Strony

piątek, 31 maja 2013

Kolorowe Lato na paznokciach - Limonkowa Mariza

Witajcie!

Dzisiaj kolejny post w ramach Akcji Maliny Kolorowe Lato na paznokciach!

Kolor iście letni, na inną porę roku jak ciepła się według mnie nie nadaje. Do niego turkusowa sukienka i już widzę piękne słoneczko ( które było o 6 rano , a teraz już nie ma :( ).

Mowa o lakierze Mariza z nowej letniej kolekcji be CHIC. Kolekcja kolory ma piękne, ale...
Lakier średnio kryje, potrzebowałam aż 3 warstw, żeby paznokcie dobrze wyglądały. To problem jest chyba nie samego lakieru co twardego pędzelka, który się wbija w lakier pozostawiając rowki. Pędzelek jest okropny i chociaż kuszą mnie inne kolory to już mi się odechciewa.
Lakier dostałam na spotkaniu blogerek w Nowym Sączu :)

Lakier posiada maluteńkie, mieniące się drobinki, które nieco znikają na paznokciach i są widoczne tylko w ostrym świetle.

Trwałością też nie grzeszy - pomalowałam paznokcie przed południem, wieczorem miałam już pierwsze delikatne odpryski, ale bardzo mało widoczne. [Edit: u mnie większość lakierów szybko odpryskuje, ponieważ mam bardzo nierówne paznokcie] Na zdjęciach za to na palcu wskazującym widać efekt krojenia sałatki - dziabnęłam końcówką ostrego noża :)









tutaj widać mieniące się drobinki





Na paznokciach mam:
* Eveline Odżywka 9w1 - 1 warstwa
* Mariza beCHIC Limonka - 3 warstwy
* Eveline 3w1 Nabłyszczacz-Utrwalacz 3w1 - 1 warstwa

Post powstała w ramach Akcji Maliny - Kolorowe Lato na paznokciach :)

Jak się Wam podoba?

Ania

czwartek, 30 maja 2013

Serum Agafii do twarzy 35-50 i promocja na SkarbySyberii.pl

Witajcie!

Dzisiaj uprawiam (prawie) błogie lenistwo. Matka Polka musi przecież obiadek ugotować i o dzieciątko zadbać :) Poza tym - wymalowałam sobie paznokcie ( zobaczycie je jutro w ramach Akcji Maliny Kolorowe Lato)

Dzisiaj chciałam Wam napisać słów o Serum do twarzy Receptur Babuszki Agafii, który otrzymałam od sklepu SkarbySyberii.pl, poniżej recenzji znajdziecie też info o promocji, która obowiązuje teraz na SkarbySyberii.pl

Serum Agafii do twarzy
przedłużenie młodości  35-50 lat


Kilka słów ze strony sklepu:
Serum stworzone na bazie najlepszych receptur syberyjskiej zielarki Agafii Jermakowej. Serum do twarzy w 98% składa się ze składników roślinnego pochodzenia. W skład  wchodzą autoryzowane, zgodne z europejskimi standardami organiczne ekstrakty i oleje zimnego tłoczenia. Emulsja zawiera certyfikowane organiczne składniki SERUM posiada certyfikat ICEA .

Nie zawiera parabenów, sztucznych barwników, silikonów, alkoholu, syntetycznych ekstraktów, produktów pochodzących z przerobu ropy naftowej.

Serum dla osób między 35, a 50 tym rokiem życia.




Składniki aktywne:
• Różeniec górski (Rhodiola Rosea Root Extract)
• Mydlnica lekarska (Organic Saponaria Officinalis Extract)
• Kwiat opuncji (Opuntia Coccinellifera Flower Oil)
• Olej słonecznikowy (Helianthus Annuus Seed Oil)
• Olej z kiełków pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil)
• Proteiny pszenicy (Hydrolyzed Wheat Protein)
•  Olej z nagietka (Calendula Officinalis Leaf Oil)
• Olej ryżowy (Oryza Sativa Seed Oil)
• Olej z melisy (Melissa Officinalis Leaf Oil)

Pojemność/Cena: 30ml / 29,90 zł na SkarbySyberii.pl ( ok. 21 zł na hasło HOLICZKA )



Skład: Aqua with infusion extract of Rhodiola Rosea Root Extract Spirae Ulmaria Flower Oil, Organic Saponaria Officinalis Extract, Opuntia Coccinellifera Flower Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Helianthus Annuss Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Ribes Nigrum Seed Oil, Calendula Officinalis Flower Oil, Oryza Sativa Seed Oil, Melissa Officinalis Leaf Oil, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum



MOJA OPINIA:

Bardzo lubię tego typu produkty do twarzy. Wszelkie wspomaganie buźki w walce ze starzeniem jest bardzo mile widziane a Serum Agafii to koktajl składników wspomagających.


