Strony

czwartek, 22 sierpnia 2013

Bingo SPA Oczyszczająca maska błotna do twarzy

Witajcie!

Dzisiaj o kolejnym produkcie, który otrzymałam od sklepu Naturica.pl.

Oczyszczająca maska błotna do twarzy BingoSpa o naturalnym zapachu mięty, do cery tłustej, skłonnej do wyprysków.


Bingo SPA
Oczyszczająca maska błotna do twarzy BingoSpa o naturalnym zapachu mięty, do cery tłustej, skłonnej do wyprysków.
Zawiera mineralne składniki aktywne:

    10% naturalne błoto z Morza Martwego
    5% biała glinka (kaolin)
    5% tlenek cynku
    0,2 % olejek miętowy


Maseczkę możecie kupić TUTAJ w cenie 12,99 zł


Maskę używam razem z peelingiem. Tego zestawu używam raz w tygodniu od ponad miesiąca. Za każdym razem jestem z działania zadowolona. O peelingu pisałam Wam TUTAJ.
Maseczkę nakładam na twarz pędzlem, omijam jedynie okolice oczu i usta. Po nałożeniu maski czuję delikatne mrowienie / pieczenie. Nie jest mocne ale odczuwalne. To chyba zawartość olejku miętowego tak działa. Przechodzi po 2-3 minutach. Maskę trzymam na twarzy około 10 - 15 minut. Nie daję jej wyschnąć. Spryskuje ją w międzyczasie wodą termalną ( jeżeli akurat mam) lub wodą mineralną przelaną do atomizera. Bardzo nie lubię kiedy glinka wysycha mi na twarzy. Czuję, że wtedy nie działa tak jak trzeba a skóra wtedy jest nieprzyjemnie ściągnięta i staje się zbyt wysuszona.
Po zmyciu maseczki skóra jest delikatnie rozjaśniona ( efekt taki mam po większości glinek), szybciej wysuszają się zmiany. Zaraz po użyciu zestawu peeling / maseczka Bingo SPA muszę nałożyć na twarz krem, czuję taką potrzebę. Świetnie się w tym momencie sprawdza Lekki krem brzozowy z Sylveco.
Polubiłam się z tą maseczką :)


Maseczka jest szara, takie ubite na piankę błotko :) Ma delikatną, lekką, puszystą konsystencję. Palcami trochę śmiesznie się rozsmarowuje, dlatego najbardziej lubię ją nakładać pędzlem. Pachnie glinkowo - miętowo. Ziemisty zapach. Po nałożeniu na twarz zapach szybko się ulatnia.



Dziękuję bardzo Pani Uli za przekazanie produktów a Was zapraszam do sklepu naturica.pl oraz na blog Pani Uli, na którym organizuje ona konkursy i rozdania dla blogerek Rozdawajka TUTAJ !!!


Pozdrawiam,
Ania

25 komentarzy:

  1. Ja mam zbyt dużo maseczek aby kupować coś nowego :) A ta wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie zamierzam ją zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. coś dla mojej kaprysnej ceny.
    Jednak z ta marka ani kosmetykami jeszcze styczności nie miałam.
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Bingo Spa tylko maski do włosów mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  6. miętowej maseczki jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowałaś mnie bardzo tą maską. Wpiszę ją sobie do mojej chciejlisty, żeby o niej nie zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Również mam tą maseczkę i też ją polubiłam. Szkoda, że nie mam dostępu do tych kosmetyków u mnie w mieście, bo coś czuję, że mają więcej takich fajnych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, jestem gotowa na Akcję Zrzut. :-) Kiedy zaczynamy?

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna jest, ale mnie za bardzo piecze w twarz, widocznie mam bardziej wrażliwą cerę. Nie mogę się do tego uczucia przyzwyczaić i nie wytrzymam z tą maseczką dłużej niż 3 minuty :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam maskę z kolagenem ale strasznie mnie po niej wysypało:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam zamiar kupić tą maskę, jeśli ją gdzieś znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też miałam błotną maseczkę z Bingo SPA, wersja bodajże z jedwabiem, czy coś takiego, ale niestety u mnie był to kolejny produkt, który zniechęcił mnie do firmy, ich maski całkiem się u mnie nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi interesująco, ale mimo wszystko boję się eksperymentować z kosmetykami BS na twarz..

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze, nigdy chyba glinkowej maski na twarzy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja równeiz lubie ta maske błotną :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oooo! to co napisałaś o zastyganiu! mam tak samo, ze czuję ściągniecie i w ogóle mam wrażenie jakby mi zabetonowano twarz :P
    pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzisiaj pierwszy raz jej użyłam i jak na razie jest nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń