładę nacisk na szczerość, są jednak w życiu takie sytuacje, kiedy jednak grzeczność bierze górę. Niektóre osoby w niektórych sytuacjach trzeba na szczerość najpierw przygotować.
5. Denerwuje Cię, gdy ...
Za dużo by opisywać. ;) Najbardziej chyba wścibstwo mnie drażni.
6. Najwspanialsze wakacje w swoim życiu spędziłaś ...
Fantastycznie było w Londynie, ale takie nasze NAJ NAJ wakacje to Gdańsk 2008, piękna pogoda, my jeszcze szczęśliwi i beztroscy i Juniorek zachwycony zbierał muszelki...
7. Filmowy wyciskacz łez czy krwawy horror ? ...
Wyciskacz łez zdecydowanie. Kiedyś uwielbiałam horrory, teraz codzienność dostarcza mi wystarczającej ilości emocji :)
8. Twój ulubiony kolor to ...
Fiolet w odcieniu ciemnej śliwki.
9. Książka czy film, który wywarł na Tobie największe wrażenie ...
Książka... "Oskar i Pani Róża"
10. Sytuacja, w której zjeżył Ci się włos ...
Dużo było, dużo...
11. Twój najbardziej upragniony muszmieć kosmetyczny ...
Jeżeli chodzi o konkretny kosmetyk to cienie Chanel i Meteorki :)

===============================================================================

Jealous Jelly
http://cosmeticsmyaddiction.blogspot.com

 1. Kiedy nastąpił ten moment, że postanowiłaś zacząć blogować?
Końcem lipca br. Pisałam notkę o tym TUTAJ
2. Jakie kosmetyki chciałabyś przetestować?
Kurczę ciężko powiedzieć, co bym chciała przetestować, dużo tego jest.
3. Przy jakiej nazwie kosmetyków Twoje serce zaczyna szybciej bić? :)
Chanel, Guerlain...
4. Kosmetyki naturalne czy drogeryjne?
Interesują mnie naturalne, jednak na razie używam więcej drogeryjnych.
5. Potrafiłabyś wejść do sklepu i wyjść bez zrobienia żadnego zakupu?
Zdarza mi się, jeżeli chodzi o drogerię czy sklepy odzieżowe.
Bo do spożywczaka to już idę z listą.
6. Wyjazd z chłopakiem czy wyjazd na zakupy?:) (powiedzmy obie rzeczy w tej samej cenie i nie ma opcji wyjazd z chłopakiem na zakupy :)
W sumie to nie mam czasu ani na jedno ani na drugie, ale i tak łatwiej mi się na zakupy wyrwać.
Dlatego bardzo bym chciała chociaż 1-2 dni wyjechać tylko z Mężem.
7. Lubisz robić zakupy przez internet, czy preferujesz poniuchać najpierw nową zdobycz?
Zależy co to jest. Perfumy - poniuchać, pozostałe kosmetyki - mogę kupować w necie.
8. Twoje największe marzenie?
Kosmetycznie - Znaleźć kosmetyki do twarzy, z których będę w 100% zadowolona i które poradzą sobie z moją cerą.
I chciałabym Paryż zwiedzić.
9. Ulubiona piosenka?
Ostatnio...
Afromental "It's my life"
10. Dużo czasu spędzasz przy komputerze?
Za dużo. Przy kompie pracuję, więc: 8 h w pracy + min. 2h w domu... sporo :)
11. Jakie są Twoje podstawowe kosmetyki do codziennego makijażu?
Podkład, cień, czarna kredka, tusz do rzęs, róż

===============================================================================

Paula
http://zareklamowane-przereklamowane.blogspot.com/

 1. Twój ulubiony kolor?
Fiolet w odcieniu ciemnej śliwki.
2. Twoje marzenie?
Kosmetycznie - Znaleźć kosmetyki do twarzy, z których będę w 100% zadowolona i które poradzą sobie z moją cerą.
I chciałabym Paryż zwiedzić.
3. Twój cel życiowy?
Schudnąć do 54 kg i nauczyć się włoskiego.
4. Pies czy kot?
Nie chcę mieć w mieszkaniu zwierząt, ale jak już coś to pies.
5. Twój ideał mężczyzny?
Mój mąż
6. Jakie cechy powinien mieć dobry przyjaciel?  
Być przy mnie , kiedy tego potrzebuję, dać mi się wypłakać i wiedzieć, kiedy przestać mówić.
7. Jakich cech nie znosisz u ludzi?
Wścibstwa.
8. Czy chcesz mieć dzieci? Ile?
Już mam Synka, a więcej... to nie temat na ten blog
9. Ulubiona książka/film?
Książka "Oskar i Pani Róża", film "Niewinne Kłamstewka", "Nietykalni"
10. Czy lubisz kwiaty? Jakie?
Róże i frezje
11. Szpilki czy balerinki? 
Szpilki!