Opakowanie to szklana buteleczka z pipetką. Użycie jest bardzo wygodne, pipetka nabiera ilość odpowiednią do nałożenia na buźkę, wszystko odbywa się czyściutko, ale do czasu... Po zużyciu około połowy opakowania musimy czasami nabierać serum pipetą 2x. Pod koniec, kiedy serum sięga jakieś 7mm wysokości butelki, pipetka przestaje się sprawdzać, nie można nią sięgnąć dna. Po prostu ostatnie kilka użyć musimy wylać serum bezpośrednio z butelki, na co pozwala jego dość rzadka konsystencja.
Serum bardzo szybko się wchłania i bardzo dobrze rozprowadza na skórze. Nie pozostawia żadnej warstwy, nie ma problemu z nałożeniem kremu kilka sekund po nałożeniu serum. Tutaj sprawdza się idealnie. Kosmetyk używam od miesiąca z małym haczykiem, zostało mi go na 3, może 4 dni. Oznacza to, że serum wystarcza na około 5-6 tygodni używania 2x dziennie na twarz, szyję i dekolt. Uważam to za bardzo dobry wynik.



Działanie... ujmę to tak - uważam je za satysfakcjonujące. Nie ma tutaj chemicznych składników, które w momencie sprawiłyby, że nasza skóra momentalnie pozbędzie się zmarszczek, ale działanie jest delikatnie widoczne. Roślinne składniki pozytywnie wpływają na jędrność i gładkość mojej skóry. Jedyne co mu mogę zarzucić to odrobinę zbyt słabe nawilżenie. Kilka razy, dla lepszej oceny działania kosmetyku, użyłam serum bez późniejszego nakładania kremu. Na noc nie było problemu, samo serum wystarczyło aby rano mieć gładką i ładną buźkę, natomiast na dzień było już gorzej, po 3-4 godzinach zaczynałam odczuwać ściągnięcie twarzy i suchość skóry, niestety. Natomiast działanie z kremem jest już bardzo dobre.
Serum nie zapchało, nie spowodowało podrażnień ani nowych czy zwiększonych wyprysków.
Polubiłam je i jestem skłonna do niego wrócić.

Za jakiś czas oczywiście, ponieważ po jego skończeniu rozpoczynam przygodę z Matriciane Serum Biodermy a w kolejce jest jeszcze serum colostrum z kwasem hialuronowym :)


A teraz o obowiązującej promocji w sklepie SkarbySyberii.pl pt. "Tydzień Dziecka"

"Dziś tylko króciutka informacja – stwierdziliśmy, że coś z dziecka wciąż drzemie w każdym z nas.
Zastanawialiśmy się, czemu w zasadzie w roku jest tylko jeden dzień dziecka? Czemu to święto jest takie krótkie?
Postanowiliśmy to zmienić i już od dziś, do 06.06, do północy, postanowiliśmy wprowadzić Tydzień Dziecka!
W związku z Tygodniem Dziecka mamy dla Was produkty w obniżonych cenach, wśród których czają się nowości ;)
http://skarbysyberii.pl/pl/prices-drop
Dziś jest ich sześć, ukrytych wśród innych produktów.
Do tego mamy dla Was widoczny pod koszykiem kod rabatowy na produkty dostępne w cenach regularnych.
Dodatkowo Darmowa Dostawa Pocztą Polską dla zamówień powyżej 60 zł dla wszystkich lubiących nas Facebookowiczów.
I oczywiście nagrody do wygrania, ale tym razem będzie trudniej! Rozlosujemy trzy nagrody i będą to nasze nowości.
Jeżeli chcesz wziąć udział w losowaniu udostępnij ten post od dziś do 06.06.
Powiadom nas o tym pisząc na adres: konkursy@skarbysyberii.pl
W zgłoszeniu musisz koniecznie podać, którą z nowości chcesz wybrać, jako nagrodę dla siebie, jeżeli nasza „owocowa maszynka” wylosuje właśnie Ciebie.

Regulamin promocji dostępny jest tutaj:
http://skarbysyberii.pl/pl/content/16-tydzien-dziecka"


Link do FB Skarbów Syberii TUTAJ

Przypominam Wam również o 30% rabacie na hasło HOLICZKA


Buziaki,
Anna

wtorek, 28 maja 2013

Kolorowe Lato na paznokciach - Colour Alike 481

Witajcie!

