×

The Versatile Bloger - TAG

Witajcie!

Do zabawy zaprosiła mnie MARHA RITA, za co jej serdecznie dziękuję!

Zasady Versatile Blogger są bardzo proste:

- podziękować za nominacje osobie, dzięki której został włączony do zabawy
- pokazać na blogu nagrodę Versatile Blogger Awards
- ujawnić 7 faktów dotyczących własnej osoby
- nominować 15 blogów, które według nominowanego na to zasługują
- poinformować o fakcie nominowania autorów blogów.



Raz już brałam udział w tym TAGU >>> KLIK - TUTAJ <<<
Ale skoro dostałam nową nominacją to przedstawię Wam jeszcze kilka faktów :)

 Fakt 1
Nie lubię TAG-ów. No może nie, że całkiem nie lubię, ale nie przepadam :) Odpowiadam na nie ze względu na sympatię do zapraszających, ale tak szczerze to średnio mnie to pociąga :)

 Fakt 2
Uwielbiam ZUMBĘ!!! Ten rodzaj tańco-fitnessu zawładnął moim sercem, ciałem, duszą. W dodatku mam fantastyczną instruktorkę BASIĘ, która potrafi mi dodać energii w 5 sekund. >>> TUTAJ <<<
Na Zumbę chodzę od roku, jak tylko dam radę to 2 razy w tygodniu, polecam każdemu!

 Fakt 3
Kosmetyki fascynowały mnie od zawsze - wolałam wydać pieniądze na perfumy czy cień niż na ciuchy już w wieku 16 lat :)

 Fakt 4
Kiedyś paliłam papierosy - zaczęłam w liceum i na początku studiów. Przestałam jak zaszłam w ciążę i do tej pory się zastanawiam jak ja mogłam taki syf brać do ust, bleee.....

 Fakt 5
Marzę o wyjeździe do Nowego Jorku, chciałabym kiedyś zwiedzić to miasto :) Swoje marzenie o Londynie już zrealizowałam, chociaż nie do końca... Marzenie zobaczenia miasta przekształciło się w pragnienie mieszkania tam...

 Fakt 6
Rzadko biorę udział w rozdaniach i konkursach, raczej rzadko zgłaszam się do współprac czy testów, a co najlepsze... tam gdzie biorę udział, gdzie zgłaszam się do testów, to często mam szczęście i udaje mi się "załapać" na kosmetyki, które na prawdę chciałabym przetestować.
Cieszą mnie natomiast rozdania, które mogę organizować dla swoich czytelniczek i mam nadzieję, że będzie ich więcej! Nie tylko kosmetycznych, ponieważ efekty mojego drugiego hobby też Wam wpadają w oko :)

 Fakt 7
Od kilku lat jestem Konsultantką ORIFLAME, bardzo lubię ich kosmetyki, choć nie wszystkie. Mam swoje perełki, jest też kilka bubli. Ogólnie jestem zadowolona. Bardzo lubię wody toaletowe ich produkcji - Midsummer, Volare Magnola i mój ukochany... Embrace Her... mmm

Koniec!
Pozwolę sobie jednak nie TAG-ować dalej :) Kto ma ochotę - niech się czuje otagowany :)
Zapraszam,
Ania!

16 komentarzy:

  1. Myślałam, że będzie jakaś recenzja. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na razie nie wzięłam udziału w żadnym rozdaniu i konkursie, ani nie "współpracuję". Ale własnie się waham nad jednym konkursem blogowym... ;-)

    Fajnie, że masz szczęście tam, gdzie bierzesz udział!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też marzę o wyjeździe do Nowego Jorku... ach mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowy Jork to moje marzenie też. Zapisane do spełnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zumba hmmm...ciekawe ja uwielbiam tanczyć wiec moze zumba bedzie tez dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam tak, że lubię czytać tagi ale sama nie przepadam za ich robieniem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja także nie przepadam za tagami :)
    na zumbie jeszcze nigdy nie byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja także zgłaszam się do testów kosmetyków, które chcę testować. Nie przetestowałabym ani Ziaji, ani Bielendy ani nic z tandetnych firm, które po prostu dla mnie się nie sprawdzają.
    Zgłaszam się do testów dobrych kosmetyków, lub tych, których jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś byłam konsultantką Oriflame i teraz już na te kosmetyki nie mogę patrzeć;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dołączam do obserwatorów;) Świetny blog!;)

    OdpowiedzUsuń
  11. to się odsłoniłaś, ja to popalałam, teraz nie pale i generalnie nienawidze swądu fajek, a jednak czasami na ulicy lubię się wniuchać w dymka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój pierwszy papieros, to 17 lat i egzamin na prawko, długo mi zajęło rzucanie i też dopiero ciąża pomogła.

    OdpowiedzUsuń
  13. też nie lubię tagów

    ach Balea, cudownie, też zbieram się na kolejne kosmetyki:)
    i zapomniałabym miło, że jesteś w grupie żelomaniaczek:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O widzisz, ja dawniej byłam w Avon, od wielu lat już nie jestem. Za to moja przyjaciółka postanowiła zamawiać na własne (czytaj też moje :)) potrzeby. Może powinnam w przyszłości pomyśleć o oriflame, gdyż te kosmetyki znam bardzo mało.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z kolei zumby nie lubię. Jak dla mnie to po prostu bezsensowne (no, prawie, bo teoretycznie ma wyrabiać mięśnie i pomóc chudnąć)skakanie... Chyba, że byłam akurat na takich zajęciach ;) zdecydowanie wolę taniec w czystej postaci.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmetykoholizm , Blogger