Strony

wtorek, 30 grudnia 2014

Kneipp | BIO-Olejek do ciała

Hej,

    Dawno temu, bo w lipcu, dostałam od marki Kneipp przemiłą paczuszkę. Pokazywałam Wam ją w poście ( KLIK ) razem z innymi kosmetykami. Nadszedł czas, by Wam w końcu o nich trochę napisać, bo w większości się już kończą :)

    Jako pierwszy na blogu ląduje BIO-Olejek do ciała.
Zarówno ten jak i drugi otrzymany olejek, używam dla Krzysia. Zresztą... większość olejków, które posiadam są w ten sposób używane :) Uwielbiam masować to ciałeczko, a i do masaży wykonywanych przez rehabilitantów sporo ich schodzi, choć olejki ( niemal wszystkie ) są bardzo wydajne.

Kneipp
BIO-Olejek do ciała


Kneipp | BIO-Olejek do ciała


niedziela, 28 grudnia 2014

Podsumowanie Listy Zakupowej na rok 2014

Cześć :)

Początkiem 2014 roku opublikowałam na blogu listę zakupów, które chciałam poczynić w roku 2014.  Możecie do niej wrócić ( KLIK )
Co udało mi się kupić, a z czego zrezygnowałam?

1. Urban Decay Naked 3

Trafiła ona w moje łapki i... nieco się nią rozczarowałam początkowo. Pigmentacja większości cieni wcale nie powala, ale kilka z nich lubię bardzo, bardzo, bardzo :). W każdym bądź razie - MAM!




2. Giorgio Armani 'Si'

Niestety... tego zakupu nie udało mi się dokonać  :( Skończyło się jedynie na 'In' marki La Rive ;)




3. theBalm Mary-Lou Manizer
4. theBalm Bahama Mama

Te dwa punkty udało mi się odhaczyć z listy. Oba produkty uwielbiam i używam bardzo często.
Pokazywałam je wstępnie już na blogu ( KLIK ).




5. theBalm paleta Nude Tude

Przymierzałam się tyle razy i... nie wyszło. Sama nie wiem dlaczego. Nabyłam natomiast ostatnio paletę Zoeva Naturally Yours i bardzo ją lubię, więc... zastanawiam się czy Nude Tude nie zostanie wykreślona z listy
( sytuacja: theBalm wypuściło kolejną paletę, tym razem o nazwie Nude Dude. Chciałam obejrzeć jej swatche. Wpisałam nude dude ( bez dopisku thebalm)w google i kliknęłam na Grafika . OMG! spróbujcie) ;)




6. Inglot Duraline

Kupiony. Dzięki niemu żyją jeszcze linery a i jako baza pod cienie czasami służy :)
Niestety nie mam zdjęcia :)



7. L'Orel Infaillible cienie

Ojjj kupiłam, kupiłam... mam ich już 11 :)
Nie polecam jedynie matowych odcieni, w porównaniu do tych metalicznych to zupełnie inna bajka.
Uwielbiam te cienie, niesamowite kolory, świetna pigmentacja. Kocham <3
Kilka z nich pokazywałam już na blogu ( KLIK ), będzie o nich osobny post, ale... jeszcze czekam :) może kolekcja się jeszcze powiększy ;)



8. Lily Lolo Smoky Brown

Niestety... tego cienia też jeszcze nie udało mi się kupić. A kusi mnie on i jeszcze Miami Taupe. Chociaż... ostatnio coraz częściej myślę o zakupach na Make Up Geek :)


9. Make Up For Ever Full Cover Extreme

On niestety / stety też nie został zakupiony. W sumie... dzięki kwasom mam mniej przebariweń ai prysczy ostatnio jakoś mniej. Także...  może wcale nie będzie potrzebny :) Zobaczymy.


A teraz nie zostaje nic innego jak... przygotować listę zakupów na rok 2015 :)

Buziaki dla Was
Ania | Kosmetykoholizm.pl

czwartek, 18 grudnia 2014

PAT&RUB REWITALIZUJĄCY SCRUB / PEELING CUKROWY

Hej :)

    Jak już chyba udało się Wam zauważyć, mam ostatnio lekką obsesję na punkcie marki Pat&Rub.
Rozkochałam się totalnie w ich kosmetykach, w ich zapachach i działaniu. Odpowiadają mi niemal pod wszystkimi względami :) Używam tych kosmetyków często, a dzięki ciekawym promocjom na ich stronie - mam ich też całkiem sporo :)
    Nie ukrywam, iż pierwsze moje kosmetyki tej marki poznałam dzięki spotkaniom blogerskim, na których marka Pat&Rub była obecna. Te upominki sprawiły, iż miałam ochotę na więcej, ale przez długi  czas nie myślałam o ich zakupie. Jakoś nie było mi po drodze a i nie śledziłam ich FB ani nie miałam newslettera, więc nie dostawałam informacji o promocjach. Po prostu nie wiedziałam, że można je kupić w tak fajnych cenach.

    Ten peeling nabyłam już jakiś czas temu. To były moje pierwsze zakupy w sklepie internetowym Pat&Rub. Skorzystałam wtedy z promocji -50% na kilka kosmetyków. W moje łapki wpadły wtedy ( o ile dobrze pamiętam ) - Scrub z serii rewitalizującej, Maska regeneracyjna oraz Masło do ciała z serii Hipoalergicznej:)
    Niestety / Stety te zakupy zapoczątkowały małe patorubowe szaleństwo z mojej strony i teraz kuszę się co moment na jakąś promocję. Cóż poradzę :) ;)



poniedziałek, 15 grudnia 2014

ZABIEG KWASEM W DOMU | KWAS MIGDAŁOWY, KWAS AZELAINOWY | ORGANIQUE, BIELENA, NUXE, PAT&RUB

Hej,

W minioną sobotę znalazłam chwilę dla siebie. Ostatnio ciężko o takie chwile, ale... Juniorek zdrzemnął się wczesnym po południem a ja poczułam, że muszę choć na chwilę odpocząć i stwierdziłam, że nałożę sobie kwas i zrobię sobie w ogóle taki pełen zabieg pielęgnacyjny dla twarzy. W jego trakcie, leżąc już z maską algową na japce, pomyślałam, iż napiszę dla Was post o tym jak to u mnie wygląda :) W sumie dzisiaj pokażę Wam tylko używane produkty a ich właściwe recenzje pojawią się w swoim czasie :)



piątek, 12 grudnia 2014

Pomysły prezentów dla wyjątkowego dziecka... Prezenty dla dziecka niepełnosprawnego

Witajcie!