Dzisiaj pierwszy post Akcji Maliny - Kolorowe Lato na paznokciach


A na tapecie mamy lakier Colour Alike 481 "Warte zachodu" - piękne połączenie czerwieni z różem. Ciężko oddać jego kolor na zdjęciach, starałam się jak mogłam - najlepiej pokazały go zdjęcia z fleszem.

Kilka słów na temat lakieru.
Ma wąski pędzelek, dla niektórych to plus, dla innych minus. Ja jestem zwolenniczką pędzelków szerokich, ale tym też się dobrze maluje.
Lakier całkiem szybko wysycha pozostawiając gładką warstwę. Do pełnego pokrycia kolorem wystarczy 1 grubsza warstwa lakieru i tyle właśnie mam na paznokciach - 1 warstwę, na 1 warstwie odżywki 9w1 Eveline.

Lakier dostałam na spotkaniu blogerek w Krakowie od http://www.colorowo.pl/ . Można go kupić za 9,49 zł / 8 ml.
Chcę inne kolory, ktoś słyszy? :P

Zapraszam do oglądania :) - zdjęcia z fleszem










Zdjęcia w naturalnym świetle






Jeżeli pomyślałyście właśnie WTF? Jakie paskudne skóry i jakość mani - sorry - oduczam się wycinania skórek i niestety widać jeszcze tego efekty.
A malowanie paznokci nigdy nie było moją mocną stroną. Z daleka na szczęście tych mankamentów nie widać :D:D:D

Jak się Wam podoba lakierek??
Anna

poniedziałek, 27 maja 2013

Majowe Rozdanie u Anny-Kosmetykoholiczki - wyniki

TAMTARARAMTARARAMTARARAM!!!!!

To były werble (  ;-) )

Bez zbędnych ceregieli ogłaszam wszem i wobec, iż Majowe Rozdanie wygrywa


Gratuluję Kochana i czekam na Twój adres 3 dni :)

Dziękuję za tak liczny udział w zabawie! Mam nadzieję, że już niedługo pojawi się kolejne rozdanie!
Pozdrawiam Was serdecznie!

Ania

niedziela, 26 maja 2013

Szukałam Ciebie tyle lat...

Witajcie!

Lubicie masła do ciała? Ja bardzo!
Jakieś 14 lat temu, gdy zaczynałam interesować się kosmetykami, maseł do ciała nigdzie nie było w ofercie. Były balsamy, kremy, ale masełek nie. Zaczęły się pojawiać w sklepach dopiero kilka lat temu. I bardzo dobrze, bo ten rodzaj kosmetyku bardzo przypadł mi do gustu. Jednak o porządne masełko też trudno i długo szukałam takiego, który sprostałby moim oczekiwaniom i wyobrażeniom na temat kosmetyku takiego typu - gęsta, lekko tłusta konsystencja, miękko rozprowadzająca się ciele... mmm... i znalazłam, w końcu !


FLOS-LEK NATURAL BODY
MASŁO MANGO & MARAKUJA





Zdecydowanie poprawia kondycję skóry, ukrwienie i wygląd. Ekstrakt z owoców mango regeneruje, pozwala utrzymać prawidłowe nawilżenie skóry, naturalne oleje: słonecznikowy, babassu, masło Shea i oliwa z oliwek zmiękczają i wygładzają skórę. Latem doskonale regeneruje skórę przesuszoną i odwodnioną wskutek intensywnego opalania, zimą wygładza, uelastycznia i zapewnia prawidłowe nawilżenie i natłuszczenie skóry poddanej działaniu centralnego ogrzewania.

- intensywna regeneracja skóry (97% badanych) - zmniejszenie uczucia napięcia i szorstkości (97% badanych) - bardzo dobre nawilżenie skóry (po 5h nawilżenie jest o 60% większe od początkowego) Skóra sprężysta i aksamitna w dotyku, odpowiednio nawilżona i natłuszczona.

Rozkosz dla ciała. Idealna pielęgnacja skóry przesuszonej, odwodnionej oraz normalnej, skłonnej do okresowego spadku nawilżenia. Doskonałe do masażu ciała.

Pojemność/Cena: 240 ml / ok. 23 zł ( możecie kupić TUTAJ)

Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Cyclomethicone, Glycerin, Glyceryl Stearate , PEG-100 Stearate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Octyldodecanol, Hydrogenated Polyisobutene, Lanolin Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Parfum, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Propylene Glycol, Mangifera Indica Fruit Extract, Methylparaben, Propylparaben, CI 14720.


