Strony

wtorek, 17 września 2013

(Nie)Delikatna Szałwia od Green Pharmacy

Witajcie!

Chciałam dzisiaj zrobić post z nowościami... z tym, co przez ostatni czas kupiłam, dostałam, wymieniłam się, odkupiłam... i poległam... za dużo tego. W samą niedzielę po spotkaniu z moimi lasencjami przytaszczyłam całą reklamóweczkę do domu i jeszcze wcześniej były różne rzeczy... Stwierdziłam, że niestety nie mam na to dzisiaj siły.

Za to dzisiaj słów kilka o kosmetyku, który kompletnie się u mnie nie sprawdził, i z tego co czytałam u innych dziewczyn też nie.

Green Pharamcy, Delikatny Żel do mycia twarzy



Pierwszą buteleczka kupiłam w przypływie zachwytu nad faktem, że GP jest dostępne w Suchej, co było to brałam, między innymi ten żel. Buteleczkę drugą dostałam na spotkaniu blogerek. W planach miałam jedną z buteleczek przeznaczyć na rozdanie, ale.. to było przed tym zanim go użyłam.

Słowa producenta i skład:



Na główną uwagę zasługują słowa: "Nie ściąga i nie wysusza delikatnej skóry twarzy", które nijak nie mają się do stanu faktycznego. Już po pierwszym użyciu żelu poczułam dość mocne ściągnięcie twarzy, ale miałam nadzieję, że to po prostu dobre oczyszczenie. Niestety po kolejnych dwóch dniach i użyciu kremu, skóra zaczęła wołać o pomoc. Mocno sucha, ściągnięta po każdym umyciu, wręcz piekąca. NIE, NIE, NIE! Czego się spodziewać z SLES na 3. miejscu w żelu do mycia twarzy, który ma być niby delikatny. Ten jest (nie)delikatny! W całej swojej naiwności robiłam do niego kilka podejść. Nie udało się...




Zrezygnowałam z pomysłu obdarowania kogoś tym kosmetykiem, nie chcę żeby ktoś go używał. Wiem, że dla kogoś może okazać się strzałem w 10. ale dla mnie na prawdę ten żel jest koszmarny. Skłonność do podrażnień to on może wywołać :)
Jedyne jego plusy to fajny zapach, wygodna pompka i fakt, że dobrze domywa... pędzle. Do tego właśnie jest przeze mnie używany - do mycia pędzelków :) I to jest jedyna rzecz, do której się spisuje, bo nawet skórę rąk wysusza.




Pomimo tego, że nie lubię pisać negatywnych recenzji, ten produkt na inną nie zasługuje...

Ale żeby sobie coś uprzyjemnić w ten paskudny dzień... trochę pracy :)
I zapraszam Was na Kosmetykoholizm.com.pl

Buziaki,
Ania

59 komentarzy:

  1. w drogerii na pewno już na niego nie spojrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, chyba że masz bardzo tłustą skórę, gruba i odporną na podrażnienia.

      Usuń
  2. Słyszałam o tej firmie, ale nie miałam ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, będę się go wystrzegać raczej. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro wysusza, to może byłby dobry dla kogoś kto ma skórę tłustą ;) ale skoro już znalazłaś dla niego zastosowanie, to dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dla kogoś z bardzo tłustą i grubą skórą.
      Ja niestety nie polecam !

      Usuń
  5. nie miałam nieprzyjemności testować ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam, dobrze że się nie skusiłam w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobrze, dobrze :)
      nie wiem jak inne rodzaje, ale ten dla mnie jest totalnym niewypałem

      Usuń
  7. U mnie niestety też się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz!
      BERY miała fantastyczny post na jego temat o tytule: "DIY: Jak zrobiś suchą skórę"

      Usuń
  8. Podobno do mycia twarzy najlepsza jest ich pianka i żel...do higieny intymnej :P. Chociaż bardzo lubię kosmetyki GP (głównie szampony i masła do ciała) to chyba tego specyfiku nie spróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masła nie miałam, ale lubię peeling cukrowy i balsamy do włosów.
      Piankę chcę kupić z Decubala albo z Biodermy :)

      Usuń
  9. mam, ale nie podoba mi się zapach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie tylko zapach się podoba :) Ale ja lubię takie "ziółkowe"

      Usuń
  10. ja tez go mam, uzywalam z przyjemnoscia, zapach byl fajny i na moja buzke dzialal swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką masz skórę? Tłustą?
      Ja wiem, że kosmetyki różnie oddziałowują na skórę, ale u mnie tragiczny był

      Usuń
  11. a ja bym pewnie spróbowała nim włosy umyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... to też jest myśl!
      3 dni temu rozpoczęłam drugie opakowanie, więc jeszcze go mam :)
      Jak nie zapomnę to włosy spróbuję nim umyć :)

      Usuń
  12. Dobrze wiedzieć -a wygląda obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opis ma fajny!
      Nie próbowałam innych wersji, ale jakoś nie kuszą.

      Usuń
  13. ooo a ja kilka dni temu go kupiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że akurat u Ciebie będzie dobrze działał :)

      Usuń
  14. chociaż z pędzlami sobie radzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żelu nie miałam ale używam aktualnie szamponu z GP i też nie jestem zadowolona:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon miałam jeden i był ok, ale tylko OK. W połączeniu z balsamem do włosów to jeszcze spoko :)

      Usuń
  16. Nie używałam go i jakoś mnie nie kusi, a tym bardziej po Twojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja w ogóle już się nie lubię z tą firmą, tylko kremy do stóp są OK, z resztą już nie ryzykuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do stóp jest w miarę... za to krem do rąk... beznadziejny!

      Usuń
  18. to przy mojej suchej skórze nie chcę myśleć co by było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie :)
      Na pewno nie powinnaś używać żeli z SLES :)

      Usuń
  19. Ach , dobrze że chociaż do pędzli się przydał :D

    OdpowiedzUsuń
  20. porażka.
    Przy suchej lub podrażnionej skórze spróbuj żel od Lirene ten różowy.
    U mnie masz recenzję :)
    no i nie zawiera SLS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenia, zaraz sobie o nim poczytam :)
      Ja lubię pianki do buźki :)

      Usuń
  21. oj będę omijać, ale z green ma świetny jedwab do włosów, magia polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na jedwab się czaję, ale nie widziałam go jeszcze nigdzie stacjonarnie

      Usuń
  22. Ja się zraziłam do GP po tym jak szampon okropnie mnie uczulił. Raczej nie kupić już nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  23. zawsze będzie do mycia pędzli :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze wiedzieć, bo kiedyś już przymierzałam się do niego z zamiarem kupna.

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie też się nie sprawdził;( i przeznaczenie miał podobne jak u Ciebie (myłam nim pędzle)

    OdpowiedzUsuń
  26. dobrze że chociaż ddo pędzli sie nadaję ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. spodziewałam się, że jest dużo lepszy ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakoś ten produkt mnie nie kusił i po Twojej recenzji Aniu - na pewno już nie skusi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda,że się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj, no to lipa...
    Ale dobrze, ze ostrzegasz!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojej, ale z niego koszmarek! Dobrze, że chociaż do mycia pędzli się sprawdza, zawsze to jakiś pożytek! Ja jeszcze nic nie miałam z tej firmy, ale mam w zapasach żel do higieny intymnej, mam nadzieję, że spisze się lepiej, niż jego "brat" do twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  32. No szkoda, że taki z niego niewypał.. Ale dobrze że zdążyłam się o tym dowiedzieć przed kupnem, niż potem przeżyć niemiłe zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubie szampony z Green Pharmacy i ostatnio zastanawiałam się właśnie nad tym żelem. Dobrze, że trafiłam na twój post ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z GP jak dotąd miałam tylko szampon - i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  35. Znam dosyć dobrze ofertę GP, ale tego żelu to nie miąłam. Chwalę sobie za to choćby nawet olejek łopianowy czy sole do kąpieli :D

    OdpowiedzUsuń