    Postów z pomysłami na prezenty jest teraz wiele. Szczerze? W sumie to nawet średnio je lubię, bo pomysłów na prezent szukam raczej w zainteresowaniach, marzeniach i potrzebach osoby, która ma być obdarowana. Ale... mimo tego postanowiłam napisać post z pomysłami na prezent dla dziecka wyjątkowego, a dokładniej... dziecka niepełnosprawnego. Wpadłam na ten pomysł, bo sama co roku myślę długi godziny nad tym co kupić swojemu syneczkowi.
    Jeżeli kiedykolwiek byliście w sytuacji, że macie kupić prezent dla niepełnosprawnego dzieciaczka, nie tylko na Gwiazdkę, to mam nadzieję, że mój post przyjdzie Wam z pomocą i traficie na coś, co będziecie mogli wykorzystać.
    Wiadomo, że patrzę pod kątem swojego dziecka i jego potrzeb, bo takie znam, ale myślę, że większość rzeczy sprawdzi się dla większości dzieci z większymi upośledzeniami, bo takie dzieciaczki mam właśnie na myśli tworząc ten post. Oczywiście są to prezenty nie tylko dla dziecka ale i dla całej rodziny, bo często w ten sposób możecie wspomóc rodzinkę, która zmaga się z problemem niepełnosprawności dziecka. Ale wszystko jest takie, że dzieciaczek na pewno z tego skorzysta.

1. ZABAWKI GIMNASTYCZNO - RUCHOWE

Teraz Krzyś jest w bardziej zaawansowanym stanie choroby, ale wcześniej... świetnymi prezentami dla niego były wszelkie zabawki takie jak dla niemowlaków, przede wszystkim te z Fisher Price czy Little Tikes.
Jego ulubioną zabawką przez długi  czas była zabawka Little Tikes Ogródek Muzyczny Ocean 3 w 1 - wystarczył jeden ruch ręką, wcale nie dokładny i precyzyjny, i już się coś działo - coś świeciło, coś grało, a to wywoływało uśmiech na pięknej buźce. Tego typu zabawki skłaniają dziecko do ruchu i dają dużo radości.



Wszystkie zabawki tego typu, niezależnie od marki, będą się nadawały, jeżeli oczywiście dziecko widzi i ma motorykę.
Fajne są też zabawki typu:
- Żółwik z Fisher Price, gdzie trzeba wrzucać klocki w odpowiednie kształtem dziurki
- Książeczki z Fisher Price, które mówią po naciśnięciu dużego guzika. Te książeczki są super, chociaż uważam, że mogłyby troszkę więcej mówić, szczególnie za cenę ok. 50 zł. Fisher Price oraz Little Tikes mają ten plus, iż głos nagrany w zabawkach jest bardzo ładny, wyraźny i nie drażni uszu. Niestety dźwięk w większości tanich zabawek jest dla mnie po prostu nie do zniesienia.
- Zabawki typu szczeniaczek - uczniaczek, ale to dla dzieci, których motoryka jest dobra, bo tam trzeba jednak bardziej precyzyjnie nacisnąć na łapkę czy uszko.


2. AKCESORIA DO REHABILITACJI

Uwierzcie mi, tego nigdy za wiele.
Większość z dzieciaczków musi być regularnie ćwiczona i dużą ilość z tych ćwiczeń musi być wykonywana w domu przez rodziców, dlatego wiele sprzętów jest po prostu przydatnych. Dobrze jest się wcześniej zorientować co dzieciaczek już ma i czy w jego schorzeniu można to wykorzystać.

Najbardziej potrzebny jest materac do rehabilitacji. My mamy składany, więc nie zajmuje dużo miejsca,stoi sobie pod ścianą i wtopił się w tło. Nie chowam go nawet specjalnie, ponieważ jest 2 razy dziennie ( minimum) używany.

Źródło: http://swimshop.pl/img/produkty/juventas/_big/materac-rehabilitacyjny.jpg

Oprócz materaca świetnie sprawdzają się też różnego rodzaju kształtki: kliny, wałki, półwałki itd.
Służą zarówno do jako podkładki, przekładki, można na nich ułożyć nogi w trakcie rehabilitacj, posadzić dziecko, zrobić z nich oparcie, czy dla dziecka, które się porusza - bezpieczny tor przeszkód.

Źródło: http://sklep.cezetel.pl/images/categories/megaklocki.jpg

  Super są też wszelkiego rodzaju piłeczki jeżyki, walce z wypustkami, duże piłki z różnego rodzaju wypustkami. Mogą one służyć do masażu, do ćwiczeń, do zabawy. Piłeczki mogą mieć różne wielkości i różną miękkość.

Źródło: http://images.sport-shop.pl/large/15100_1.jpg
   Dobre są też piłki do ćwiczeń, okrągłe i jajowate. Mamuśki też zawsze mogą z nich skorzystać ( chociaż po mojej figurze widać, że tego nie robię ;P
My mamy piłki marki Ledragomma i swoje kupowałam TUTAJ.