===============================================================================

anushka
http://kosmetyczne-hity--kity.blogspot.com/

1. Ulubiony cień do powiek?
kolor - fiolet, a jeżeli firma, to Inglot
2. Dyskoteka w klubie czy prywatka?
Na dicho za stara jestem, wolę iść do znajomych.
3. Włosy długie czy krótkie?
Długie
4. Ulubiony kosmetyk z kolorówki?
Tusz do rzęs. Potem cienie
5.  Ulubiony film?
"Niewinna Kłamstewka", "Nietykalni"
6. Złoto czy srebro?
Srebro, złota tylko obrączka i zaręczynowy pierścionek.
7.  Sweter rozpinany czy golf?
Zdecydowanie kardigan :)
8. Spodnie czy spódnica?
Spodnie, za spódnicami nie przepadam, nogi mam brzydkie.
9. Ulubione perfumy?
Lubię zmieniać zapachy i to często, ale taki naj na codzień to chyba Acqua di Gioia
10. Kraj który chciałabyś odwiedzić?
jako tak cały kraj to Chiny i Japonię
11.Największe marzenie?
Było wyżej już :)

===============================================================================

Catherine0219
http://catherine-beauty.blogspot.com/

 1. Twój największy bubel kosmetyczny?
Chyba PlaneSPA sake i ryż z Avonu - cała seria
2. Masła do ciała czy balsamy?
Zimą masła, latem balsamy :)
3. Kupujesz często kilka kosmetyków o podobnych właściwościach (np. kremy do rąk) czy wolisz mieć jedną taką rzecz?
OOO tak! Mam po kilka balsamów, żeli pod prysznic i niezliczoną ilość kremów do rąk.
4. Jaki makijaż na dzień?
Najczęściej naturalny - brązowo-szary cień, kredka czarna, tusz do rzęś, odrobina różu ( wcześniej oczywiście podkład)
5. Twój rodzaj cery?
Mieszana ze skłonnością do wyprysków.
6. Korzystasz z usług kosmetyczki, jak często?
Nie korzystam. Kiedyś chodziłam, ale teraz ciężko mi wpisać kosmetyczkę w swój kalendarz.
7. Zapachy cytrusowe czy czekoladowe?
Zależy - owocowe, cytrusowe latem, ciepłe, czekoladowe zimą.
8. Lubisz świeczki zapachowe?
Uwielbiam! I kadzidełka. Palę namiętnie, czego nie lubi mój Mężuś :)
9. Pomadka ochronna czy błyszczyk?
Błyszczyk.
10. Regularnie nawilżasz ciało?
Dzień w dzień!
11. Przykładasz się do wykonania demakijażu twarzy?  
Tak.

===============================================================================

To tyle o mnie :D:D:D Wytrwał ktoś?

Moje pytania, moje pytania.... hmm...

1. Czy zamawiasz kosmetyki z Katalogów?
2. Twój ulubiony tusz do rzęs?
3. Czy interesuje Cię bardziej makijaż czy pielęgnacja?
4. Czy zajmujesz się profesjonalnie kosmetyką/ wizażem?
5. Twój kosmetyczny niezbędnik
6. Ulubiony zapach w kosmetykach?
7. Ulubiona książka i/lub film.
8. Czy od kiedy prowadzisz blog kupujesz więcej kosmetyków?
9. Czy wyjdziesz z domu bez makijażu?
10. Ile masz butelek perfum?
11. Masz duże zapasy kosmetyków czy zużywasz i kupujesz na bieżąco?


BLOG-i, które nominuję:
I tu się wyłamię, ponieważ większość już ten TAG robiła, więc nich nominowana się czuje każda Kobietka, która ma na to ochotę.
( kiedyś trzeba przerwać ten łańcuszek ;) )

Dziękuję,
Anna

niedziela, 11 listopada 2012

Test MATRICIUM® - odc. 1 - Start!



