Strony

sobota, 13 lipca 2013

Różany smakołyk na ustach mych... Pat&Rub... mniam...

Witajcie!

Jestem już w domciu, z urlopu zadowolona. Jak fajnie!

A dzisiaj, moje Drogie Koleżanki, o przepysznym produkcie mowa :)


Takie niepozorne małe pudełeczko a tyle pyszności!

Peeling ( piling) do ust to kosmetyk, którego sama bym sobie nie kupiła raczej, gdybym wcześniej nie spróbowała. Ten łobuziak sprawił jednak, że nie mogę się bez niego obyć a w dodatku... Muszę się hamować, żeby go nie zjeść!!!


Piling zapakowany jest w plastikowy słoiczek, dodatkowo posiada kartonik, na którym znajdują się wszystkie informacje o produkcie.


Według producenta:
Piling do Ust Różany PAT&RUB LIPS to kosmetyk naturalny, który delikatnie złuszcza skórę ust, a następnie nawilża ją i wygładza.
100% natury tak ważne na ustach!
Piling jest kompozycją zdrowego cukru z brzozy oraz olejów i maseł roślinnych.
Kosmetyk błyskawicznie wygładza i odżywia usta. A ile przy tym przyjemności! Naturalne aromaty uwodzą, ksylitol osładza dzień.
Pojemność/Cena: 30 ml/ 49 zł


Konsystencja to kryształki ksylitolu ( tzw. cukru brzozowego) wymieszane z kompozycją olejków. Według mnie olejków mogłoby być więcej, ponieważ piling jest bardzo sypki i często mi spada z palca i mocno osypuje się z ust w trakcie wykonywania złuszczania. Miałam nadzieję, że olejki spłynęły niżej, ale cały peeling ma taką samą konsystencję. To taki jego malutki minus :(

Kosmetyk pachnie i smakuje różami, co ja wręcz uwielbiam. Na prawdę muszę się powstrzymywać, żeby go od razu nie zlizać z ust. Jest przepyszny!




Gdy nałożę go na usta wykonują delikatny masaż okrężnymi ruchami. Kryształki delikatnie drapią wargi, nie sprawiając bólu. Trzeba tylko uważać, żeby się nie osypywał dlatego najczęściej wykonuję peeling na leżąco. Po wszystkim nie trzeba nawet wstawać - wszystko, co mamy na ustach wystarczy... Zjeść! :) Mniam!

Regularne używanie peelingu, co 2-3 dni, sprawiło, że w końcu nie mam suchych skórek a pomadki ładnie wyglądają na moich ustach. Wargi są gładsze, lepiej odżywione. W dodatku peeling jest bardzo wydajny, wystarczy go odrobina do wykonania zabiegu. Po peelingu nie musimy też nakładać balsamu do ust, ponieważ zostają na nich pielęgnujące olejki.

Ja zostałam fanką tych peelingów. Wcześniej do tego zabiegu używałam tylko miodu zmieszanego z cukrem trzcinowym, ale nie robiłam tego zbyt często, ponieważ... nie chciało mi się specjalnie przygotowywać kosmetyku. Przyznaję, że gotowa opcja bardziej mi odpowiada. Taki leniuszek ze mnie pod tym względem.

A Wy? Używacie peelingów do ust? Co polecacie?
Ja mam ochotę na jeszcze inne opcje, pomarańczowa wygląda wyjątkowo kusząco :)
Dziękuję PAT&RUB :)

Buziaki,
Ania

73 komentarze:

  1. Peeling tak ale tylko do ciała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ usteczka też potrzebują złuszczania!

      Usuń
  2. omomomomm *.* smacznie wyglada

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie uzywam peelingow do ust, ale ten kusi wyjatkowo mocno :D Zapraszam na konkurs u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne smaki też kuszą.
      Swoją drogą - koleżanka ma różany błyszczyk - jest cudowny!

      Usuń
  4. tez go mam i też uwazam, ze moglby byc bardziej mokry :) ale przy mej miłosci do rożanych kosmetyków - wybaczam mu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O Chryste, nigdy nie dałabym za to takiej kasy, szaleństwo :O
    Od zawsze robię sobie cukrowy peeling (ze zwykłego cukru) z różnymi dodatkami, też jest pyszny, też pachnie i też działa. A kosztuje pewnie z 20gr :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja właśnie jestem leniwcem :) nie lubię sama robić kosmetyków.
      Co do ceny - jak kto może sobie pozwolić, choć nie ukrywam, że mogłyby być ciut tańsze

      Usuń
  6. To najpyszniejszy produkt z P&R :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, też jesteś fanką różanych smakołyków?

