×

Moje słodkie maleństwo Kivvi

Hejo :)

Stęskniłyście się za recenzją peelingu? Tak? To dobrze :) bo dzisiaj o kolejnym :) Bezsprzecznie peelingi i żele pod prysznic to kosmetyki, które zużywam wręcz hurtowo i to w hektolitrach. Cóż na to poradzę. Uwielbiam! Gdy biorę prysznic na gąbkę nalewam zawsze dużo żelu, aby powstało baaardzo dużo piany. A peelingi kocham, bo... ja mam coś z drapaniem. Kto mnie często widzi ( mąż, koleżanki w pracy, rodzina) wie, że drapie się baaardzo często, a moją swędzogenną strefą są łydki, ale problem tyczy się całego ciała. Dlatego właśnie tak lubię drapkanie peelingów i średnio wykonuje peeling co 2 lub 3 dni.

KIVVI Żurawinowy peeling do ciała na bazie brązowego cukru




Żurawinowy peeling do ciała na bazie brązowego cukru 120 ml
do wszystkich rodzajów skóry

100% składników naturalnych
86% składników organicznych

Peeling na bazie brązowego cukru, wzbogacony czystymi olejami i ekstraktami roślinnymi, delikatnie usuwa martwe komórki naskórka, nawilża, odżywia, poprawia mikrokrążenie w powierzchniowych warstwach skóry. Skóra jest odnowiona, promienna i miękka.
Sposób użycia: przed zastosowaniem należy delikatnie zamieszać zawartosć słoiczka,aby ujednolicić konsystencję peelingu.
Niewielką ilość wmasować w wilgotną skórę, spłukać. Stosować jeden/dwa razy w tygodniu.

Produkt nie zawiera: alkoholu, etanoli, glikoli, oleju mineralnego, PABA i EDTA, parabenów, PEG, wazeliny, ftalanów, konserwantów, silikonów, siarczanów, syntetycznych substancji zapachowych, syntetycznych barwników, mocznika, wody.

Ingredients
: Brown sugar, Cocos nucifera (Coconut) oil, Vitis vinifera (Grape) seed oil*, Olea europaea (Olive) oil*, Vaccinium macrocarpon dried fruits, Prunus cerasus kernel oil*, Prunus armeniaca kernel oil*, Essential oil of Citrus limonium*, Triticum vulgare germ oil*, Simmondsia chinensis oil*, Persea gratissima oil*, Oenothera biennis oil*, Ribes nigrum oil*, Actinidia chinensis oil*, Vaccinium macrocarpon seed oil*, Rubus idaeus oil*, Angelica archangelica extract*, Melissa officinalis extract*, Stellaria media extract*, Matricaria recutita extract*, Equeisetum hyemale extract*, Passiflora incarnata extract*.

* certyfikowany składnik organiczny




Zainspirowani naturą – jej pięknem, bogactwem, unikalnością i prostotą stworzyliśmy ekologiczne kosmetyki Kivvi. Produkty Kivvi zawierają olej z pestek owoców kiwi oraz wyjątkowebogactwo innych, dobranych naukowo w odpowiednich proporcjach składników. Specjalnie opracowane receptury Kivvi uwzględniają wykorzystanie produktów z całego świata - olejów i ekstraktów z roślin pochodzących z certyfikowanych upraw ekologicznych i biodynamicznych. Ich właściwy dobór i połączone działanie to najlepsze, co może otrzymać od natury Twoja twarz i ciało.
Dzięki Kivvi wystarczy stosować tylko jeden krem do różnych rodzajów skóry.

Kosmetyki Kivvi produkowane są na Łotwie, kraju Europy Północnej, gdzie w letnie upały można odpocząć nad Morzem Bałtyckim, poczuć dotyk wiosny i przebudzenie przyrody oddychając zapachem kwiatów jabłoni, zobaczyć dzieła mrozu-artysty w czasie śnieżnych zim, cieszyć się jesienią owocami lasu, a w mglisty letni poranek smakować żurawinę z torfowisk i zdrową herbatę z krwawnika zebranego na dzikiej łące.”

Przyznaję, kompletnie nie znałam marki, nawet o niej wcześniej nie słyszałam, a byłoby inaczej gdybym regularniej czytała Łucję z Agulkowego Pola, ponieważ ona o tych kosmetykach już u siebie wspominała, a nawet pokazywała co wpadło w jej łapki. Gdy dostałam ofertę 50% rabatu od sklepu witalnie.com.pl na zakup kosmetyków z linii ekskluzywnej, postanowiłam kilka z nich wypróbować i wybór padł między innymi na peeling. Nie byłabym sobą gdyby było inaczej :D


Na początku nie zwróciłam uwagi na pojemność peelingu... a to tylko 120 ml! Malutki, śliczny, słodki słoiczek, pełen brązowego cukru zatopionego w kombinacji olejków z dodatkiem suszonej żurawiny! Zapach peelingu jest świetny! A powtarzać Wam chyba nie muszę, jak ważnym aspektem kosmetyków jest dla mnie ich zapach. Mieszanka słodkiego zapachu cukru z zapachem olejków i żurawiny. Ten kosmetyk pachnie cierpką żurawinką złamaną słodkością. Zapach jest bardzo apetyczny, jedzeniowy, kolejny kosmetyk, który kusi aby go spróbować :) Patrząc na skład - nic, tylko wciupać :)