 Zacznę od opakowania, które jest dosyć ważne jak dla mnie. Ten kosmetyk jest zabezpieczony przed wścibskimi łapkami - kartonik oryginalnie jest zafoliowany, więc nikt paluszków do naszego masełka przed zakupem nie wsadzi. W kartoniku mamy plastikowy słoik z masełkiem. Kosmetyk posiada dodatkową 'klapkę' pod zakrętką.


Konsystencja... i tu się będę rozpływać w zachwytach!
Tak właśnie wyobrażałam sobie konsystencję kosmetyku o nazwie masło! Gęste, ale jednocześnie miękkie, gładko rozprowadzające się na skórze - tak, tak, tak! Takie właśnie jest masełko Flos-Leku!
I uwielbiam je za to, ponieważ już smarowanie się nim to czysta przyjemność, ponieważ masełko sunie po skórze... Nie wchłania się zbyt szybko, ale w tym typie kosmetyku to akurat plus. Jeżeli zależy mi na szybkim wchłanianiu to sięgam po balsam lub mleczko. Masło ma porządnie nawilżyć, odżywić i natłuścić skórę, a do tego potrzebna jest chwila na wchłonięcie się. Masło jako tako pozostawia na skórze delikatny, lekki film, który wchłania się w pełni po 10-15 minutach. Wolniejsze wchłanianie się pozwala na wykonanie dłuższego masażu skóry bez potrzeby nakładania dodatkowej porcji kosmetyku.
Jego wydajność jest bardzo dobra. Niewielka ilość kosmetyku wystarcza do posmarowania ciałka.



Widzicie tą miękką i puszystą konsystencję? :D

I na koniec - działanie oczywiście! Skóra po użyciu jest bardzo dobrze odżywiona i natłuszczona. Nawilżenie jest na dobrym poziomie, ale tutaj, w tym jednym aspekcie, nie jestem w 100% usatysfakcjonowana, tak gdzieś w 80%. Bywały dni, że w ciągu dnia potrzebowałam dodatkowego nawilżenia w ciągu dnia, ale tylko na łydkach. Moje łydki mają ze sobą problem, więc jestem w stanie mu to wybaczyć. Skóra po masełku jest gładka, miękka i delikatna - taka do głaskania :)
W większości muszę się więc zgodzić z zapewnieniami producenta co do działania kosmetyku. W dodatku mam ogromną ochotę na inne wersje tego kosmetyku.
Zapomniałam o tak ważnym dla mnie aspekcie, czyli... zapachu oczywiście. Masełko przepięknie pachnie marakują, świeżą i lekko słodką. Zapach jest wyraźny ale nie bardzo intensywny. Długo utrzymuje się na skórze, dzięki czemu pachniemy egzotycznym owockiem.

Jak dotąd jest to najlepsze masło do ciała, jakie miałam kiedykolwiek. Używam go namiętnie i niestety już się kończy, ale to też dlatego, że 50 ml masełka odstąpiłam koleżance, żeby sobie wypróbowała. I ona też się nim zachwyciła. Planujemy zakupy :D SZUKAM SPONSORA :P

Kosmetyk otrzymałam od Pani Eli z firmy FLOS-LEK, za co jej serdecznie dziękuję.
Muszę jeszcze dodawać, że nie miało to wpływu na moją ocenę? Chyba mnie już znacie :)

Macie już swoje ulubione masełko do ciała? Co polecacie?
A może miałyście inne warianty zapachowe?

Ania

P.S. Idę cyknąć fotki mojego mani. We wtorek spodziewajcie się pierwszego postu do Akcji Maliny - kolorowe lato na paznokciach!

piątek, 24 maja 2013

Akcja Maliny: Kolorowe lato na paznokciach

Witajcie!

Malinową Klubowiczką jestem niemal od początku jego istnienia jednak w Malinowych Akcjach jeszcze udziału nie brałam.
Większość z Was zna już zapewne Malinę i jej poczynania. Nasza Kochana wymyśliła nową akcję, do której i ja postanowiłam dołączyć.

KOLOROWE LATO NA PAZNOKCIACH,
CZYLI KOBIETA ZMIENNĄ JEST!
Dziewczyny! 
Trendy, trendami, ale tego lata, to MY wybieramy kolor, który zdominuje nasze paznokcie! Wyszukajmy w drogeriach nowe kolorki, które położą lub położyły Was na kolana! A jeśli nic nowego Was nie zadowoli, pokażcie swoich stałych/starych ulubieńców. 

