Strony

niedziela, 30 czerwca 2013

Testuję z Maliną: Eveline Złote Serum Wyszczuplająco Modelujące

Dobry, Dobry...

Przedwczoraj pisałam o peelingu do ciała Eveline ze złotej serii, a dzisiaj o drugim kroku wspomagania skóry z marką Eveline, którą mam okazję testować dzięki Malinie :)

Eveline Złote Serum Wyszczuplająco Modelujące

 Innowacja z czystym 24-karatowym złotem
    ANTYCELLULIT
    NAWILŻA I WYGŁADZA
    REWITALIZUJE
    NAPINA I UJĘDRNIA
    48h
bioHyaluron Slim Complex™, 24-karatowe ZŁOTO, kofeina, guarana

DO SKÓRY WRAŻLIWEJ I SKŁONNEJ DO ALERGII

 ZŁOTE SERUM WYSZCZUPLAJĄCO-MODELUJĄCE to luksusowa kuracja redukująca tkankę tłuszczową zainspirowana najnowszymi osiągnięciami światowej kosmetologii i medycyny estetycznej. Innowacyjna formuła, bogata w czyste24-karatowe ZŁOTO oraz unikalną kompozycję składników aktywnych, stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej i pozwala na uzyskanie perfekcyjnie proporcjonalnych kształtów.
PRZEŁOM W WYSZCZUPLANIU I MODELOWANIU SYLWETKI
24-karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluronSlim Complex™ i ekstraktem z miłorzębu japońskiego, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit. Złote serum pozostawia na skórze delikatny film, tworząc niewidzialny gorset rozświetlający i wygładzający ciało – subtelnie mieniący się złotymi drobinkami. Kompleks Lipocell-Slim™ wykazuje silne działanie wyszczuplające i modelujące sylwetkę. Napina skórę, zwiększa jej odporność na rozciąganie i pomaga utrzymać optymalną elastyczność (np. przy zmianach wagi ciała). Roślinne komórki macierzyste – PhytoCellTec™, aktywizują osłabione i uśpione komórki macierzyste w skórze, przez co stymulują jej regenerację. Pozwala to w naturalny sposób zwalczać cellulit. Olejek arganowy skutecznie redukuje nawet zaawansowany cellulit oraz wyraźnie zmniejsza widoczność rozstępów. Mleczko roślinne Chufa Milk EC, algi laminaria oraz kompleks witamin A, E, F głęboko odżywiają, nawilżają i rewitalizują.

POTWIERDZONA SKUTECZNOŚĆ*:
·        wyraźne zmniejszenie cellulitu
·        ujędrniona i aksamitnie gładka skóra
·        wygładzenie nierówności skóry
*Test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet przez okres 4 tyg.

EFEKT 4D
Wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
• zwalcza zaawansowany cellulit • modeluje i wyszczupla sylwetkę
• redukuje tkankę tłuszczową • działa do 48h

czwartek, 27 czerwca 2013

Testuję z Maliną: Eveline Złoty Peeling Masaż Drenujący

Witajcie Kochane!


Dzięki uprzejmości Malinki mam okazję używać kilku nowości od Eveline. Dzisiaj będzie o jednej z nich, a dokładniej o dokładniej o:

Złoty Peeling-Masaż Drenujący z serii slimEXTREME 4D


Peelingu z Eveline chyba jeszcze nie miałam, a przynajmniej nie kojarzę. Tym bardziej byłam bardzo ciekawa jego działania :)


Producent zasypuje nas informacjami:
 Innowacja z czystym 24-karatowym złotem
    ANTYCELLULIT
    NAWILŻA I WYGŁADZA
    REWITALIZUJE
    NAPINA I UJĘDRNIA
    48h
bioHyaluron Slim Complex™, 24-karatowe ZŁOTO, kofeina, guarana

DO SKÓRY WRAŻLIWEJ I SKŁONNEJ DO ALERGII

ZŁOTY PEELING-MASAŻ DRENUJĄCY to innowacyjny produkt wyszczuplający zainspirowany najnowszymi osiągnięciami światowej kosmetologii i medycyny estetycznej. Peeling-masaż skutecznie złuszcza martwy naskórek, przywracając skórze blask i świeżość.