      Usuń
  7. nie stosowałam jeszcze peelingów do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować! Moje ustą są teraz dużo gładsze :)

      Usuń
  8. Mam wersję kawową,którą uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawiusia! Uwielbiam kawę! Peeling musi być super!

      Usuń
  9. Miałam ten peeling do ust,ale jego zapach skutecznie mnie od niego odstraszał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę przeciwniczkę różanych aromatów :( ojjj... nie przyjmiemy Cię do klubu Różoholiczek :P

      Usuń
  10. Mój ulubiony peeling do ust to scukrzony miodzik. ;-)

    Fajnie, ze wypoczęłaś! Też właśnie wracam, choć nie z urlopu. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodzik, ale skrystalizowany :) z odrobiną cukru brązowego. Tylko zawsze zapominam zrobić... a później mi się nie chce... i dlatego rzadko robiłam.
      A jak mam gotowy to rach ciach

      Usuń
  11. mam ten sam zapach co Ty, ale jakoś nie rozumiem zachwytów nad nim - dla mnie zbyteczny dziwak, a w dodatku bardzo drogi :/ ale pachnie faktycznie apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem fanką różanych zapachów, więc... jestem w nim zakochana!

      Usuń
  12. mam ten sam problem z osypywaniem się drobinek z wersji pomarańczowej i chęcią zjedzenia całego słoiczka ;)
    Mam nadzieję, że wypoczęłaś! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypoczęłam i to bardzo, dziękuję!
      Osypywanie to taki właśnie mały minus tego peelingu.

      Usuń
  13. mam identyczny :) służy mi już kilka miesięcy i jestem z niego mega zadowolona, trochę mi się zjadło :P nie przez przypadek :D
    pokaż fotki z wakacji :D pogoda dopisała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda nam dopisała, dzięki!
      Zdjęcia? hmm... nie mam wiele, ale może coś wrzucę :)

      Usuń
  14. kusi mnie od dłuższego czasu

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie sobie kupiłam wczoraj pomarańczowy. Jestem bardzo zadowolona, ale różany odpadł dla mnie ze względu na zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy to kolejny, który chcę mieć :)

      Usuń
  16. Chętnie kupię i wypróbuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja usta peelinguję samoróbkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam cierpliwości do samoróbek :)

      Usuń
  18. Mam dokładnie tę samą wersję.
    I uwielbiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ah, marzę o nim! Pomarańczowy też musi być super ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda pieniędzy na takie rarytasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jest kwestia sporna :)
      Ja tam lubię sobie zafundować czasami jakiś rarytas :)

      Usuń
  21. U mnie peeling to głownie cukier + np. oliwa z oliwek :) tez wychodzi super :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam go i też musze się powstrzymywac aby go nie zjeść ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. ja muszę się w końcu skusic na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Te peelingi do ust Pat&Rub, szturmem zdobyły serce blogosfery. Zawsze, jak czytam ich recenzje, to pada stwierdzenie, że właśnie wcześniej się uważało ten produkt za zbędny, a teraz ciężko bez niego żyć. Aż się sama boję go spróbować, by przypadkiem nie zwariować na jego punkcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszyscy tak bardzo reklamują ten produkt i choć nie uważam, że peeling do ust jest zbędny (pomaga widocznie poprawić kondycję tej delikatnej okolicy) to jednak 50 zł za produkt, który z powodzeniem możemy zrobić sami w domu moim zdaniem nadal jest zdzierstwem. Zapewne jakbym go dostała, to byłabym zadowolona, ale sama na pewno nigdy go nie kupię, właśnie ze względu na cenę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Od dawna mam na niego ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale super, tylko bałabym się, że go zjem:p

    OdpowiedzUsuń
  28. Pewnie sama go sobie nie kupię, ale gdyby ktoś chciał mi zrobić miły prezent, to nie pogardzę :P Na razie taki peeling zastępuje mi szczoteczka do zębów :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja właśnie tylko taki miodowy peeling do ust stosowałam, innych nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ten produkt niezedytowanie jest dla mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam peeling do ust z Lusha. Pachnie i smakuje jak guma balonowa:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam błyszczyk różany;) troszkę mocny ale rewelacyjny;) a na ten peeling mam ogromną chęć;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Chętnie bym wypróbowała, niestety nie za tą cenę. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam go jeść jak jestem u Dominiki :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam podobny produkt tylko że z lusha który ostatnio tak bardzo się zbrylił że praktycznie jest już do wyrzucenia;/

    OdpowiedzUsuń
  36. Peeling do ust?? ekstra !! muszę go kiedyś sprawdzić :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam go , mam :) trafil mi sie w paczuszce ze spotkania bloggerek :) Cudo , tez wreszcie musze cos o nim naskrobac ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem za tym żeby złuszczac również skórkę na ustach,a peeling musi byc obłędny:)

    OdpowiedzUsuń