Czas trwania: od 23.maja do 22. czerwca br., czyli do pierwszego dnia lata! 

Celem akcji jest:
- zabawa kolorami,

- uśmiech każdego dnia, bo kolorowy świat cieszy!
- potwierdzenie hasła "kobieta zmienną jest",
- wybór Twojego letniego hitu. 

Zasady akcji:
1. Umieścić zasady akcji w poście na swoim blogu.
2. Zaproś do akcji co najmniej 5 osób
.
3. Umieść powyższy baner w bocznym pasku z linkiem do inicjatorki akcji MALINY i dopisz się do listy obserwatorów jej bloga.
4. W czasie trwania akcji co najmniej w każdy WTOREK i PIĄTEK opublikuj post z wybranym przez Ciebie lakierem do paznokci prezentując go KONIECZNIE na własnych paznokciach. Jeden kolor na jeden post! Łącznie każda z nas opublikuje co najmniej 8 postów z 8 kolorami lakierów do paznokci. 
Pierwszy KOLOROWY post umieszczamy we wtorek 28. maja, a ostatni w piątek 21. czerwca.
5. W pierwszy dzień lata, czyli dokładnie 22 czerwca wszyscy zamieścimy post podsumowujący akcję dokonując wyboru koloru lakieru, który tego lata będzie królował na naszych paznokciach.


Podsumowanie akcji i NAGRODA:

1. Opublikuj
post podsumowujący prezentujący Twój hit na lato wraz z linkiem do posta dokładnie 22 czerwca.
2. Wyślij link do posta podsumowującego do 24 czerwca na mail MALINY.
3.
Spośród dziewczyn, które spełnią WSZYSTKIE ww. zasady uczestnictwa
wybiorę te, które otrzymają ode mnie nagrody za udział. Członkinie Malinowego Klubu będą miały większe szanse.


Jak się Wam podoba Akcja Malinki?
Mi Bardzo ! Dzisiaj już nie zdążyłam, ale jutro obfocę swoją miętkę na paznokciach !!!

Zapraszam do udziału wszystkie Dziewczyny! A najbardziej:
Rudą12
Xkeylimex
Aswertynę
PigeonsBeauty
Dimipedię
Ewelinę
Bery

i wszystkie, wszystkie Dziewczyny, które mają ochotę wziąć udział!



czwartek, 23 maja 2013

Marion, Kuracja z olejkiem arganowym - czy aż 7 efektów?

Heloł, heloł!!!

Ten post jest 200. na moim blogu! WOW! Dziewczyny, szczerze Wam się przyznaję, znam swój słomiany zapał i nie sądziłam, że blogowanie kosmetyczne wciągnie mnie na dobre. Myślałam, że popiszę miesiąc, dwa no max 3 i mi się znudzi, wpadnę w rutynę, odechce mi się, obowiązki domowe znów przejmą górę. A tu... SUPRISE!
Kosmetycznie bloguję już 10 miesięcy i wciągam się co raz to bardziej. A to wszystko przez Was!!!
Tak, tak. Czytacie, komentujecie, bierzecie udział w rozdaniach, poznaję Was na spotkaniach. Blogerę się ze mnie zrobiło moją pełną okrągłą gębą :D:D
A tak poważnie to pisanie sprawia mi Wiele radości i daje dużo odprężenia. Siadam z komputerkiem na kolanach i zanurzam się w kolorowym śmiecie kosmetyków i odrywam się od tych nie zawsze kolorowych spraw. To jest świetne!

Dziękuję Wam za to, że jesteście tutaj ze mną.

A teraz wracam już do kosmetyku, o którym chciałam Wam dzisiaj napisać.



Marion, Kuracja z Olejkiem Arganowym

Kuracja z olejkiem arganowym - Jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.
 Sposób użycia:
1. Przed modelowaniem:  W zależności od rodzaju i długości włosów rozetrzeć w dłoniach 1-2 krople produktu i rozprowadzić na umytych, wilgotnych włosach. Nie stosować u nasady.
2. Na wykończenie fryzury: W zależności od rodzaju i długości włosów rozetrzeć w dłoniach 1-2 krople produktu i rozprowadzić na końcówki suchych włosów.

Skład(INCI): Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Dimethicone, Phenyltrimethicone, Isoprpopyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, CI 47000, CI 26100, Benzyl Alcohol, Benzyl Sylicate, Benzyl Cinnamate

Pojemność/Cena: Ja kupiłam opcję 50 ml za 10,99 zł, są też wersje 15 ml.


