Strony

czwartek, 26 grudnia 2013

Prysznic o zapachu lodów Manhattan Ice Cream

Witajcie :)

Święta już za nami, było miło i się skończyło. Jak co roku :)

Jakiś czas temu zauważyłam w drogerii nowe żele pod prysznic Lirene. Obwąchałam je i wybrałam Miodowy Nektar. Ujął mnie swoim zapachem. Ja, fanka zapachów pomarańczowych, ucieszyłam się bardzo gdy w opcji Miodowy Nektar poczułam zapach lodów pomarańczowo - waniliowych Manhattan Ice Cream.


Za butelkę 400 ml zapłaciłam chyba 12,90 zł. O ile dobrze pamiętam. Cena jak za 400 ml całkiem spoko.



Dostępne są jeszcze wersje 
- Krem pachnący Wanilią
- Migdałowe Mleczko


obu na pewno spróbuję i to właśnie teraz, zimą, ponieważ zapachy są dość słodkie ( z tego co wywąchałam z butelek)

Wracając do Miodowego Nektaru.


Żel ma bardzo przyjemną konsystencję. Jest kremowy ale niezbyt gęsty. Dobrze wylewa się z butelki, która jest klasyczną butelką Lirene z wygodnym otwarciem. Główną zaletą żelu jest oczywiście zapach, ale nie jedyną. Żel fajnie się pieni tworząc gęstą i puszystą pianę ( używam gąbki), nie wysusza a nawet lekko nawilża. Mam wrażenie, że zostawia skórę jakby posmarowaną oliwką, ale bardzo delikatnie.


Żel jest super jak dla mnie! Polecam Wam wypróbowanie tej serii.

Ania

33 komentarze:

  1. Nie lubię słodkich zapachów, jedynie migdałowy mógłby pewnie mi podejść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi bardzo kuszaco, napewno wypróbuje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. koniecznie musze go powąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo migdałowe mleczko mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Krem pachnący wanilią obwącham :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie żele. Z Lirene jeszcze żadnego nie miałam ale teraz to się na pewno zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic tylko muszę wypróbować, oj kusząco prezentuje się ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy zużyję moje zapasy żeli, to na pewno skusze się na któryś z nich :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chętnie wypróbowałabym wersję migdałową, uwielbiam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. seria waniliowa byłaby idealna dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dostałam Migdałowe ;D Muszę je jak najszybciej sprawdzić;D

    OdpowiedzUsuń
  13. może się skuszęę ;> ten zapach bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapach ciekawi też mnie, ale czy utrzymuje się na skórze? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach lodów manhattan pomarańczowych można też znaleźć w żelu pod prysznic i maśle wellness & beauty mandarynka i jogurt :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lirene nigdy nie trafało w moje gusta...
    Zapraszam na nową notkę http://agatasamulak.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja mam ochotę na waniliową wersję...

    OdpowiedzUsuń
  18. Dwie pozostałe wersje brzmią bardzo apetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdybym nie miała aż takich zapasów produktów myjących to bym się na pewno na te żele skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  20. Często zdarzało mi się wybierać żele właśnie ze względu na zapach, a te z pewnością pachną świetnie. Niestety ostatnio wracam do delikatniejszych kosmetyków do ciała, a Lirene się do takich nie zalicza. Dobrze, że twojej skóry nie przesusza, jednak moja ostatnio buntuje się przeciwko myciu zbyt mocnymi detergentami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę wypróbować, ostatnio polubiłam miodowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam Manhattan Ice Cream, ale widziałam już tę serię w którejś z drogerii i miałam ochotę wrzucić do koszyka, ale powstrzymałam się. Wciąż za dużo żeli.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ive got to say, the layout alone made me come back to this weblog again. But now that Ive read what youve got to say, Ive got to share it with the world!
    Empire hockey games

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś ominęłam te żele podczas moich ostatnich zakupów, a szkoda. Jestem ciekawa jak pachną te produkty - w szczególności wersja migdałowa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Macałam go w Rossku, wsadziłam do koszyka, wyjęłam... Jakoś tak uznałam, że cena za wysoka, ale może źle zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam słodkie zapachy żeli pod prysznic, na następnych zakupach się za nim rozejrze.. Chociaż listę must have mam baaaardzo długą :)

    OdpowiedzUsuń