Czyste 24-karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluron Slim Complex™, guaraną i kofeiną, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit. Innowacyjny kompleks Lipomoist 2013 zawierający ekstrakt z alg, bogaty w peptydy, mikroelementy oraz witaminy, tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę zapobiegającą parowaniu wody z naskórka. Nawilża, wygładza, ujędrnia oraz zwiększa przenikanie składników aktywnych w głąb skóry, intensyfikując efekt wyszczuplający.  D-panthenol koi i łagodzi podrażnienia.

EFEKT 4D

Wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
• nawilża i wygładza  • napina i ujędrnia
• rewitalizuje  • działa do 48h

Innowacyjna formuła bogata w aktywne mikrogranulki delikatnie usuwa obumarłe komórki, likwidując szorstkość i łuszczenie się naskórka. Rewitalizujący masaż odświeża i dodaje energii, pozostawiając skórę jedwabiście gładką. Wygładzona i rozgrzana skóra jest gotowa na kurację antycellulitową.

Pojemność/Cena: 250 ml / ok. 16 zł

A jak to wszystko wygląda w rzeczywistości?


Szczerze mówiąc myślałam, że ten peeling będzie ostrzejszy, a ten jest średni w ostrości. Nie jest bardzo delikatny ale do ostrego zdzieraka też mu daleko. Biorąc pod uwagę fakt, że jest on jednocześnie kosmetykiem do masażu drenującego - rozumiem -  zbyt ostrym kosmetykiem mogłybyśmy sobie zrobić krzywdę przy zbyt długim masowaniu.

Konsystencja peelingu jest dobra, dobrze rozprowadza się na ciele. Wskakuję pod prysznic i po umyciu się wykonuję peelingiem masaż ud, tyłka i brzucha. Masuję, masuję i masuję :) Peeling nie rozpuszcza się w wodzie i nie spływa ze skóry, co jest dużym plusem gdy chcemy aby masaż trwał dłużej niż kilkanaście sekund. I na koniec spłukuję. Po takim zabiegu skóra jest bardzo gładka i delikatna, miła w dotyku. Kosmetyk nie pozostawia na skórze żadnej warstwy, wręcz przeciwnie, zostawia fajne poczucie... czystości? Pachnie świeżo i ciutka zapachu pozostaje na skórze, co potęguję uczucie oczyszczenia. Tak przygotowana skóra tylko czeka na nałożenie kolejnych "wyszczuplaczy".


A co z działaniem wyszczuplającym?
Tu mogę dać odpowiedź... hmmm... :)
W sumie ciężko nie zgodzić się z większością zapewnień producenta o ścieraniu martwego naskórka, poprawianiu mikrokrążenia czy zwiększaniu przenikania składników aktywnych w głąb skóry, ale tak działają wszystkie peelingi mechaniczne :) Wątpię natomiast aby używanie samego peelingu miało wpływ na zredukowanie tkanki tłuszczowej. Jest za to świetnym przygotowaniem do dalszych zabiegów, jak np. nałożenie serum z tej samej serii. Razem na pewno działają lepiej. Ja zresztą jestem zwolenniczką używania całej serii kosmetyków. Już tak mam :)



Jedyne czego w nim nie lubię... grrr... tubka pod prysznicem i zatyczka, w której zawsze zbiera się woda. Tego nie lubię.

Podsumowując - jest to fajny peeling za niską cenę. Kosmetyki Eveline sa powszechnie dostępne, więc nowość na pewno szybko pojawi się we wszystkich drogeriach i marketach. Peeling będzie dobry nie tylko dla tych kobietek, które chcą się pozbyć cellulitu czy też nadmiarowych kilogramów :)

Dziękuję Ci, Malinko, że mogłam poznać ten produkt :)

Pozdrawiam,
Ania

środa, 26 czerwca 2013

W Jaśminowym Raju Orientany...

- Mmm... Co tak ładnie pachnie?
- To JA, Kochanie!

Gdy wysmarowałam się wieczorem tym małym kwiatuszkiem i weszłam do pokoju mąż zapytał "Co tak ładnie pachnie?". A to byłam JA wysmarowana balsamem w kostce:

Jaśmin i Zielona herbata ORIENTANA.


To chyba mój pierwszy balsam do ciała o tej konsystencji i sposobie podania. Szczerze przyznam, że jakieś pierwsze próby nie były zachwycające. Ot tak, wypróbowałam na ręce, ale ciut się kruszył. Jednak w zapachu zakochałam się od razu.

Tak, jestem fanką jaśminowych zapachów, ale takowy zachować w kosmetyku to już nie lada wyzwanie. Zazwyczaj zostaje w nich tylko ta dusząca i trupia część tego przepięknego zapachu. Na szczęście Orientanie udało się zachować tą słodką i kuszącą woń... mmm...
Pod względem zapachowym... JAŚMINOWY RAJ!!!! Dla mnie ideał, uwielbiam go. Zapach utrzymuje się na skórze przez kilka godzin, mniej więcej 4-5, więc czasami... stosuję go jako perfumy. Posmaruję nim miejsce za uszami, nadgarstki i załamanie łokcia... roztaczam wtedy cudny aromat jaśminu...


Kosteczka podana w formie kwiatuszka. Co prawda nie jaśminu, raczej różyczki, nieważne! Śliczny kwiatuszek! W zbliżeniu widać jakieś malutkie drobinki, nie czuć ich zupełnie na skórze. Pisałam wcześniej, że sposób podania na początku nie przypadł mi do gustu. Ale to ja zrobiłam błąd. Użyłam go po wzięciu z chłodnego pokoju i użyłam na chłodną, suchą skórę. I wtedy się nie topił. Jednak zauroczona zapachem postanowiłam mu dać drugą szansę. Zabrałam go ze sobą do łazienki, wzięłam sobie ciepłą, gorącą wręcz kąpiel, w łazience też zrobiło się cieplutko. Po kąpieli użyłam kwiatuszka na bardzo ciepłą i lekko wilgotną skórę.
Cóż za odmiana! Balsam sunął mięciutko po skórze zostawiając za sobą nawilżająco - natłuszczającą smugę. Przyjemność! I ten zapach cudowny! Cudeńko!
Jestem po nim tłuściutka i śliska, trudno. Wybaczam mu tą drobną niedogodność, oprócz tego ma same zalety...


Świetny skład, cudny po prostu! Działanie na skórę - ekstra. Rano budzę się z lekko pachnącą jeszcze, miękką, nawilżoną i gładką skórą. Ukojoną. Ja i moja skóra uwielbiamy ten balsam. W dodatku jest bardzo wydajny. Maziam się nim i maziam i niewiele widać ubytku.
Kuszą mnie jeszcze inne zapachowe kosteczki, i mam nadzieję, że już niedługo je sobie zamówię.
Cena 30 zł za 60g kosteczkę to na prawdę niedużo patrząc na skład i wydajność.


Patrzcie, jak te kostki pięknie wyglądają :)


Macie na którąś ochotę?? Ja bym chciała pozostałe 3 kosteczki, już sobie wyobrażam te zapachy.... mmm....

Znacie je, lubicie?

Ania

P.S. A jednak zakładka to za mało, dlatego zapraszam Was na nowo powstały BLOG AKCJA ZRZUT !!!

poniedziałek, 24 czerwca 2013

TADAM!!!!!!!!!!!!!! www.kosmetykoholizm.pl

tututururuturuututurututu.....


Stało się, stało!!!!!

Zbliża się rok prowadzenia bloga kosmetycznego, więcccc....


Postanowiłam przejść na własną domenę!!!!!!!!

Tak jest czasami, że śpiąca, drzemiąca w nas energia jest, brakuje jej tylko iskierki, drobnej iskierki, która zapali lont. I tak było ze mną kilka dni temu. Powoli opadałam już z sił gdy Anwen zaczęła mnie namawiać na BLOG EXPERT. Najpierw marudziłam, że nieeee.., że gdzie ja... Ale bardzo chciałam osobiście poznać Anwen, ponieważ dosyć często ze sobą piszemy, i w ogóle zobaczyć jak to wygląda. W piątek wybrałam się więc do Krakowa :)
Poznałam Anwen i poznałam też Paulinę z bloga www.bycidealna.pl i tak jakoś sobie pomyślałam, że może ja też bym założyła własną domenę. Na szczęście zachodu nie ma z tym dużo i JEST!

Sprawa druga...
Muszę się ogarnąć. Zażeranie, mało ruchu, odpuściłam Zumbę... no i przybrałam znów tak dużo, że aż szkoda gadać...
Czas się za to zabrać!!! Dlatego powstała zakładka Anna Zrzuca. Zmotywowałam się blogiem Pauliny właśnie. Pora doprowadzić się do ludzi. Liczę na motywację od Was i wsparcie! Pewnie powstanie nowa seria postów na blogu :) Pomożecie?

A tutaj.. Ja z Anwen - zdjęcie autorstwa Agnieszki




Pozdrawiam Was,
Ania

niedziela, 23 czerwca 2013

Regenerujący balsam do ciała Love Me Green

Witajcie!

Znów pada deszcz... kap... kap... popołudnie w domku. Planuję dzisiaj wieczorny relaks w postaci kąpieli z użyciem jednego z płynów Original Source zakupionych dzisiaj w Biedronce. Muszę się odprężyć....
Czy po kąpieli będę dzisiaj w siebie wcierać regenerujący balsam do ciała Love Me Green?


Organiczny Regenerujący
Balsam Do Ciała Makadamia i Miód

Źródło - TUTAJ
Organiczny Krem do ciała Macadamia i Miód został stworzony w celu nawilżenia*, odżywienia i ochrony skóry ciała. Jego kremowa konsystencja w połączeniu z delikatnym i subtelnym zapachem szybko wnika nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze.
* Nawilżenie górnych warstwach naskórka.

INCI: AQUA (WATER), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERYL STEARATE SE, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT*, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL*, GLYCERYL STEARATE, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL, GLYCERIN, PALMITIC ACID, CETYL ALCOHOL, SQUALANE, CERA ALBA (BEESWAX), STEARIC ACID, BENZYL ALCOHOL, PARFUM (FRAGRANCE), LEVULINIC ACID, SODIUM LEVULINATE, MEL (HONEY) EXTRACT, XANTHAN GUM, SODIUM HYDROXIDE, DEHYDROACETIC ACID, BENZOIC ACID, BIOSACCHARIDE GUM-1, SORBIC ACID, GLYCERYL CAPRYLATE, SODIUM ANISATE, LINALOOL, LIMONENE, GERANIOL, COUMARIN, BENZYL ALCOHOL

Pojemność / Cena: 200 ml / 99,90 zł


Taki oto balsamik otrzymałam w ramach współpracy. Szczerze przyznam, że trochę się zdziwiłam, ponieważ w mailu pisałam o balsamie z Zieloną Herbatą, ale wysyłane były chyba losowo.
Opakowanie to butelka z pompką, moje ulubione. Uwielbiam balsamy z pompką, to najwygodniejszy sposób podania. Pompka dobrze chodzi, nie zacina, podaje średniej wielkości dawkę balsamu. 
Z boczku widać pasek bez naklejki, więc widać ile balsamu jeszcze zostało.

Konsystencja jest standardowa dla bogatego balsamu. Dobrze rozprowadza się na skórze, choć przez chwilę się "marze" po skórze, szczególnie gdy ta jest jeszcze wilgotna. Wchłania się szybko nie pozostawiając żadnej warstwy. Na skórze długo pozostaje zapach balsamu. A pachnie... to zapach słodki, taki... klejący troszkę. Pomieszanie orzechów makadamia, migdałów i miodu. W zimny wieczór zapach sprawdza się dobrze, byłby idealny na zimę, jednak w czasie upałów jest... męczący!


Producent obiecuje nam regenerację, ale czy tak faktycznie jest? Po posmarowaniu balsamem skóra jest ukojona i zadowolona. Wszystko super, wszystko fajnie, ale... przez niedługi czas. Rano często muszę skórę nawilżyć. Niestety! W dodatku nie widzę poprawy w sprężystości i elastyczności naskórka, wręcz mam wrażenie, że robi się on "papierowy". Nie powiem już o łydkach, dla których balsam jest super, ale na 30 minut. Już po upływie tak krótkiego czasu wołają o nawilżenie. Zużywam go więc do górnych partii ciała, gdzie skóra nie jest tak wymagająca jak w dolnych.
Przy jego wysokiej cenie można by się było spodziewać więcej. Natomiast próbkami balsamów  Karite i Zielona Herbata byłam zachwycona i żałuję, że nie dostał mi się któryś z nich.


Dziękuję Love Me Green za możliwość przetestowania tego produktu. Szkoda, że nie sprawdził się u mnie, wiem jednak, czytałam na innych blogach, że ma wiele zwolenniczek.


Pozdrawiam,
Ania

sobota, 22 czerwca 2013

Kolorowe Lato na Paznokciach - podsumowanie Akcji

Dobry Wieczór!

Akcja Maliny Kolorowe Lato na paznokciach dobiegła już końca :)
Szkoda... Dzięki niej zmobilizowałam się do pokazywania Wam lakierów ze swojej kolekcji, a mam jeszcze co pokazać, ojj mam :) Mam nadzieję, że będę pokazywać Wam przynajmniej jeden lakier w tygodniu przez najbliższy czas :) W ramach Akcji Maliny pokazałam Wam poniższe lakiery:



Po kolei :) KLIKAJĄC W ZDJĘCIE LUB PODPIS PRZEJDZIESZ DO POSTU O DANYM LAKIERZE


Colour Alike 481
Mariza beCHIC Limonka
AVON nailwear pro+ Lemon Sugar
Golden Rose Holiday 65
Wibo Gel Like Mary Rose od jamapi
Golden Rose Rich Colour 43
RIMMEL Salon Pro 702 Simply Sizzling
Golden Rose Rich Colour 38

Takie właśnie lakierki pokazałam Wam w ramach Akcji Maliny Kolorowe Lato na paznokciach.

Mój wybranek na lato to lakier, który świetnie kryje, świetnie schnie i... jest klasycznie eleganckim kolorem! Lubię... Lubię różniaste kolorki na paznokciach, jednak najlepiej czuję się w....

COLOUR ALIKE 481 !!!
TO MÓJ ULUBIENIEC!!!

Jak podobała się Wam Akcja Maliny, Brałyście w niej udział?
Dla mnie była to świetna, wspaniała zabawa! Malinko - oby więcej takich akcji - liczę na Twoją odrodzoną inspirację! Dziękuję Ci, Kochana!!!!

Ania

piątek, 21 czerwca 2013

Kolorowe Lato na paznokciach - Golden Rose Rich Color 38

Witajcie Kochane!

Znów w ostatniej chwili i w dodatku.. przepraszam Was za jakość zdjęć, ale robione były telefonem. W aparacie rozładowała mi się bateria.


Golden Rose Rich Color 38 - ten lakier jest super. Szeroki pędzelek, krycie w 2 warstwach, szybkie schnięcie.
To jeden z tych śmiesznych kolorów, który na paznokciach jest fioletem a na zdjęciach niebieskim.
Taki śmieszniutki, ale fajnie pasuje do jeansów :)






Oczywiście musiałam ściąć paznokcie, bo się połamały :)

Post powstał w ramach Akcji Maliny "Kolorowe Lato na Paznokciach"


Aż trudno uwierzyć, że to już ostatni lakierowy post z serii Kolorowe Lato, ale ma nadzieję, że dzięki temu zmobilizuję się do pokazywania lakierów częściej.

P.S. Spędziłam świetne popołudnie na Blog Expert z Anwen, która mnie wyciągnęła na ten event, oraz Pauliną, Czarownicującą, Xkeylimex, Blanką. Poznałam też Vexgirl i była też The Beauty of Fashion, ale zdążyłyśmy zamienić tylko kilka słów :). Postaram się napisać więcej przez weekend.
Dziewczyny! Mam nadzieję do szybkiego zobaczenia :)

czwartek, 20 czerwca 2013

Rewitalizujący Krem do rąk Love Me Green :)

Bry!

Dalsza część recenzji kosmetyków Love Me Green. Dzisiaj o kremie do rąk :)




Organiczny Rewitalizujący Krem Do Rąk

Dzięki specjalnie skomponowanej formule ten organiczny krem do rak skutecznie regeneruje i chroni dłonie. Unikalna receptura sprawia, że szybko się wchłania nie pozostawiając uczucia tłustego filmu na skórze dłoni. Efekt działania kremu utrzymuje się jeszcze długo po jego zastosowaniu, pozostawiając skórę przyjemnie gładką i aksamitną. Łagodnie rozjaśnia przebarwienia.


Rozbrajają mnie ich opakowania!!! Proste, a cudne.
Do tej pory chyba nie wspomniałam Wam o fakcie, że wszystkie, ale to absolutnie wszystkie kosmetyki LMG były idealnie zabezpieczone - zafoliowane!
Prosta tubka z otwarciem na klik jak w większości kremów do rąk, łatwo się otwiera ale nie ma obawy, że otworzy się sama.


Krem jest dość bogaty, dobrze rozprowadza się na dłoniach, o ile nie weźmiemy zbyt dużej ilości. Za duża ilość zaczyna maziać się po rękach. Wystarczy mała kuleczka na obie dłonie.
Krem potrzebuje chwili na wchłonięcie się, około minutki, może ciut więcej, ale po wchłonięciu nie pozostawia już żadnej wyczuwalnej czy przeszkadzającej warstwy na skórze.