Witajcie!
Jak już pisałam - za pośrednictwem portalu Uroda i Zdrowie otrzymałam od firmy Bioderma preparat MATRICIUM®.

Dzisiaj ( 10. 11. 12 ) START!
( a właściwie wczoraj, ponieważ  zanim skończę pisać post będzie już niedziela :) )

Postanowiłam, że spostrzeżenia i ewentualne efekty 30-dniowej kuracji będę Wam przedstawiać co tydzień, czyli wypada co weekend. Relacja będzie opatrzona zdjęciami mojej nieszczęsnej buźki - w tym poście na samym dole :) Żeby Was nie wystraszyć. hi hi...

Rano rozpoczęłam kurację, więc dzisiaj chciałam Wam napisać, co to właściwie jest MATRICIUM®. UWAGA! Będzie długo i sporo zdjęć

MATRICIUM®


MEDYCZNE PODEJŚCIE DO PROBLEMU STARZENIA SIĘ SKÓRY MATRICIUM® to pierwszy wyrób medyczny działający na przyczyny starzenia się skóry. MATRICIUM® złożone jest z 63 biomimetycznych (występujących naturalnie w skórze) składników aktywnych, które są w 100% przyswajane przez skórę. Działanie MATRICIUM® poparte jest 14 latami badań i aż 74 badaniami klinicznymi.

ŚWIATOWE ODKRYCIE DERMATOLOGICZNE
Działanie i właściwości 

Pierwszy wyrób medyczny działający na przyczyny starzenia się skóry

MATRICIUM® zapewnia środowisko optymalne do regeneracji skóry i odnowy komórkowej

Stymuluje syntezę komórek i przywraca im naturalne funkcje życiowe
– stymuluje namnażanie się komórek naskórka (keratynocytów) i jego odbudowę
– zwiększa syntezę fibroblastów odpowiedzialnych za produkcję włókien kolagenu i elastyny, zapewniających elastyczność i sprężystość skóry
– chroni przed działaniem wolnych rodników

MATRICIUM® posiada międzynarodowy patent i europejski status wyrobu medycznego 


Sposób użycia

Skóra podrażniona, przeciwdziałanie procesom starzenia się skóry: 1 dawka na dzień (najlepiej wieczorem) na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy i szyi (najlepiej płynem micelarnym odpowiednim do typu skóry), przez 30 dni. Kurację stosować w okresach przesilenia (4 razy do roku)

Po zabiegach medycyny estetycznej:  1 lub 2 dawki dziennie (rano i wieczorem, na dokładnie oczyszczoną skórę - najlepiej przy użyciu płynu micelarnego odpowiedniego do typu skóry), aby wspomóc odnowę komórek i naturalną regenerację skóry

Po zastosowaniu MATRICIUM® zaleca się nałożenie odpowiedniego kremu z linii Matriciane, dedykowanego do zauważalnych syptomów starzenia się skóry
Właściwości:
Bezzapachowy, nie zawiera konserwantów, alkoholu ani barwników
30 sterylnych dawek x 1 ml

Skład: 
HYALURONATE DE SODIUM, SOLUTION COMPOSÉE PAR EAU, CHLORURE DE SODIUM, L-ALANYL-L-GLUTAMINE, D-GLUCOSE, L-ARGININE HCL, SODIUM ACETATE, DISODIUM PHOSPHATE, L-LEUCINE, L-SÉRINE, CHLORURE DE MAGNÉSIUM 6H20, CHLORURE DE POTASSIUM, L-VALINE, SODIUM PYRUVATE, L-LYSINE HCL, L-HISTIDINE HCL H20, L-CYSTEINE HCL H20, ADENINE, L-THREONINE, MYO-INOSITOL, ACIDE L-GLUTAMIQUE, L-ASPARAGINE H20, L-METHIONINE, L-TYROSINE SODIUM 2H20, L-PHENYLALANINE, L-TRYPTOPHANE, L-ALANINE, GLYCINE, L-ISOLEUCINE, ACIDE L-ASPARTIQUE, SODIUM SULFATE, SULFATE FERREUX 7H20, ACIDE FOLIQUE, THYMIDINE, CYANOCOBALAMINE, D-CALCIUM PANTOTHENATE, THIAMINE HCL, ACIDE THIOCTIQUE, ZINC SULFATE 7H20, SODIUM SILICATE 4H20, PYRIDOXINE HCL, NICOTINAMIDE, RIBOFLAVINE, D-BIOTIN, SULFATE DE CUIVRE 5H20, AMMONIUM MOLYBDTATE 4H20, AMMONIUM VANADATE, CHLORURE DE MANGANESE 4H20, L-PROLINE, HYDROXYPROLINE, ACIDE ASCORBIQUE, ADENOSINE, GUANINE, DEOXYRIBOSE, RIBOSE, SODIUM PHOSPHATE BIBASIQUE BIHYDRATÉ, PEPTIDES DU LAIT, FRUCTO-OLIGOSACCHARIDES, XYLITOL, RHAMNOSE MONOHYDRATE, MANNITOL, EAU P.P.I, ACIDE LACTIQUE A PH PHYSIOLOGIQUE

