Strony

piątek, 16 sierpnia 2013

BingoSpa Średni peeling do twarzy

Witajcie!

Przyznaję się bez bicia! Do kosmetyków BingoSpa podchodziłam jak pies do jeża, na prawdę! Czytałam o nich całkiem pozytywne recenzje na blogach, jednak kosmetyki marki zupełnie mnie do siebie nie przyciągały. Gdy dostałam propozycję współpracy od Pani Uli ze sklepu naturica.pl stwierdziłam, że będzie to świetna okazja do przełamania bariery i poznania produktów.

ŚREDNI PEELING BŁOTNY DO TWARZY


Średni peeling błotny BingoSpa z kwasem mlekowym i kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa z twarzy martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 3% mielonych pestek z owoców, kwas mlekowy i pięćdziesięcioprocentowe kwasy owocowe.

Peeling ma 100 g i możecie go kupić np. w sklepie Naturica.pl, a dokładniej TUTAJ. W tym momencie jest w promocji i kosztuje 14,30 zł




Peeling ma konsystencję raczej rzadkiego błotka z zatopionymi w nim drobinkami. Nakłada się go bezproblemowo, nie spływa z rąk ani tym bardziej z twarzy.

Zgodnie z nazwą produkt ma średni stopień ścierania. Uważam, że jest to kosmetyk nawet uniwersalny. Biorąc mniejszą jego ilość i lżej dociskając rękoma możemy wykonać peeling bardzo delikatny, zbliżony nawet do masażu. Natomiast przy nałożeniu na twarz większej ilości peeling całkiem nieźle oczyszcza. Zawarte w nim drobinki nie są ostre, więc nie musimy się obawiać o zrobienie sobie nim krzywdy.



Kosmetyk bardzo dobrze usuwa martwy naskórek z twarzy, używam go również na szyję i dekolt i tu też jest fajnie. Zawartość glinki oraz kwasów owocowych sprawia, że po jego użyciu czuć, że skóra jest bardzo dobrze oczyszczona i "odtłuszczona", nie pozostawia natomiast uczucia ściągnięcia. W połączeniu z maseczką ( o której niebawem ) tworzą całkiem przyjemny duet dla mojej cery.
Po zabiegu peeling + maseczka twarz staje się rozjaśniona, strefa T na chwilę uspokojona, a wypryski szybciej się goją. Zauważyłam też delikatne zwężenie porów po użyciu, niestety stan rozszerzenia wraca juz następnego dnia.


Nieco się przekonałam do kosmetyków tej firmy :) Żałuję, że u mnie jest ich bardzo mało, wręcz wcale ich nie ma :( szkoda.

Dziękuję bardzo Pani Uli za przekazanie produktów a Was zapraszam do sklepu naturica.pl oraz na blog Pani Uli, na którym organizuje ona konkursy i rozdania dla blogerek Rozdawajka TUTAJ !!!

Pozdrawiam,
Ania

31 komentarzy:

  1. Wygląda ciekawie. Lubię, gdy peelingi do twarzy są konkretniejsze. Nie przepadam, gdy muszę się namachać, a potem mam wrażenie, że i tak nic ciekawego się nie wydarzyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest o średnim stopniu ścierania ale Bingo Spa ma też mocniejszy od tego peeling. A jak lubisz konkretne zdzieraki do twarzy to polecam diamentowy peeling do twarzy Organic Therapy!

      Usuń
  2. Nie miałam, ale wygląda ciekawie. Chętnie bym go przygarnęła, jeśli znajdę gdzieś stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarnie możesz mieć problem. Dostępność, a raczej jej brak, to ogromna wada marki. Na szczęście jest internet.

      Usuń
  3. lubię takie peelingi delikatne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest średnio delikatny. Ale jest też delikatniejsza opcja peelingu z blotka.

      Usuń
  4. Miałam taki peeling błotny ale tyko kwasy owocowe w nazwie ... był genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja mam jakąś niewytłumaczalną ale jak narazie nie do pokonania obawę przed używaniem produktów Bingo Spa do twarzy, nie wiem czy to cena czy opakowania czy ogólny odbiór marki tak na mnie wpływają aleeeeeee nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. As, ale popatrz tak 14 zł za peeling to w sumie wcale bie jest tak mało :) można przecież kupić jakiś za 5 zł. Ha ha.
      A tak poważnie to ja też miałam opory, do marki w ogóle nie mówiąc już o twarzy, i nie żałuję :)

      Usuń
    2. masz rację co do ceny, jednak dalej nie ogarne ich na swojej papusi :)

      Usuń
    3. ja to chyba mam opory ogólnie przed peelingami mechanicznymi teraz. Niby miałam glam glow, ale nie było to najprzyjemniejsze doświadczenia pod kwestią ścierania naskórka chociaż skuteczne.

      Usuń
  6. Tego kosmetyku nie miałam, ale obecnie przeżywam zauroczenie ich maską do włosów z karite. Fajny kosmetyk za jedyne 7 zł. Muszę o niej naskrobać posta ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Też go mam aktualnie, w sumie fajnie aczkolwiek czasem mam wrażenie że produkty są bardzo podobne do siebie np balsamy

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tego peelingu, ale już chyba znalazłam swojego ulubieńca :) Niedługo napiszę o nim coś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem przystępny się wydaje :D
    U mnie BingoSpa nie ma w ogóle, więc dobrze że u Ciebie chociaż marny wybór jest...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam peeling bingospa i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za błotkiem, ale przyznam tego jestem ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  12. Pilingi od bingo to jedyna rzecz jaka mnie nie kusi od nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mialam ich produktow do twarzy. Ale ten brzmi zachecajaco

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam już jeden peeling z tej firmy i byłam z niego zadowolona, ale szkoda że nie można ich kupić stacjonarnie;/

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też ich nie ma,a szkoda,bo ten wygląda całkiem całkiem;)

    OdpowiedzUsuń
  16. tego jeszcze nie miałam, ale kosmetyki z bingo spa lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. O nie, nie zaryzykuję niczego na twarz od BS. Już miałam przygodę z ich kremem i dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj tyle produktów z bingo znam,a tego jakoś pierwszy raz widzę..

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja markę Bingo Spa lubię w sumie przez kosmetyki do włosów, wszystko co od nich zakupię mnie zachwyca :-))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nic nie miałam z tej firmy, ale czytam o nich często, może się w końcu skusze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Z BingoSpa tylko maski do włosów mnie interesują.

    OdpowiedzUsuń