Kuracja ma postać olejku o delikatnie pomarańczowym zabarwieniu. W butelce wygląda na ostro pomarańczowy, ale na dłoni tego koloru nie widac juz prawie nic. Zapach jest całkiem przyjemny, delikatny i lekko słodki i nie utrzymuje się długo na włosach.
Butelka ma wygodną pompkę, która dozuje niewielką ilość produktu, co jest bardzo wskazane. Pompka się nie zacina tylko czasami odrobina olejku na niej zostaje i trzeba ją przetrzeć co jakiś czas suchą chusteczką.

Działanie.
Producent obiecuje nam 7 efektów i z tych właśnie efektów postaram się go dzisiaj rozliczyć.
1. Przywraca piękny połysk. Tu się muszę jak najbardziej zgodzić. Czy to nałożony na mokro czy na sucho sprawia, że włosy pięknie lśnią i ładnie odbija się w nich światło. Najfajniejszy efekt daje rozprowadzenie od pół do jednej kropelki w dłoniach i nałożenie na suche włosy. Połysk jest piękny. Punkt przyznany: 1
2. Regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza. I co ja mam napisać? Nie mam mikroskopu, żeby to sprawdzić. Wygładzenie... no owszem tu się mogę zgodzić, włosy są gładsze i przyjemniejsze w dotyku, ale regeneracji od wewnątrz ocenić w stanie nie jestem. Punk przyznany: 0,5
3. Ułatwia rozczesywanie i układanie.  Yes. I znów muszę przytaknąć. Po nałożeniu kuracji na wilgotne włosy nie mamy najmniejszego problemu z ich rozczesaniem. Nie kołtunią się. Układanie? Jak najbardziej. Zmiękczone włosy układają się dużo lepiej. Punk przyznany: 1
4. Wzmacnia i nawilża. Hmm... no chyba jednak nie do końca. Umówmy się - silikonki tylko sprawiają takie wrażenie. No może ta odrobina olejku arganowego ma takie działanie, ale... NIEEE efekt jest tylko z pozoru. Punkt przyznany: 0
5. Nadaje miękkość i elastyczność. I tym razem znów się zgadzam, przytakuję. Co prawda ma to związek z punktem 3, miękkie włosy dobrze się rozczesują a elastyczne lepiej układają :) W każdym bądź razie takie właśnie są. Punk przyznany: 1
6. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. No tak, włosy zabezpieczone silikonami są  przed zewnętrznymi czynnikami zabezpieczone :) Punkt przyznany: 1
7. Zapobiega puszeniu się włosów. Moich zapobiega. Trochę je w końcu obciąża na końcówkach przez co nie mają się jak puszyć :)  Punk przyznany: 1.
Podsumowując : 5,5 pkt / 7

Wynik całkiem niezły i ja jestem z działania kuracji zadowolona. Trzeba z nią troszkę uważać, zbyt duża ilość może obciążyć włosy, ale kropelka, max 2, na moje włosy to ilość zupełnie wystarczająca.


Co prawda nie przebija działaniem Serum L'Biotica ale jest miłą odmianą :)

Kosmetyki Marion co raz bardziej mnie kuszą i jestem zła, że tak ciężko je dostać! Z dostępnością jest bardzo słabo.

Znacie? Lubicie? Co z Marion-a możecie jeszcze polecić?

Ania

wtorek, 21 maja 2013

Lagenko - Kolagenowy żel do mycia twarzy

Hej Kochane!

Dzisiaj słów kilka o kosmetyku, którym myję buźkę od ponad miesiąca. Używam go codziennie rano i czasami wieczorem, zamiennie z Aleppo. A mowa o...

Kolagenowy żel do mycia twarzy Colway

Żel otrzymałam od sklepu http://www.lagenko.pl

Najważniejszym punktem w codziennej pielęgnacji skóry twarzy jest dokładne oczyszczanie, które przygotuje ją do wniknięcia dobroczynnych składników zawartych w kremie.  Sama woda nie jest w stanie niestety usunąć wszystkich zabrudzeń dlatego też, tak ważne jest stosowanie odpowiedniego do tego kosmetyku. Niemniej jednak wybór tego właściwego nie należy do łatwych. Wiele bowiem substancji myjących może powodować podrażnienia, a nawet uczulenia.
Kolagenowy żel do mycia twarzy COLWAY dostosowany jest do każdego typu skóry, również tej wrażliwej. Unikalny skład żelu, którego głównym komponentem jest kolagen, zapewnia skórze dokładne oczyszczenie oraz odpowiednie nawilżenie i odżywienie.
Zawarty kolagen to żywe, aktywne biologicznie białko, pozyskiwane ze skór najszlachetniejszych gatunków ryb, odławianych z naturalnych zbiorników. Kolagen jest jednym z najważniejszych oraz najcenniejszych wielkocząsteczkowych białek używanych w przemyśle kosmetycznym. Stymuluje aktywność komórek skóry do produkcji kolagenu.  Zdolności tej nie posiada żaden inny produkowany obecnie na świecie kosmetyk. Jest odpowiedzialny za sprężystość, jędrność, właściwe nawilżenie skóry oraz ciągłą odnowę jej komórek. Jest to zatem również jedno z największych odkryć światowej kosmetologii i biotechnologii białek. Jego wyjątkowość i skuteczność wynika z procesu pozyskiwania jakim jest hydratacja, procesu nienaruszającego potrójnej helisy, która jest kluczem do wyjątkowego kosmetologicznego działania.
Obok KOLAGENU stanowiącego główny komponent żelu, znajdujemy w składzie również inne składniki aktywne takie jak:
  • Wyciąg z aloesu - znany był w Afryce jako środek leczniczy już 3000 lat p.n.e.; zawiera saponiny, substancje o właściwościach kojących, ściągających, lekko odkażających i myjących, wzmacnia skórę oraz chroni ją przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, a także reguluje naturalny poziom pH skóry. Zawarte w aloesie enzymy pomagają w usunięciu martwych komórek naskórka oraz pobudzają jego regenerację komórkową, tym samym przyczyniają się w sposób naturalny do zahamowania procesów starzenia skóry.
     
  • Wyciąg z NONI „królowej owoców” - wiecznie zielonego krzewu. Noni odznacza się wyjątkową żywotnością, odpornością na choroby. Roślina ma ponad 2000 lat historii medycznej i kosmetycznej. Od zawsze uważana była za panaceum o wszechstronnym działaniu leczniczym, upiększającym, poprawiającym samopoczucie i dodającym energii. Noni ma również zastosowanie we współczesnej kosmetologii – chroni komórki skóry przed szkodliwym działaniem środowiska zewnętrznego, stymuluje podziały keratynocytów oraz zwiększa dwukrotnie poziom oddychania komórkowego, dodając skórze energii i sił witalnych. Poprawia mikrocyrkulację, skóra staje się bardziej dotleniona, odżywiona., odporna na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych.
     
  • D-pantenol - inaczej witamina B5 jest naturalnym, biologicznie aktywnym składnikiem występującym w skórze i włosach, efektywnie stymuluje wzrost i odnowę komórek, ma silne właściwości gojące w uszkodzeniach skóry i błon śluzowych; łagodzi podrażnienia i stany alergiczne. Podwyższa poziom wilgoci w skórze, uelastycznia ją.
     
  • Gliceryna - humektant, jeden z najbardziej sprawdzonych surowców wykorzystywanych do nawilżania skóry; osłania ją w sposób naturalny, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże niezbędną ilość wody. Obecność gliceryny wspomaga funkcjonowanie procesów życiowych z udziałem lipidów skórnych, skóra nabiera miękkości, a naskórek staje się w swych głębszych warstwach bardziej elastyczny. Gliceryna dodatkowo wzmacnia ochronną barierę lipidową skóry.
Działanie produktu:
  • Zapewnia skórze dokładne oczyszczenie z zanieczyszczeń na jakie skory była narażona przez cały dzień.
  • Odblokowuje pory oraz ujścia gruczołów łojowych usprawniając funkcje metaboliczne.
  • Poprawia mikrocyrkulację krwi i limfy jednocześnie dotleniając i odżywiając skórę, przez co nabiera koloru i blasku.
  • Zmiękcza i wygładza naskórek.
  • Skóra staje się bardziej nawilżona i odżywiona.
  • Pobudza procesy regeneracji – odnowy skóry spowalniając procesy starzenia.
  • Skóra przygotowana jest do dalszych zabiegów.
  • Żel oczyszczając skórę jednocześnie jest bezinwazyjny, tzn. zachowana zostaje warstwa ochronna skóry.
Zalety oraz działanie żelu zostały potwierdzone testem in vitro „Red-Blood-Cell”, w standardzie kontroli preparatów dla niemowląt.
Sposób użycia:
Nanieść niewielką ilość żelu na zwilżoną wodą skórę. Delikatnie rozmasować, a następnie dokładnie spłukać. Nie osuszać, jeżeli aplikujesz Kolagen Naturalny Inventia.
Pojemność/Cena: 250ml / 87 zł

Skład, Inci:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Acrylates/Beheneth-25 Methacrylate Copolymer, Glycerin, Capryl/Capramidopropyl Betaine, Metyl Gluceth-10, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Polyquaterium-39, D-Panthenol, Soluble Collagen, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Polysorbate-20, Aloes (Aloe Barbadensis) Extract, Morinda Citrifolia Fruit Extract, Propylene Glycol, Parfum.


