Strony

czwartek, 23 maja 2013

Marion, Kuracja z olejkiem arganowym - czy aż 7 efektów?

Heloł, heloł!!!

Ten post jest 200. na moim blogu! WOW! Dziewczyny, szczerze Wam się przyznaję, znam swój słomiany zapał i nie sądziłam, że blogowanie kosmetyczne wciągnie mnie na dobre. Myślałam, że popiszę miesiąc, dwa no max 3 i mi się znudzi, wpadnę w rutynę, odechce mi się, obowiązki domowe znów przejmą górę. A tu... SUPRISE!
Kosmetycznie bloguję już 10 miesięcy i wciągam się co raz to bardziej. A to wszystko przez Was!!!
Tak, tak. Czytacie, komentujecie, bierzecie udział w rozdaniach, poznaję Was na spotkaniach. Blogerę się ze mnie zrobiło moją pełną okrągłą gębą :D:D
A tak poważnie to pisanie sprawia mi Wiele radości i daje dużo odprężenia. Siadam z komputerkiem na kolanach i zanurzam się w kolorowym śmiecie kosmetyków i odrywam się od tych nie zawsze kolorowych spraw. To jest świetne!

Dziękuję Wam za to, że jesteście tutaj ze mną.

A teraz wracam już do kosmetyku, o którym chciałam Wam dzisiaj napisać.



Marion, Kuracja z Olejkiem Arganowym

Kuracja z olejkiem arganowym - Jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.
 Sposób użycia:
1. Przed modelowaniem:  W zależności od rodzaju i długości włosów rozetrzeć w dłoniach 1-2 krople produktu i rozprowadzić na umytych, wilgotnych włosach. Nie stosować u nasady.
2. Na wykończenie fryzury: W zależności od rodzaju i długości włosów rozetrzeć w dłoniach 1-2 krople produktu i rozprowadzić na końcówki suchych włosów.

Skład(INCI): Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Dimethicone, Phenyltrimethicone, Isoprpopyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, CI 47000, CI 26100, Benzyl Alcohol, Benzyl Sylicate, Benzyl Cinnamate

Pojemność/Cena: Ja kupiłam opcję 50 ml za 10,99 zł, są też wersje 15 ml.


Kuracja ma postać olejku o delikatnie pomarańczowym zabarwieniu. W butelce wygląda na ostro pomarańczowy, ale na dłoni tego koloru nie widac juz prawie nic. Zapach jest całkiem przyjemny, delikatny i lekko słodki i nie utrzymuje się długo na włosach.
Butelka ma wygodną pompkę, która dozuje niewielką ilość produktu, co jest bardzo wskazane. Pompka się nie zacina tylko czasami odrobina olejku na niej zostaje i trzeba ją przetrzeć co jakiś czas suchą chusteczką.

Działanie.
Producent obiecuje nam 7 efektów i z tych właśnie efektów postaram się go dzisiaj rozliczyć.
1. Przywraca piękny połysk. Tu się muszę jak najbardziej zgodzić. Czy to nałożony na mokro czy na sucho sprawia, że włosy pięknie lśnią i ładnie odbija się w nich światło. Najfajniejszy efekt daje rozprowadzenie od pół do jednej kropelki w dłoniach i nałożenie na suche włosy. Połysk jest piękny. Punkt przyznany: 1
2. Regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza. I co ja mam napisać? Nie mam mikroskopu, żeby to sprawdzić. Wygładzenie... no owszem tu się mogę zgodzić, włosy są gładsze i przyjemniejsze w dotyku, ale regeneracji od wewnątrz ocenić w stanie nie jestem. Punk przyznany: 0,5
3. Ułatwia rozczesywanie i układanie.  Yes. I znów muszę przytaknąć. Po nałożeniu kuracji na wilgotne włosy nie mamy najmniejszego problemu z ich rozczesaniem. Nie kołtunią się. Układanie? Jak najbardziej. Zmiękczone włosy układają się dużo lepiej. Punk przyznany: 1
4. Wzmacnia i nawilża. Hmm... no chyba jednak nie do końca. Umówmy się - silikonki tylko sprawiają takie wrażenie. No może ta odrobina olejku arganowego ma takie działanie, ale... NIEEE efekt jest tylko z pozoru. Punkt przyznany: 0
5. Nadaje miękkość i elastyczność. I tym razem znów się zgadzam, przytakuję. Co prawda ma to związek z punktem 3, miękkie włosy dobrze się rozczesują a elastyczne lepiej układają :) W każdym bądź razie takie właśnie są. Punk przyznany: 1
6. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. No tak, włosy zabezpieczone silikonami są  przed zewnętrznymi czynnikami zabezpieczone :) Punkt przyznany: 1
7. Zapobiega puszeniu się włosów. Moich zapobiega. Trochę je w końcu obciąża na końcówkach przez co nie mają się jak puszyć :)  Punk przyznany: 1.
Podsumowując : 5,5 pkt / 7