Konsystencja jest gęsta, ale kryształki cukru są dość drobne. Nie jest to więc mocny zdzierak, raczej dość delikatny peeling, który owszem, zdziera martwy naskórek delikatnie, ale nie drapie bardzo po skórze, a małe kryształki szybko się rozpuszczają na wilgotnej skórze. Dlatego już przy drugim użyciu nałożyłam go na suchą skórę i wtedy jego działanie dużo bardziej mnie zadowoliło. Drapanko się pojawiło a duża zawartość olejków sprawiła, że użycie było bezproblemowe. Kryształki długo pozostały wtedy całe i wykonały dobrze swoje zadanie.


Olejki zawarte w peelingu zostają na skórze, przez co po użyciu peelingu nie musimy nic więcej używać. Nie jest to parafinowa warstwa i nie należy mylić tych dwóch rzeczy. Po prostu ciałko jest takie jak posmarowane olejkiem. W dodatku bardzo pachnącym :) Skóra jest miękka, dobrze nawilżona, natłuszczona i odżywiona. Nawilżenie, jak to po olejkach, jest długotrwałe, a skóra bardzo gładka.

Niestety malutki słoiczek wystarczył mi na 3krotne użycie na całe ciało, i to dość oszczędne użycie. Wydajność jest więc bardzo niska. Szkoda, że jednak nie dostajemy go więcej :( 250 ml to powinno być minimum, szczególnie, że kosmetyki mają bardzo wysokie ceny.
Za to marka KIVVI kusi mnie przede wszystkim produktami do twarzy, bo mam również krem pod oczy, z którego jestem bardzo zadowolona i o nim już niedługo :)

Kosmetyki KIVVI możecie kupić na stronie Witalnie.com.pl a peeling TUTAJ.


Pozdrawiam!
Ania


38 komentarzy:

  1. Szkoda, że peeling jest taki mały ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda fajnie ale ta pojemność ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda bardzo zachęcająco, szkoda że tak mało wydajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No 120 ml peelingu to i tak dobrze, że na 3 razy wystarczył :)

      Usuń
  4. Myślałam, że to jakiś dżemik pyszny!
    Ale ten kosmetyk i tak świetny się wydaje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżemik nie, ale... o marmoladce będzie niedługo :)
      Wygląda słodko po prostu!

      Usuń
    2. Ja też myślałam, że to jakiś dżem, ale ostatecznie Aniu można go zjeść, nie :-D? W końcu mówiłyśmy, że nadejdą takie czasy, że będziemy wcinać nasze zapasy.

      Usuń
    3. To może ja jednak powinnam go zostawić zamiast zużyć... oj...
      Natalka jak tak dalej pójdzie ( i pamiętaj, że to wszystko Twoja wina!!!) to na prawdę - na śniadanie żel, na obiad jakiś balsam , na deser kolorówka. Kolacje sobie odpuszczę!

      Usuń
    4. Widzę, że ma olejki w składzie to może i rybkę na nim można usmażyć ;-)) Haha, widzę, że winą obarczasz mnie, no ładnie - zapamiętam to sobie!! :-D

      Usuń
    5. Jak mnie będzie jeszcze stać na rybkę!
      No dobra, jeszcze trochę Eve i Sabi :)

      Usuń
  5. wygląda fantastycznie, ale cena i ta pojemność.... szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy o nim nie słyszałam,ale przydałaby się większa objętość;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę by się przydała, szczególnie za tą cenę :)

      Usuń
  7. kosmetyki tej firmy są genialne! wprawdzie miałam tylko próbki ale zdążyłam się zakochać *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam właśnie próbki kosmetyków do twarzy i na nie mam ogromną ochotę :)

      Usuń
  8. Szkoda że jego pojemność jest taka mała.
    Gdyby była 2 razy większa to bym się na niego skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że mało wydajny ale chętnie bym wypróbowała bo kocham wszelkie zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnei za mały :(...
    Ale ładny skład !

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie peelingi, Szkoda, że jest mało wydajny. Ale może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to na ile użyć ma wystarczyć 120 ml peelingu :)

      Usuń
  12. Wygląda bardzo zachęcająco. Szkoda, że jest tak mało wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmm, wąchałabym! :)
    No i skład mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. no cudo po prostu!
    ja nie mogę czytać takich postów bo też mam fioła na punkcie żeli i peelingów do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda tylko, że tak mało wydajne to cudo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena troszkę zawrotna jak na peeling, chyba pozostanę przy domowym peelingu kawowym za 5 zeta :D

    OdpowiedzUsuń
  17. To chyba jeden z najbardziej kusząco wyglądających kosmetyków jaki ostatnio widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszą i to strasznie :)
      I na prawdę jestem zadowolona z kremu pod oczy.

      Usuń
  18. Jej strasznie szkoda, że jest go tak mało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlip ;( bo chętnie poużywałabym go dłużej :)

      Usuń
  19. Szkoda, że jest taki mały... ale i tak mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kuszący jest, design marki przyciąga uwagę.

      Usuń

Copyright © 2016 Kosmetykoholizm , Blogger