3. INHALATOR, MASAŻER

   Wiele z dzieci niepełnosprawnych ma:
     a. Obniżoną odporność
     b. Padaczkę
Obniżona odporność to wiadomo - częste infekcje. Padaczka - wiąże się z lekarstwami, które zwiększają ilość wydzielin płucno - oskrzelowych oraz śliny - a z tym się wiążą - częste infekcje.
Nie wszystkim infekcjom da się zapobiec, a gdy już są. W walce z infekcjami - szczególnie zapalnymi oskrzeli czy płuc, bardzo przydatne są dwa urządzenia:

Inhalator - chyba nikomu nie muszę tłumaczyć po co. Od lat mam poniższy i jest ok. Wybór na rynku jest bardzo duży.



Masażer wibracyjny - dzięki masażowi dziecku będzie łatwiej wykrztusić, ponieważ wibracji zwiększy odrywanie się wydzieliny. Masażer może być wykorzystywany również do codziennej rehabilitacji. I pomóc w bólu pleców ;) My mamy ten z Zepter



4. KSIĄŻKI, PŁYTY

   Nie wszystkie dzieci czytają, nie wszystkie dzieci widzą, ale większość dzieci słyszy i możemy to wykorzystać w zorganizowaniu im zabaw.
   Książki to wiadomo - można dobrać do wieku dziecka, niektóre dzieci mają swoje ulubione postaci. Krzyś na przykład uwielbiał Kubusia Puchatka, Franklina i oczywiście Auta. Do tej pory reaguje kiedy czyta mu się jego ulubione bajki.

   Płyty - nie tylko te z muzyką dla dzieci, ale również usypianki, muzyka relaksacyjna czy Mozart bądź  inną muzykę klasyczną.
Świetne płyty to MUZYKA RELAKSACYJNA Z DŹWIĘKAMI DELFINÓW oraz MOZART DLA DZIECI.
Dobre ceny dla książek i płyt możecie znaleźć na stronie mojekupony.pl.





5. WOREK SAKO, PUFA FATTY

Pufa / Fotel Fatty towarzyszyła nam bardzo długo, a w sumie mieliśmy nawet dwie. Wpierw mniejszą, a następnie większą. Nasze kupowane były na stronie fatty.pl i byłam z nich bardzo zadowolona. Oczywiście wypełnienie steropianem się ubijało i co jakiś czas trzeba dokupować kuleczek. Ja wybierałam te z ekoskóry, ponieważ są łatwiejsze w utrzymaniu czystości. To super rozwiązanie dla dziecka, któremu ciężko otrzymać pozycję siedzącą na zwykłym foletu czy krześle.


fatty.pl


6. KOSMETYKI

No nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała  o kosmetykach. Dbanie o skórę jest bardzo ważne, szczególnie dla dzieci leżących. Odpowiednia pielęgnacja wspomaga profilaktykę przeciwodleżynową oraz daje po prostu komfort skóry. Wyobraźcie sobie, że swędzi Was sucha skóra i nie macie się jak podrapać, bo przecież ręka nie słucha głowy.

Ja wybieram dla Krzysia dwa rodzaje kosmetyków:
a. NATURALNE
i tutaj do wyboru - Pat & Rub, Alphanova, Organique, Kneipp, Sylveco i jakie tylko chcecie.


b. PRZEZNACZONE DO SKÓRY ATOPOWEJ
ja używam i mogę polecić FlosLek EMOLEUM, Oillan, Seni, Menalind ( Hartmann)

http://kobietamag.pl/wp-content/uploads/2014/02/Floslek-EMOLEUM.jpg

Przydatne kosmetyki to:
- olejek do masażu
- emulsja do kąpieli
- pomadka ochronna do ust
- sole do kąpieli
- borowina



To tyle na razie. Mam nadzieję, że pomogłam, jeżeli właśnie zastanawialiście się co kupić dla takiego wyjątkowego dzieciaczka.

Gdybyście mieli jakiekolwiek pytania w tym temacie - piszcie w komentarzach.



Buziaki dla Was
Ania | Kosmety






Tylko krowa nie zmienia zdania ;)

Hej :)

No i stało się.
Ja, przeciwniczka Disqus, właśnie zainstalowałam go na blogu.

   Głównym NIE wcześniej był fakt, iż przeglądarka w moim telefonie nie obsługiwała  tej formy komentarzy. Na szczęście po aktualizacji to się zmieniło i mogłam zacząć komentować blogi, które Disqus mają u siebie zainstalowane.

I co się stało?
Ano zaczęło podobać mi się to, że widzę kiedy ktoś odpowiedział na pozostawiony u niego na blogu i kilka razy nawiązała się fajna dyskusja właśnie dzięki temu. Inaczej bym pewnie nie pamiętała, na którym blogu i jaki komentarz zostawiłam i po prostu nie wróciłabym tam, by sprawdzić czy jest odpowiedź.

Znalazłam w sieci świetną instrukcję na blogu VADEMECUM BLOGERA. Instrukcja jest jasna i przejrzysta i wszystko jest idealnie pokazane. Instalacja Disqus to może... 10 minut. I to tak maksymalnie!

Mam nadzieję, że ta zmiana nie będzie dla Was uciążliwa, być może, tak jak ja, przekonacie się do plusów Disqus. Podobno, gdy jednak z niego będę chciała zrezygnować, to odinstalowanie jest równie łatwe.

Delikatnej korekcie uległ również nagłówek bloga.
W sumie to dostał tylko lekkiego koloru ;)
Planuję jeszcze kilka małych zmian. Tak, by było troszkę przejrzyściej i po prostu ładniej, ale szaleństwa się nie spodziewajcie :)

A jeszcze dzisiaj wieczorem ukaże się nowy post. Mam nadzieję, że komuś się on przyda, chociaż... tak naprawdę wolałabym by był  całkowicie bezużyteczny...