Wynik całkiem niezły i ja jestem z działania kuracji zadowolona. Trzeba z nią troszkę uważać, zbyt duża ilość może obciążyć włosy, ale kropelka, max 2, na moje włosy to ilość zupełnie wystarczająca.


Co prawda nie przebija działaniem Serum L'Biotica ale jest miłą odmianą :)

Kosmetyki Marion co raz bardziej mnie kuszą i jestem zła, że tak ciężko je dostać! Z dostępnością jest bardzo słabo.

Znacie? Lubicie? Co z Marion-a możecie jeszcze polecić?

Ania

49 komentarzy:

  1. Co do pisania i słomianego zapału miałam to samo a piszę już ponad rok :D Dlatego wiem co czujesz i jak to uzależnia, tym bardziej jak się wie, że jest dla kogo pisać :)

    A co do odżywki mnie jakoś nie skusiła, nie lubię tego typu odżywek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, świadomość, że ktoś mnie czyta i to mu się podoba, jest fantastyczna!

      Usuń
  2. Ja w kosmetykach Marion się zakochałam, zaczęło się od ultralekkiej odżywki z tej właśnie serii z olejkiem arganowym, ta kurację którą opisujesz też mam, mam jeszcze taka termoochrone czerwoną i taki niby jedwab a lista tego co z tej firmy chce przetestować jest długaaa:) wszystkimi produktami jestem zachwycona. A co do dostępności to fakt, jest problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusisz!!!
      To całkiem fajne i niedrogie polskie kosmetyki.

      Usuń
    2. To prawda. Kusze bo produkty sa tego warte.;)

      Usuń
  3. Nie słyszałam o nim, ale chyba niezły skoro, aż tyle punktów mu dałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam i nawet nie kojarze z drogerii :)

    ps. gratulacje wytrwałości, fajnie się Ciebie czyta, więc tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle, no właśnie słabo jest z ich dostępnością, a szkoda...

      Dziękuję :) Do Ciebie też lubię zaglądać :)

      Usuń
  5. Mam tę kurację, jestem z niej bardzo zadowolona. Akurat teraz testuję ampułki, a potem wezmę się za ocet malinowy do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam kupić tą malinową serię ale u mnie nigdzie jej nie ma

      Usuń
  6. ale super recenzujesz kosmetyki, najlepsze o tym mikroskopie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kadiku.
      Odzywają się moje biologiczno-chemiczne zapędy

      Usuń
  7. Długo tu już jesteś Aniu!
    Ja też mam słomiany zapiał(zresztą wiesz o tym;)) a nadal się jako tako trzymam :D
    Gratulacje :*
    A co do Marion to ja uwielbiam ich produkty do włosów- pisałam właśnie o odżywce z olejkiem arganowym, eliksirze prostującym włosy i o błyskawicznej odżywce- wszystkie te 3 rzeczy się u mnie sprawdziły, a jeśli znowu chodzi o micele to jestem z nich średnio zadowolona :/ A tego małego widziałam w Kosmyku przy kasie w takiej kuli, co nie? :D Miałam kupić,ale zrezygnowałam, choć wiesz... co się odwlecze to nie uciecze :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na mnie to długo:) i wciągnęłam się na dobre :)
      Chyba poczynię jakieś internetowe zakupy.

      Usuń
  8. używam i uważam, że spisuje się w 100% ;)
    gratuluję 200 posta ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie tą kuracją, muszę poszukać .