Informacje powyżej pochodzą ze strony BIODERMA.
A ja chciałam Wam jeszcze przekazać informacje z ulotki preparatu, ponieważ są one troszkę inne, szczególnie odnośnie dawkowania:




 
Ja postanowiłam używać preparatu 2x dziennie, za każdym razem stosując 1/2 ampułki.
Każda ampułka zawiera 1 ml preparatu. Na każdym opakowaniu jest data ważności.


 Ampułkę po otwarciu można przechowywać do 12 godzin.


 Jest to możliwe, ponieważ odwrócona końcówka daje nam zakrętkę

  


Preparat ma konsystencję bardzo rzadkiego, wodnistego olejku.


Bardzo łatwo rozprowadza się na skórze, jest wydajny. 1 ampułka, czyli 1 ml, spokojnie wystarcza nam na 2 aplikacje na całą twarz, szyję i górną część dekoltu.



Ponieważ nie mam kremów z serii Matriciane, postanowiłam kontynuować używanie kremu SKINCODE, o którym zdanie już sobie wyrobiłam i uważam, że jako dermokosmetyk, będzie dobrym uzupełnieniem kuracji.

CZEGO JA OCZEKUJĘ??
Na pewno nie cudów :)
Chciałabym, aby poprawił się stan mojej cery, która ostatnio przeżywa jakiś kryzys, związany przede wszystkim ze stresem. Pojawiło się mnóstwo trądziku w okolicach brody, jednak MATRICIUM to nie preparat na ten problem.
Mam natomiast wrażenie, że skóra jest odwodniona, pojawiają się zmarszczki, szczególnie bruzdy nosowe, kurze łapki i linie na czole. I... chomiczki. Tak, opadają mi policzki, widzę po mojej mamie i babci, że też będę miała z tym problem, więc mam nadzieję, że te dopiero co pojawiające się "zwiski" będą miały okazję się zmniejszyć.

I na koniec najmniej przyjemna część postu. Moja paskudna japka 'saute'. No dobra, mam tusz na rzęsach :) ależ ja jestem niesymetryczna!



Bleee....
" A gdy Bóg stworzył Kobietę, popatrzył na nią z pobłażaniem i rzekł:
   - A Ty się maluj!"

Anna


piątek, 9 listopada 2012

Yves Rocher - moje kolejne zakupy :)

Witajcie!

Wczoraj przyszła do mnie paczka z Yves Rocher, a w niej...


Mleczko do ciała Brzoskwinia
Żel pod prysznic Jeżyna
Dwufazówka sztuk 2 - moja ulubiona!
Szampon z wyciągiem z owsa
Peeling z pestek moreli
Korektor rozświetlający
Próbki zapachów  :)
 oraz to, co nabyłam wcześniej
Maseczka przywracająca blask
Żel pod prysznic Lawenda



Duże opakowania mleczka i żelu są niepraktyczne, więc dokupiłam pompki. Co prawda jedna pompka kosztuje 3,50 zł, ale są one wielorazowego użytku, więc jest to opłacalny zakup.



Dzięki pompkom korzystanie z tych kosmetyków jest dużo łatwiejsze.

Próbki zapachów to nasączone chusteczki :)





Miałyście już któryś z kosmetyków? Lubicie Yves Rocher?
Ja lubię bardzo!
I kuszą mnie już kolejnymi promocjami!

Ania

O Kubusiu i Pomoc dla Dawidka

Witajcie!

Post niekosmetyczny, ale...
Nie ukrywam tego, że mój Juniorek jest dziecięciem chorutkim. Na rzadką i paskudną chorobę, ale nie o moim Juniorku chciałam napisać.

Dzisiaj na onecie ukazał się artykuł o koledze Juniorka "po fachu" jak ja to mówię a na portalu sądeczanin prośba o pomoc dla drugiego kumpla.
Obaj są chorzy na tą samą chorobę, co Juniorek.

Nie chcę tutaj, żeby ktoś się nade mną rozczulał, chcę Was tylko zaprosić do przeczytania i ewentualnie prosić o pomoc dla Dawidka, dla których jest szansa dostania się na eksperymentalną terapię, ponieważ Dawidek jest młodziutki.



Z góry dziękuję
Ania

czwartek, 8 listopada 2012

MATRICIUM® od Biodermy - dostałam do testów

 Witajcie!

Niedawno na portalu URODA I ZDROWIE zgłosiłam się do testów preparatu MATRICIUM® od Biodermy.
Chyba nie muszę Wam mówić jak bardzo się ucieszyłam, gdy wybrano mnie i mój blog do testu tego preparatu. Przedwczoraj otrzymałam informację, że paczuszka została do mnie wysłana, a wczoraj czekała już na mnie w domku. FANTASTYCZNA!
Przyznaję, że nie miałam wcześniej nic z Biodermy i jestem bardzo ciekawa działania MATRICIUM®.

Testowanie zacznę w sobotę, ponieważ chcę zrobić zdjęcia swojej twarzy w naturalnym świetle, a to jest możliwe tylko w weekend, ponieważ w tygodniu jak wracam z pracy to jest już ciemno :(

Do testów dostałam pełnowymiarowe opakowanie 30 sztuk ampułek oraz 5 próbek po 5 ampułek, które będą dla Was po zakończeniu mojej kuracji!

W sobotę pojawią się więc Informacje o MATRICIUM® oraz zdjęcie mojej buźki 'saute' :)

A oto fotorelacja z paczuszki :)












Jestem zachwycona tą paczuszką.

Wszystko pięknie zapakowane, z dbałością o każdy szczegół... Bomba!

Dziękuję bardzo, bardzo przemiłej Pani Anecie P. z Biodermy, za wybranie mojego bloga do testów tego produktu i nie tylko za to...

Dziewczyny, macie jakieś doświadczenia z Biodermą? Widzę na blogach, że hitem jest ich płyn micelarny, który mam w planach kupić jak skończę tonik z Lirene, którego obecnie używam, a o którym niedawno pisałam.

A jutro pokażę Wam moją paczuszkę z Yves Rocher :)

Pozdrawiam,
Anna

Projekt Denko - Październik 2012

Witajcie!
Jest 23:09, zaczynam pisać post...
Uwielbiam późny wieczór, noc już... to jest taka moja chwila w ciągu doby. Juniorek niedawno usnął i uśmiecha się teraz przez sen... najpiękniejszy widok na świecie.

A ja przychodzę do Was z październikowymi zużyciami.
Jakoś wydawało mi się, że więcej zużyłam, ale coś tam też od razu w koszu wylądowało.




No to lecimy po kolei:

Dove Color Repair Odżywka
Dove Color Repair Szampon

Szampon i odżywka DOVE do włosów farbowanych.

Oba kosmetyki bardzo lubię, co jakiś czas wracam do tej serii. Na prawdę pomagają w utrzymaniu koloru farbowanych włosów.
Włosy po ich użyciu są gładkie i lśniące.
Właścicielki włosów przetłuszczających się mogą być niezadowolone, gdyż odżywka potrafi obicążyć delikatnie włosy. Jak pisałam już w poprzednich postach - najpierw nakładam odżywkę a później ją zmywam szamponem - to mo idealny sposób.
KUPIĘ PONOWNIE


Dove Intensive Nourishment Body Lotion

Balsamy do ciała Dove też bardzo, bardzo lubię.
Ten balsam do ciała bardzo ładnie pachnie, co dla mnie jest ważne.
Balsam ma gęstą konsystencję, łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania, pozostawiając skórę odżywioną.
Po użyciu balsamu przez chwilę na skórze pozostaje cieniutki filtr, ale wchłania się w 5 minut, pozostawiając skórę miękką i delikatną w dotyku.