Dłonie stają się mięciutkie, gładkie i nawilżone. Skóra na długo pozostaje miękka, jednak nawilżenie nie jest już tak bardzo długotrwałe i co jakiś czas trzeba znów sięgnąć po krem. Nie za często, ale efekt nie jest wielogodzinny :) Krem przepięknie pachnie, dość specyficznie i słodko. Wielbicielki świeżych zapachów, a raczej przeciwniczki słodkich i ciepłych, mogą nie być z niego zadowolone Ja go bardzo, bardzo lubię :)


Kremik jest na prawdę fajny, ale... no sama bym go nie kupiła za cenę 49 zł. Nie dałabym tyle za krem do rąk, po prostu. Jeżeli natomiast ktoś może sobie pozwolić - polecam, jest bardzo fajny.



Pozdrawiam Was,
Ania

P.S. Dzisiaj wyszłam z pracy i zanim dobiegłam do samochodu to mogłam już brać udział w wyborach Miss Mokrego Podkoszulka XXL ;)
U Was też tak padało?

środa, 19 czerwca 2013

Bajkowy Dzień Dziecka - Podziękowanie !!!

Witam Was Serdecznie!

Post dzisiaj nietypowy, bo dziękczynny :)
Tak :) Chciałam bardzo, bardzo podziękować kilku firmom.

2. czerwca w Wieliczce miał miejsce Bajkowy Dzień Dziecka organizowany przez Małopolskie Hospicjum dla Dzieci. Na tej imprezie była loteria i Hospicjum szukało firm, które zgodziłyby się przekazać swoje produkty na rzecz loterii. Postanowiłam się włączyć do Akcji, chociaż było już trochę późno i mało czasu to jednak udało się.

W związku z tym chciałam podziękować firmom:

Barwa SP. z o.o. - za przekazanie kosmetyków



ByDziubeka - za przekazanie biżuterii



Skarby Syberii - za przekazanie voucherów



Bardzo też dziękuję Oliwii z Perfect Beauty Blog, która ogromnie mi pomogła udostępniając kontakty - dziękuję ci Kochana :*

TO cudowne, że jest jeszcze wiele osób, dla których bezinteresowna pomoc to nie jest stracony czas i pieniądze. Chorych dzieciaczków jest wiele, aby im pomóc Hospicjum potrzebuje pieniążków, których jest zawsze za mało :) Pracują tam wspaniali ludzie, dla których najważniejszą sprawą jest pomóc dziecku i jego rodzinie przejść przez trudne chwile jak najłatwiej i z uśmiechem na twarzy.

Też chcesz pomóc? Nic łatwiejszego nie ma! Możesz przekazać Darowiznę ( szczegóły TUTAJ ), kilka złotych wystarczy, nie musi to być duża kwota. Ziarnko do ziarnka...
A może bierzesz Ślub?? Zamiast kwiatów, które później wyrzucisz, poproś aby goście wrzucili ich równowartość do Skarbonki MHD. Wystarczy, że skontaktujesz się z Panią Emilią, a wolontariusze pojawią się na Twoim ślubie z puszeczką. AKCJA ŚLUB OPISANA JEST TUTAJ!!!

Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję!!!!

Ania

wtorek, 18 czerwca 2013

Kolorowe Lato na paznokciach - RIMMEL SalonPRO 702 Simply Sizzling

Dobry Wieczór Kochane!

Lubicie róż na paznokciach? A w sumie to fuksję?
Przyznaję, że fuksja to odcień, który w ciągu roku najczęściej gości na moich paznokciach.

W roli głównej... Rimmel SalonPRO 702 Simply Fizzling


Lakiery Rimmel SalonPRO mam 4 sztuki i wszystkie są super, Kryci w dwóch warstwach, gładkie wykończenie, piękny połysk, schnięcie ok i nawet trzymają kilka dni. Koleżanka pomalowała sobie paznokcie moim HIP HOPem i trzymał się jej ponad półtora tygodnia.

702 Simply Sizzling to śliczna fuksja, głęboka, nawet ciut ciemniejsza niż na zdjęciach.











Post powstał w ramach Akcji Maliny "Kolorowe Lato na Paznokciach"

Dobranoc...
Ania