A w weekend ukaże się, mam nadzieję, post o Mikołajkach dla Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci :) Tak, w tym roku też postanowiłam zmobilizować się do wysłania próśb do firm o pomoc :) Jeżeli jesteście ciekawi, które z firm i w tym roku się przyłączyły i jak uradowane były dzieciaczki i ich rodzice, zapraszam niedługo :)

Pozdrawiam,
Ania | Kosmetykoholizm.pl

środa, 10 grudnia 2014

SYLVECO ŁAGODZĄCY KREM POD OCZY

Hej,

Pielęgnacja okolic oczu. Pamiętacie o niej?
Większość blogerek kosmetycznych używa kremów pod oczy /do okolicy oczu. Mam wrażenie, że jesteśmy jednak bardziej uświadomione w kwestii pielęgnacji. Kiedy pytam swoje koleżanki z pracy, czy używają kremów pod oczy, okazuje się, że albo o nich zapominają, albo nie lubią. Twierdzą te, że będą o tym myśleć gdy zmarszczki się już pojawią. Szczerze - nie rozumiem takiego podejścia. Zawsze powtarzam, że łatwiej zapobiegać niż leczyć a dobry krem nawilżający to podstawa w mojej pielęgnacji okolic oczu, to podstawa zapobiegania  wysuszeniu skóry i zapobieganiu zmarszczek. Przecież nie trzeba wcale używać od razu kremów przeciwzmarszczkowych.

Takim właśnie kremem, który idealnie nadaje się do pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu skóry jeszcze całkiem młodej.



SYLVECO ŁAGODZĄCY KREM POD OCZY

Sylveco Łagodzący krem pod oczy

Chaber bławatek i świetlik łąkowy to znane w medycynie ludowej rośliny o dobroczynnym działaniu na oczy. Zawarte w naszym kremie zapewniają najdelikatniejszej i najcieńszej skórze wokół oczu długotrwałą ochronę i ukojenie. Starannie dobrane składniki aktywne kremu pozwolą zmniejszyć cienie i obrzęki, usunąć objawy zmęczenia, poprawiając jednocześnie sprężystość skóry.

Hypoalergiczny, łagodzący krem pod oczy przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji wrażliwej i delikatnej skóry wokół oczu. W jego składzie znalazły się ekstrakty z kory brzozy, chabru bławatka oraz świetlika, które działają łagodząco, kojąco i zmniejszają obrzęki. Dzięki specjalnie dobranej, bezzapachowej formule, krem poprawia strukturę skóry, przywracając jej właściwy poziom nawilżenia oraz sprężystość. Usuwa objawy zmęczenia i zaczerwienienia, hamuje procesy starzenia się skóry.

Cienką warstwę kremu nanieść na oczyszczoną skórę wokół oczu. Na noc zastosować grubszą warstwę jako maseczkę poprawiającą kondycję skóry.
    chroni delikatną skórę
    zmniejsza cienie i obrzęki
    poprawia sprężystość skóry

inci: Woda,  Olej z pestek winogron,  Olej sojowy,  Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate,  Masło karite (Shea),  Skwalan,  Triglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego,  Stearynian glicerolu,  Olej arganowy,  Kwas stearynowy,  Alkohol cetylostearylowy,  Ekstrakt ze świetlika łąkowego,  Ekstrakt z chabru bławatka,  Alkohol benzylowy,  Witamina E,  Betulina,  Guma ksantanowa,  Kwas dehydrooctowy,  Lupeol,  Kwas oleanolowy 


Sylveco Łagodzący krem pod oczy


Sylveco Łagodzący krem pod oczy

Począwszy od butelki, która jest typu air-less, kończąc na działaniu - krem ma same plusy.

30 ml kremu - sporo jak na krem pod oczy, ale uwierzcie mi, z chęcią go zużyjecie, o ile lubicie lekkie ale mocno nawilżające kremy.
Jedna, niecała, pompka kremu i delikatne wklepanie w okolice oczu ( nie tylko pod) sprawia, że od razu czujemy nawilżenie i odświeżenie skóry. Nawet sucha czy zmęczona skóra zostaje momentalnie ukojona.
Czy obietnice producenta zostaną w 100% spełnione to tego Wam nie potwierdzę, ale:
- chroni delikatną skórę - no pewnie tak. Co prawda nie tworzy na skórze filmu, ale zawartość chabra bławatka i betuliny sprawia, że krem ma właściwości ochronne i regeneracyjne
- zmniejsza cienie i obrzęki - co do cieni, to bym polemizowała, ale obrzęki już bardziej. Krem przynosi ukojenie po nałożeniu i nawilżenie, co faktycznie wpływa na zmniejszenie obrzęków po np. słabo ( albo wcale nie-) przespanej nocy
- poprawia sprężystość - podstawą sprężystości skóry jest wysoki poziom jej nawilżenia, a działanie nawilżające tego kremu to jego główny atut.

Póki co jeszcze się nie zawiodłam na kosmetykach Sylveco i szczerze je mogę polecić. Oczywiście rozumiem, iż nie każdemu mogą one odpowiadać, ale ja jestem z nich bardzo zadowolona.
Uważam, że jest to również świetny krem dla młodej cery, która nie szuka jeszcze działania anti-aging, ale chce dbać o delikatną skórę wokół oczu.
Wszystkim dbającym o swoją skórę polecam serum pod oczy be organic.

Marka Sylveco ma również co raz lepszą dostępność, m.in. w wielu sklepach zielarskich i na szczęście jest w mojej miejscowości. Nie pamiętam już ile dokładnie zapłaciłam za krem, ale pewnie ok. 20 zł. Naprawdę warto zainwestować tę niewielką kwotę w tak dobry produkt.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Ania | Kosmetykoholizm.pl

wtorek, 9 grudnia 2014

Dziś są moje urodziny :)

Hej Kochani!

Dziś ( w sumie to mam nadzieję, że dziś a nie wczoraj, bo znając życie post okaże się po północy) są moje urodziny.
Skończyłam latek 31 :) nie wiem kiedy minęło kilka ostatnich :) Wcześniej jakoś to wszystko inaczej było, czas tak nie gnał :) pomijam już.