Z Dove najbardziej lubię Beauty Body Milk - muszę kupić :)

KUPIĘ PONOWNIE
Mariza, Lawendowy olejek do kąpieli
Mariza, Lawendowa Sól go Kąpieli

Oba produkty są całkiem fajne.
Przepięknie pachną lawendą.
Zapach odprężający, relaksujący, SUPER!

Działanie? Jak to soli i olejku - przede wszystkim mają pachnieć i pachną.

Tak w ogóle to opinię o tych produktach powinien pisać Juniorek ;), bo w 90% on używał :)

RACZEJ KUPIĘ


Be Beauty żel pod prysznic SPA BALI

Skusił mnie odświeżający, ocaniczny zapach.
Dużo świeżości i peelingujące drobinki.
I co? BOMBA.
Żel fantastycznie nadaje się na dni, kiedy wracam po pracy i potrzebuję energetyzującego kopa. Prysznic z tym żelem nam go zagwarantuje..
Śliczny niebieski kolor też napawa optymizmem

Recenzja wkrótce

KUPIĘ PONOWNIE

BeBeauty Face Expertiv
MASSAGE EFFECT - nawilżający żel do mycia twarzy.

Taki sobie żelek, nie do końca mi pasował, ale zużyłam. Osławionego micelarnego jeszcze nie próbowałam, za to zielony peelingujący miałam i lubię.
Ten żel ma gęstą konsystencję, słabo rozpuszcza go woda i prawie w ogóle się nie pieni. Na twarzy robił taką dziwną maź, którą ciężko było zmyć.
Efekt masażu? Na pewno nie - tych kilka granulek to nawet nie czuć w trakcie używania.

NIE KUPIĘ PONOWNIE


Farmona, Sweet Secret, Kawowy żel peelingujący do mycia ciała
Słodkie Cappuccino & Tiramisu

O tym żelu napisałam już wszystko TUTAJ.

Uwielbiam go, pięknie pachnie, pobudza mnie rano.

NA PEWNO KUPIĘ PONOWNIE.

I kupię też suflet do ciała z tej serii - miałam próbkę i przekonała mnie do zakupu.


AVON, Foot Works, Odświeżający Spray do Stóp Lime Mohito

O tej serii już wspominałam.
Miałam taki okres, że kupowałam kosmetyki Avon do stóp w sporych ilościach, a teraz bym je najchętniej wyrzuciła.

Spray pachniał całkiem ładnie, jak Mohito, jednak trochę bardziej słodko.
Stopy po nim się lekko kleiły, szczególnie podeszwy. Jakoś tam go jednak psikałam latem do sandałków i tak go wymęczyłam.

NIE KUPIĘ PONOWNIE


Mariza, Krem ochronny do rąk BAWEŁNA.

O kremie pisałam już TUTAJ.

Fajny krem, polubiliśmy się.
Nawilża, szybko się wchłania, ładnie pachnie, mało kosztuje.

Jeżeli będę kiedyś coś z Marizy zamawiać to

KUPIĘ PONOWNIE

AVON, Senses, Body Scrub Lagoon.

To też zużycie ze starych zapasów.
Żele z tej serii kupowałam tylko dla zapachu ( lagoon pachnie pięknie ) , ale zaczęły wysuszać mi skórę.

A body scrub? To obok scrubu nawet nie stało.
Znikoma ilość drobinek zatopiona w zagęszczonym żelu pod prysznic.
Żel z Farmony ma ich więcej, a jest żelem a nie scrubem.

Zużyłam go jako żel pod prysznic, ale... nie polecam.

NIE KUPIĘ PONOWNIE



Zużyłam jeszcze dwa antyperspiranty, których używałam zamiennie - Adidas i Lady Speed Stick - oba w sztyfcie, całkiem OK, ale moim ulubieńcem jest Dove :)

I zostało mi na 2 psiki moich ukochanych Acqua di Gioia :(

I koniec... Dochodzi północ, zbieram się spać, a post dla Was ukaże się rano.

Miałyście któreś z powyższych kosmetyków ?
Jakie są Wasze na ich temat opinie?