    OdpowiedzUsuń
  10. przypomniałaś mi że mam maseczkę w saszetce z tej serii :D

    gratuluje 200 posta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super recenzja chyba warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam tą kuracje i stosuje, co do działania oczywiście sie z toba zgadzam!! Niestety trzeba uważać z tym olejkiem :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czy to produkt dla mnie... Mam wrażenie, że obciążałby mi moje i tak ciężkie włosy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam maseczkę z tej serii i u mnie tych 7 efektów widać nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  15. właśnie jestem w trakcie stosowania tej "kuracji". Swoje działanie spełnia, mi chyba najbardziej podoba się... zapach :D wg mnie podchodzi pod wanilię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam go dzisiaj i się nad nim zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak go kupuje od 2 miesięcy i kupić nie mogę :d
    Ale zachęciłaś mnie do niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam nic z Mariona do pielęgnacji włosów, ale wydaje mi się, że olejek ten mógłby mi obciążać włosy, jak miałam w przypadku szamponu Joanny z olejkiem arganowym.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja się czaję na tą kurację i jakoś nam nie po drodze ;) sporo drogerii internetowych ma w ofercie kosmetyki marion- jak kupuję się kilka to te kilka zł za przesyłkę to nie tak dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję tylu postów :) ciekawe czy ja tylu dotrwam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej firmy, ale moje włosy lubią olejek arganowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluje 200 postu! :-)

    Bardzo lubię Cię czytać, więc pisz! :-D

    OdpowiedzUsuń
  23. miałam ten produkt i jak dla mnie był dobry ;) z tego co pamiętam pomagał w rozczesywaniu, włosy po nim były błyszczące i łatwo się układały ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam go ale chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  25. niby same silikony ale jak człowiek chce mieć idealnie proste włosy to dobrze się sprawdzają i do tego dobrze chronią końcówki ;) a raczej jakbyś nałożyła sam olej arganowy to miałabyś tłuste strąki, więc takie niwelowanie tłustości z strony silikonów jest z jednej strony dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. mam ten olejek, ale jeszcze go nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  27. 200! Sporo!:D Gratulacje! Wydaje mi się, że 5,5/7 do niezła ocena;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja się bardzo cieszę, że się wciągnęłaś :-** Produkt wydaje się naprawdę spoko! Chyba Ci nie mówiłam, ale zazdroszczę Ci, że Twoje włosy są takie gęste :-)).

    OdpowiedzUsuń
  29. Kusi mnie ten produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  30. lubię tego typu olejki. teraz mam też z linii arganowej ale z avonu.
    używam tylko kropelki po myciu starczy mi na wieki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. u mnie jest taka mała drogeryjka, żadna sieciówka typu R czy H, i w niej zatrzęsienie kosmetyków Marion...po twojej recenzji pewnie się skuszę na to cudo ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię, najlepsze szampony koloryzujące (używane przez mamę, bardzo sobie chwali) i termoochrona - rzeczywiście zabezpiecza włosy, łatwiej się rozczesują i nie elektryzują. Rzeczywiście ciężko z dostępnością, planuję spróbować w najbliższym czasie więcej z jej kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja już dawno niczego z marionu nie miałam, a tutaj takie cudeńko ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubiłam to serum, a w szczególności jego zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzięki za recenzję, zastanawiałam się nad zakupem tego olejku.
    Co do firmy Marion to miałam okazję używać tylko żelu do twarzy 3w1 (całkiem niezły).

    OdpowiedzUsuń
  36. Też żałuję, że Marion ma tak słabą dostępność, jest parę rzeczy na które poluję.

    Tego olejku nie znam, ale patrząc po wynikach Twojego testowania, chyba warto go poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Gratuluję 200 posta :) Marion jest mi zupełnie nieznaną firmą, ale produkt, który przedstawiłaś wydaje się kuszący. Całe szczęście, że pielęgnację włosów ograniczam do szamponu i sporadycznie odżywki, bo te wszystkie specyfiki do włosów najchętniej przygarnęłabym wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Muszę przyznać, że spodziewałam się, że znacznie słabiej wypadnie ten olejek w tym rozrachunku, a tutaj proszę, zdobył całkiem dużo punktów i okazał się być dobrym kosmetykiem :) Ja leciałam jak do miodu do kosmetyków z olejem arganowym, aż w końcu kupiłam taki czysty olejek i jest spokój :) Ale produkt Marion na pewno zapadnie mi w pamięć po Twojej recenzji, ciekawe czy natrafię na niego gdzieś u siebie w mieście podczas pobytu w Polsce, bo Marion jest u mnie bardzo słabo dystrybuowane :(

    OdpowiedzUsuń
  39. ah ten olejek arganowy wszędzie go pełno i w dodatku w samych superlatywach!

    OdpowiedzUsuń