Prezenty moje Wam chciałam pokazać. Są to drobne upominki ode mnie dla mnie :) a co! No ok, może nie takie drobne :)

Pierwsze to zakupy na mintishop.pl   Skusilam się na dwie paletki marki ZOEVA, a dokładniej na Naturally Yours oraz Smoky. Do kompletu wzięłam jeszcze bazę pod cienie matową ( jest jeszcze perłowa). Paletki są super! Jestem z nich niesamowicie zadowolona. Pigmentacja super, piękne kolory! Tylko... Tylko mój nieszczęsny aparat nie potrafi ich oddać. Ale zrobię na pewno o nich jeszcze osobny post. Będę czekac na Słonko :)




Drugim prezentem były zakupy w aptekaslonik.pl . Kończę olejek rozświetlający z Nuxe i postanowiłam uzupełnić zapas, pomimo posiadania jeszcze olejku rozświetlajacego z Pat&Rub.
Kupiłam zestaw ze świeczką i... O mamusiu! Jak to pachnie!!! Jak olejek bez drobinek zamknięty w świeczce. W dodatku zestaw jest w cenie samego olejku i mamy jeszcze piękną torebeczkę.
Kupiłam rownież, dla siebie i dla Was, zestawy "podróżne". To juz mój drugi taki zestaw. Super produkty!
Jeden taki zestaw możecie zdobyć na FunPage Kosmetykoholizm.




Ostatnim maleństwem jest cień Loreal Colour Infaillible w odcieniu Metallic Lilac. Niestety nie mam zdjęcia ale cień cudo. Na pewno pokażę za jakiś czas moją kolejcję tych cieni. Jeszcze... Jeszcze tylko kilka dokupię!

Buziaki dla Was!
Ania | Kosmetykoholizm

piątek, 5 grudnia 2014

NATURA SIBERICA NORTHERN SOAP DETOX FOR DEEP FACIAL CLEANSING | CZARNE MYDŁO

Cześć :)

Kolejny produkt, który mam u siebie już długo, o którym dawno już powinnam Wam napisać, a tak mi zeszło. Już dość dawno temu dostałam to mydło od sklepu SkarbySyberii.pl  , z którym współpracuję już od dłuższego czasu :)

Znacie czarne mydła? Przed nim miałam tylko to marki L'Orient i muszę Wam powiedzieć, że to są dwa kompletnie różne produkty, których nawet nie ma jak porównywać choć przeznaczenie mają podobne - oczyszczać naszą skórę.

 Natura Siberica Północne Mydło Detoksykujące 
Głębokie Oczyszczanie Skóry Twarzy

Natura Siberica Północne Mydło Detoksykujące


 
Unikalne właściwości ziół i jagód bogatych w cenne oleje i witaminy,występujących w północnej Syberii znane były już od czasów starożytnych. Ludzie z północy tradycyjnie używali ich do przygotowania leczniczych naparów, które pomagały im zachować zdrowie, witalność i młodość.

Eksperci Natura Siberica przeprowadzili staranne badania i zgromadzili starożytne receptury północnych ludzi, Nieńców, Selkupów oraz Chantów i w ten sposób przygotowali unikalny produkt naturalny, jakim jest Północne Mydło Detoksykujące.

Mydło posiada doskonałe właściwości oczyszczające , przeciwutleniające , nawilżające i zmiękczające dzięki zawartości oleju rokitnika i cytryńca dalekowschodniego.

Sposób użycia:
Gąbkę znajdującą się wewnątrz opakowania zmoczyć, a następnie zanurzyć w mydle. Rozprowadzamy mydło po twarzy, delikatnymi masującymi ruchami, omijając okolice oczu. Zmywamy mydło z twarzy za pomocą gąbki. Na suchą skórę twarzy nanosimy krem nawilżający lub serum. Gąbkę oczyszczamy i suszymy. Zaleca się aby mydło stosować nie więcej niż dwa razy w tygodniu.

Pojemność 120 g

Skład (INCI): Skład: Aqua, Sorbitol, Sodium Cocoyl Isethionate, Stearic Acid, Coal, Parfum, Hippophae Rhaimnoides Fruit Oil*(olej z rokitnika ałtajskiego), Hippophae Rhaimnoidesamidopropyl Betaine (HR), Pinus Sibirica Needle Extract (WH) (ekstrakt z igieł cedru syberyjskiego), Pineamidopropyl Betaine (PS), Picea Obovata Needle  Extract (WH), Abies Sibirica Needle Extract (WH), Shizandra Chinensis Fruit Extract (ekstrakt z cytryńca dalekowschodniego), Linum Usitatissimum Seed Oil* (olej z nasion lnu), Rubus Idaeus Seed Oil*(olejz  pestek maliny moroszki), Rubus Chamaemorus Seed Oil (olej z nasion maliny moroszki), Betula Alba Sap* (sok z brzozy), Vaccinium Vitis-Idaea Fruit  Extract (ekstrakt z borówki brusznicy), Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Soidum Benzoate.


(*) Wydano z rolnictwa ekologicznego
(WH) Ekstrakty organiczne dziko rosnących roślin Syberii
(PS) Oleju z nasion Sosny Syberyjskiej
(HR) Dziko zbierane pochodne oleju Rokitnika Ałtajskiego



Natura Siberica Północne Mydło Detoksykujące



Nie wiem, ale...  w moim mydle nie było  gąbki. Nie było jej na pewno, bo opakowanie kartonowe rozebrałam na części pierwsze.I gąbeczki nie było. I teraz nie wiem czy to ja miałam pecha czy ta gąbka tak naprawdę nie jest  w zestawie z mydłem.