MOJA OPINIA:

Opakowanie to wysoka butelka, plastikowa, z wygodną pompką, która dozuje niewielką ilość żelu. ta niewielka ilość jest jak najbardziej OK, ponieważ w zupełności wystarcza ona na umycie całej twarzy. Żel jest dosyć gęsty i trzeba go używać na mocno zwilżoną twarz i spłukiwać też dużą ilością wody. Żel słabiutko się pieni - to informacyjnie, ponieważ mi to w zupełności nie przeszkadza. Ta delikatna pianka bardzo dobrze myje skórę.


Działanie - żelu używam przede wszystkim rano. Bardzo dobrze radzi sobie z odświeżeniem skóry po nocy, zmywa delikatnie nadmiar powstałego sebum ze strefy T. Jednocześnie jest bardzo delikatny dla suchej skóry, którą mam na policzkach. Jest to pierwszy żel do twarzy, który nie powoduje ani odrobineczki ściągnięcia skóry, wręcz przeciwnie. Pozostawia ją ukojoną i nawilżoną a jednocześnie oczyszczoną i odświeżoną.
Ciężko jest mi ocenić jego działanie na poprawę jędrności skóry gdy jednocześnie używam kremów ujędrniających, ale na pewno ma na nią dobre działanie gdyż jej nie wysusza. Coś we wspólnym działaniu tych kosmetyków musi być, kochana Xkeylimex dała mi nie więcej niż 25 lat :D:D:D:D (poznałyśmy się w Nowym Sączu w sobotę). Ehhh jeszcze nie jest ze mną tak źle :)

Żel ma delikatny kremowy zapach, który nie utrzymuje się na twarzy zbyt długo, kilka minut najwyżej. Używanie go na prawdę należy do przyjemnych :D W dodatku używam go i używam a butelka dużo lżejsza nie jest.

Minusy? Dla tych, które szukają produktu All-in-One, czyli połączenie mycia z demakijażem, żel nie będzie dobrą propozycją, ponieważ nie do końca radzi sobie z makijażem. Owszem delikatnego dzienniaczka zmyje ale z mocniejszym makijażem sobie nie radzi. ALE - producent demakijażu nam nie obiecuje, więc jest to raczej informacja dla Was. Dla mnie nie stanowi to problemu, ponieważ zmywam makijaż mleczkiem i tonikiem lub micelem i dopiero wtedy myję buzię ( obecnie Aleppo lub właśnie tym żelem). I cena... 87 zł to trochę dużo, zobaczę na ile wystarczy opakowanie i wtedy pomyślę czy go zakupić.

Teraz zastanawiam się czy nie zrobić sobie malutkiej przerwy. Dlaczego? Nie, nie dlatego, że jest zły, wręcz przeciwnie, jest bardzo dobry. Jednak na spotkaniu blogerek w Krakowie otrzymałam serum kolagenowe z kwasem hialuronowym i zastanawiam się nad jego używaniem właśnie z żelem, który stanowiłby idealne przygotowanie skóry pod serum. A ponieważ teraz mam jeszcze inne kosmetyki to żel chyba sobie odłożę na używanie razem z serum kolagenowo - hialuronowym, a teraz przydałaby mi się jakaś pianka :), ponieważ ten typ kosmetyku również bardzo mi odpowiada.


W sumie... gdyby jego cena oscylowała w granicy 50 zł byłby to kosmetyk, który mógłby na stałe zagościć w progach mojej kosmetyczki :) Może warto polować na jakieś promocji.
Żel otrzymałam od sklepu Lagenko za pośrednictwem Justynides i za sprawą Iwonki, za co im wszystkim bardzo dziękuję.
Fakt, iż otrzymałam kosmetyk w ramach współpracy, nie ma oczywiście najmniejszego wpływu na moją o nim opinię.

Znacie produkt, bądź inne kolagenowe produkty?
Ania

P.S. DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!