Mydło ma postać... czarnej mazi :) Nie jestem w stanie tego ująć inaczej, zresztą sami  zaraz zobaczycie :) Czarnulka jak nie wiem co :) Dzięki niej udało mi się nawet przestraszyć mojego męża. Przeróżne dziwactwa widział już Małżonek na licu mym, ale tego się nie spodziewał :) Wyglądałam przecież jak wysmarowana smołą :)

Jak ja stosuję  mydło? Przyznam, iż nie do końca z zaleceniami producenta.
Nakładam mydło cienką, nie za cienką, warstwą, omijając oczywiście okolice oczu. Zostawiam je jako maskę na jakie 10 minut. Po tym czasie zwilżam dłonie i masuję twarz. Dłonie zwilżam co chwilę. W ten sposób maska się zmywa i jednocześnie wykonuję delikatny peeling twarzy, ponieważ w formule mydła  wyczuwalne są bardzo, bardzo małe drobinki, grudki, które delikatnie ścierają naskórek. Maskę  / mydło spłukuje się dość długo, trzeba się nieco namachać, ale warto :)
Mydło ma ziołowo - męski zapach, który lekko kręci w nosie.
Próbowałam używać go ze szczoteczką elektryczną z Be Beauty z Biedronki, ale... wszystko byłoby super gdyby nie to, że dookoła wszyściutko było pochlapane. Może kiedyś kupię szczoteczkę do buźki zwykłą i spróbuję raz jeszcze.


Natura Siberica Północne Mydło Detoksykujące

Natura Siberica Północne Mydło Detoksykujące

Natura Siberica Północne Mydło Detoksykujące


Z działania mydła jestem bardzo zadowolona. Bardo odpowiada mojej zanieczyszczonej skórze, która dodatkowo nieco przetłuszcza się w strefie T. Wydaje mi się, iż nie będzie to dobry produkt dla osób z cerą wrażliwą czy suchą. Po jego nałożeniu skóra potrafi czasami lekko zapiec.
Po zmyciu czuć bardzo dobre oczyszczenie, takie głębokie. Czuć jakby skóra mocniej oddychała. Jest takie wrażenie gdy żujesz mocno miętową gumę. Bierzesz oddech i czujesz jak powietrze wchodzi głęboko w Twoje płuca. I tak jest ze skórą. Mam wrażenie, że wciąga powietrze :)
Twarz jest gładka, ale po chwili czuć dość mocne ściągnięcie i domaga się nawilżenia. Wtedy lubię użyć jakiegoś lekkiego, nawilżającego serum.

Niestety nie zauważyłam aby zmniejszyła mi się ilość zaskórników i wągrów ( o czym pisało wiele dziewczyn, że u nich działało), natomiast wyskakuje mi co raz mniej pryszczy i widzę poprawę w zjednoliceniu kolorytu. Plamki / blizny po pryszczach bardzo się  rozjaśniły, a tych mniejszych w ogóle nic nie widać.Moja cera bardzo się  poprawiła, choć  to na pewno zasługa nie tylko tego mydła, ale i innych kosmetyków anty-trądzikowych. No i po użyciu mniej się przetłuszcza przez 1-2 dni.

Uważam, że to pozycja godna wypróbowania.
Co prawda, teraz nie ma go w magazynie, ale kupić możecie go w sklepie SkarbySyberii.pl  >>TUTAJ<<

Pozdrawiam Was :)
Ania | Kosmetykoholizm




środa, 3 grudnia 2014

Mikołaj może trafić do Ciebie | Pat & Rub Seria Rozgrzewająca | Konkurs

Ho, ho, ho!!!!



Kto był grzeczny w tym roku?? Co?? Przyznać się! I to już :)
Bo dla grzecznych ludków mam... prezent! I to nie byle jaki :)

Tadam...
Mam dla Was Konkurs :) Do wygrania jest zestaw marki Pat & Rub składający się z :
- Peelingu Rozgrzewającego
- Masła Rozgrzewającego
- Świecy ekoAromatycznej

Seria rozgrzewająca Pat&Rub rozgrzewa poprzez zmysł węchu. Nie powoduje rozgrzania skóry. To fantastyczny imbirowy zapach z nutą cynamonu. Idealny na obecną porę roku :) Mam oba kosmetyki dla siebie, więc wiem co mówię ( piszę ).
Wierzę, iż osoba, do której trafi ten upominek, będzie zadowolona.




 Zasady są bardzo proste.
Konkurs przeznaczony jest dla publicznych obserwatorów bloga - Kosmetykoholizm.pl

Aby wziąć w nim udział należy:
- Być publicznym obserwatorem bloga Kosmetykoholizm.pl
- Zgłosić się w komentarzu pod tym postem podając:
   - Nick, pod jakim obserwujesz blog
   - adres e-mail
   - Odpowiedź na pytanie: Co najbardziej podoba Ci się w tym zestawie i dlaczego?

Konkurs trwa od dzisiaj do  16. grudnia 2014 do godz 23:59
Zwycięzca zostanie ogłoszony 17. grudnia i będzie proszony o pilne podanie adresu wysłkowego, aby 18. przesyłka mogła zostać do niego wysłana.

Wysyłka możliwa tylko na terenie Polski.
Sponsorem nagrody jestem Ja.
Konkurs przeznaczony dla osób pełnoletnich.
Zastrzegam sobie prawo do zmian w regulamienie :)

No to... czekam na Wasze odpowiedzi :)

Pozdtawiam,
Ania | Kosmetykoholizm.pl


wtorek, 2 grudnia 2014

!!! HO HO HO !!! Mikołaj do mnie zawitał !!! Blogowe Mikołajki !!!

Witajcie Kochani!

GRUDZIEŃ
Czas prezentów :)
To taki fantastyczny czas, kiedy myślimy o drobiazgach i upominkach dla różnych osób. Szczerze Wam się przyznam, iż dla mnie jest to czas po prostu trudny. Staram się jednak trzymać dobrą minę :)

Jakiś czas temu zgłosiłam się do Blogowych Mikołajek organizowanych przez Natalię z bloga Just Beauty. Lubię robić niespodzianki i lubię też niespodzianki otrzymywać.

Wczoraj po powrocie z pracy zastałam w domu paczuszkę od Mikołaja, którym okazała się być Felicja z bloga feleeshia.blogspot.com . Szczerze przyznaję, iż nie znałam wcześniej jej bloga, tym bardziej się cieszę :)

Felicjo, bardzo Ci dziękuję za zostanie moją Mikołajką.
Twój prezent bardzo mi się spodobał :)
A wyglądał tak:






White Flower's Błotko do ciała, które bardzo lubię :)
Paletka cieni Catrice - zerkałam już na nią tyle razy, że już nie zliczę. Dzięki Tobie ją mam :)
CYNAMON - jeden z moich ulubionych zapachów o tej porze roku.


 
 



Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję.

Ode mnie mikołajkowa paczuszka też już wyszła. Mam nadzieję, iż obdarowana osoba będzie zadowolona tak samo jak ja.

Ale, ale... Jutro będę miała coś dla Was :)
Grudzień to również moje urodziny, więc co - mogę świętować.

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm.pl

Green Pharmacy Łagodzący Żel do Higieny Intymnej Kora Dębu Szałwia Lekarska

Hej!

Jeszcze w wakacje pokazywałam Wam, iż dostałam od marki Elfa Pharm, w ramach uczestnictwa w klubie, płyn do higieny intymnej.
Marka zmieniła nieco swoje opakowania oraz receptury płynów do higieny intymnej. Butelki na pewno widziałyście już wcześniej a co do składu... Ja się na tym nie znam, ale przeanalizowała go Angel >> TUTAJ KLIK KLIK << .
Według niej skład jest gorszy. 


Łagodzący żel do higieny intymnej Kora Dębu, Szałwia Lekarska. 



0% mydeł, SLS, SLES, parabenów, barwników. Zawiera kwas mlekowy i ekstrakt kory dębu, sprawdzone składniki w pielęgnacji miejsc intymnych. Ekstrakt szałwi lekarskiej działa osłaniająco, łagodzi stany zapalne i wspiera gojenie. Pantenol i gliceryna nawilżają.

Pojemność: 300 ml

Cena: ok. 12 zł




Porównać działania z poprzednią wersją nie mogę, ponieważ nie znam. 

Z działania płynu byłam bardzo zadowolona. Dobrze mył, bardzo dobrze odświeżał. Wystarczała jedna pompka do codziennej higieny. Delikatnie się pieni i dobrze spłukuje. Pozostawia na skórze uczucie... świeżości, pielęgnacji? Takie bardzo przyjemne ;)
W dodatku płyn pięknie pachnie. Zapach bardzo kojarzy mi się z Dolce & Gabbana Light Blue oraz MOSCHINO I LOVE LOVE. Jeżeli znacie to zapach bardzo lekki i orzeźwiający, radosny.  
Butelka ma wygodną pompkę, dawkuje ilość produktu odpowiednią na jednorazowe użycie. Rureczka sięga do samego dna, nie ma problemu ze zużyciem do końca.

Najważniejsze dla mnie w tym płynie jest jednak to, że nie spowodował u mnie żadnych podrażnień, nie wysuszył skory, a to mi się często zdarza gdy trafię na "nie ten".




Z czystym sumieniem Wam go polecam. Nie wiem jak inne wersje , ale szałwia jest jak najbardziej na PLUS.

Kosmetyk otrzymałam w ramach uczestnictwa w Klubie Elfa Pharm.
Wy też możecie przystąpić do Klubu Elfa Pharm TUTAJ.






Pozdrawiam
Ania | Kosmetykoholizm.pl

czwartek, 27 listopada 2014

Popłakałam się w środku nocy | MakeUpGeek Foiled Eyeshadows Caitlin Rose | BDSRA

Jest po północy. W sumie to dochodzi już pierwsza. Juniorek nie śpi. Wyspał się w dzień, teraz leży. Nieco niespokojnie, od czasu do czasu sobie westchnie, troszkę szarpie. Leżymy razem. Skończyły się już "Bujdy na resorach" puszczane z YouTube. Stwierdzam, że teraz ja pooglądam sobie coś ciekawego, skoro i tak spać nie mogę. Wchodzę w Moje Subskrypcje i widzę, iż Marlena z MakeUpGeek dodała filmik z jej nowymi cieniami - Foiled Eyeshadows. Wyglądaja trochę jak prasowane pigmenty z Loreal. Widać od razu, że cienie są cudowne, pięknie napigmentowane, jakby miały lekko kremową formułę.
Oglądam sobie oglądam, jeden cień, drugi -  oczka mi się świecą,chcę wszystkie oczywiście, nic nowego.

Marlena dochodzi do cienia o nazwie Caitlin Rose. Mówi, że jest to szczególny i specjalny cień. W momencie gdy informuje, że dochody ze sprzedaży tego cienia będą przekazywane na rzecz choroby Battena, zamieram i łzy cisną mi się do oczu, nie wierzę w to, co słyszę.
Marlena opowiada o chorobie, iż jest to choroba rzadka, typ młodzieńczy ( Juvenile)  zaczyna się w dzieciństwie a dzieci odchodzą przed 21 rokiem życia. Caitlin Rose jest na cześć dziewczynki o tym imieniu, która stała się Aniołkiem właśnie  z powodu tej choroby. Pomimo choroby zawsze była uśmiechnięta. Pomimo ślepoty, napadów i wszystkiego z czym wiąże się choroba. Pod koniec swojego życia była w stanie wegetatywnym.
Jak mówi Marlena "To najbardziej przerażająca choroba jaką można sobie kiedykolwiek wyobrazić dla dziecka i całej rodziny".
Ale czy ktokolwiek musi mi o tym mówić....?
Caitlin Rose  jest fioletowy "because she loved purple, it was was her favourite colour" 

Płaczę już tak, że nie widzę już kolejnych cieni, których pokazuje. Z jednej strony tak się cieszę, jestem z niej taka dumna, tak ją podziwiam. To wspaniałe z jej strony, że zdecydowała się na taki krok, na działalność charytatywną i to właśnie na rzecz Batten Disease.
Z drugiej - znów myśli - dlaczego to cholerstwo w ogóle istnieje....
Tak... choroba Battena, jest w naszym domu, choruje na nią mój jedyny najukochańszy skarb. Na typ 2, Late Infantile, wczesnodzięcy, późnoniemowlęcy, ceroidolipofuzcynoza neuronalna. Zwał jak zwał. To wredne cholerstwo dotknęło nas niestety, nasz czas jest ograniczony.

Kochana Marlena. Rozbroiła mnie po prostu.
To po prostu cudowne z jej strony!!!! Ze strony zespołu MakeUpGeek!!!
Marlena zawsze ujmowałą mnie swoim ciepłem, ale teraz... mam ochotę ją mocno przytulić...
Fantastycznie, ze są tacy ludzie, którzy wiedzą o istnieniu tej choroby. Marlena ma światowy zasięg i wspaniale, że wiele osób dowie się o tym, że jest taka choroba. Że jest rzadka, ale  ma kilka typów i tak naprawdę choruje na nią wiele dzieci. Dużo za dużo. że nie ma na nią w tym momencie żadnej terapii ani lekarstw. Że opieka nad dzieckiem z tą chorobą wymaga naprawdę dobrego zaplecza finansowego. Tak mało osób zdaje sobie z tego sprawę....

Marlenko - Dziękuję
Thank you amazing GIRL!!!!

A Was oczywiście zapraszam na jej filmik o nowych, cudownych cieniach...



Buziaki dla Was,
Ania / Kosmetykoholizm
Mama najwspanialszego Syneczka na świecie...


środa, 26 listopada 2014

Manufaktura Kosmetyczna - Peeling ze Skały Wulkanicznej

Hej!

Niemożliwością to jest!
Ja, zakochana we wszelkich możliwych peelingach po uszy, tyle czasu o żadnym nie napisałam.

Dzisiaj o produkcie, który mam już długo i niemal reszteczka go już została. Sam w sobie jest szarym pyłem, ale można się nim cieszyć na różne sposoby. A mowa dokładnie o:

PEELING ZE SKAŁY WULKANICZNEJ EKO 


Peeling ze Skały Wulkanicznej to peeling bardzo intensywny, ostry, przeznaczony do pielęgnacji ciała. Znakomity do pielęgnacji okolic z mocno zrogowaciałym naskórkiem, tj. łokci, kolan czy stóp, ale także do peelingu ud, w celu eliminacji rozstępów, poprawienia napięcia skóry.

Peeling ze Skały Wulkanicznej ma postać proszku. Aby wykonać zabieg peelingujący, należy wymieszać go z dowolnym olejem lub masłem kosmetycznym. Szczególnie polecamy mieszanie z Olejem Avocado, ze względu na jego znakomite właściwości natłuszczające i kojące.
Peeling możemy dodać także do gotowego żelu do kąpieli lub balsamu, albo do żelu przygotowanego samodzielnie na bazie gumy ksantanowej lub gumy arabskiej.

Po intensywnym peelingu zaleca się przemycie skóry Hydrolatem Różanym z dodatkiem D-Pantenolu, oraz natłuszczenie jej olejem - tym samym którego użyliśmy do przygotowania peelingu.
Peeling ze Skały Wulkanicznej z Manufaktury Kosmetycznej (INCI: Pumice) to produkt w pełni naturalny i ekologiczny. Uzyskujemy go poprzez sproszkowanie i sterylizację skały, która ma znakomite właściwości ścierne.







Peeling ze Skały Wulkanicznej to sproszkowany pumeks. Jak sami wiecie ma on bardzo dobre właściwości ścieralne. Trze jak nie wiem.
Wiadomo, że nie nałożymy tego proszku suchego na skórę, bo nic tym nie zdziałamy, ale wymieszany z innymi produktami będzie już świetny. Ja stosowałam go na kilka sposobów:

1) Peelingujący żel pod prysznic.
Naszego proszku możemy dodać mniej lub więcej do ulubionego żelu pod prysznic i dzięki temu otrzymamy żel o pożądanej przez nas ścieralności.

2) Super Extra peeling do ciała:
- Peeling ze Skały Wulkanicznej
- Sól Himalajska / Sól Morska / Sól zwykła
- Cukier
- Oliwa z oliwek
- Olejek do ciała (na samej oliwie można również poprzestać )
Resztę chyba znacie  - mieszamy wedle proporcji przez siebie uznawanych aby uzyskać taki peeling jaki  nam odpowiada :) i jedziemy

3) Jeżeli masz gotowy peeling, który lubisz, ale chciałabyś zwiększyć jego ścieralność - dosypujesz Peelingu ze Skały Wulkanicznej ( ja tak miałam z peelingiem czekoladowym

4) Producent wspomina o wymieszaniu peelingu z masłem shea - nie próbowałam.

5) Mieszam go z kremem do stóp i robię peeling do stóp.




Wydajność zależy już tylko od nas :) Ja peelingi stosuję w ilościach wręcz hurtowych, więc szybko u mnie schodzą :) Uważam, że to świetny kosmetyk dla osób szukających naturalnych peelingów i mają dość cukru i soli. Ten peeling jest może nie ostrzejszy w odczuciu na skórze, ale jednak silniej ściera naskórek.

Polecam Wam go wypróbować :)
http://www.manufakturakosmetyczna.pl/

Pozdrawiam,
Anna / Kosmetykoholizm