Strony

środa, 22 stycznia 2014

New LOVERS !

Witajcie!

Zima i u nas nastała, niestety... wiem... kiedyś musi. Cały dzień męczył mnie okropny ból głowy i na prawdę ledwo dzisiaj żyję. Dobrze, że przy blogu sobie odpoczywam :) Siedzę z Robaczkiem na kolanach i piszę po jedną ręką. Post o świetnych błyszczykach, które niedawno weszły na rynek.

Eveline LOVERS Ultra Shine Lipgloss




 LOVERS Ultra Shine Lipgloss, to seria delikatnych błyszczyków o kremowej konsystencji w czternastu urzekających kolorach, które uwodzą apetycznym owocowym zapachem.
Błyszczyk nadaje intensywny połysk zapewniając efekt delikatnie zwilżonych ust. Dodatkowa zawartość maleńkich błyszczących drobinek, fantastycznie odbija światło powiększając optycznie usta.
Formuła wzbogacona o olejek arganowy doskonale dba
o delikatną skórę ust. Doskonale je pielęgnuje sprawiając, że stają się niesamowicie wygładzone i jedwabiście miękkie.
Błyszczyk ma wygodny aplikator w postaci długiej, płaskiej pałeczki, dzięki czemu produkt precyzyjnie nakłada się na usta.

- Rozświetla nadając ustom soczysty blask
- Urzeka delikatnymi kolorami
- Kremowa konsystencja zapobiega wysychaniu ust
- Intensywnie regeneruje i wygładza
- Głęboko nawilża i odżywia
- Chroni przed działaniem wolnych rodników






Gdybym chciała opisać te błyszczyki... musiałabym skopiować obietnice producenta, no może bez tych wolnych rodników, bo tego nie jestem w stanie sprawdzić.
Pozostałe obietnice są jednak spełnione. Na ustach błyszczyki dają delikatny kolor, który wygląda ślicznie i naturalnie. Usta pięknie się błyszczą, drobinki, które są zawarte, na ustach są niemal niewidoczne i nie tworzą tandetnego efektu, co często się drobinkom zdarza.
Błyszczyki są dość klejące, ale... coś za coś. Przez to bardzo długo trzymają się na ustach. Błyszczyki sprawiają, że usta są nawilżone i gładkie. Teraz, jak zrobiło się zimno, fajnie je chronią.
Ja bardzo je polubiłam, ślicznie wyglądają na ustach i często po nie sięgam.

Zobaczcie jakie mają śliczne kolory:




Są to błyszczyki, więc nie dają mocnego krycia, ale kolor na ustach jest widoczny. Zobaczycie to już niedługo, mam nadzieję, w makijażach, które powinny się częściej ukazywać na blogu :)






Mam ochotę na jeszcze 2 kolory ( przynajmniej ) 610 i 619 :)

A Wam? Jak się podobają?
Ania / Kosmetykoholizm


Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.

46 komentarzy:

  1. ja mam 610 i uwielbiam <3 i zapach ma śliczny

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ten błyszczyk :) Bardzo ładnie, naturalnie wygląda na ustach :) Ja mam kolorek 609 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne są te kolorki, a najbardziej podoba mi się nudziak :) szkoda tylko, że się kleją... ale jak pisałaś, coś za coś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie mogę się przekonać do błysku na ustach. Ciągle mam wrażenie, że nienaturalnie wygląda. Jakiś pomysł, jak się przełamać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak patrzę na te kolory, to są taaaakie piękne :)

      Usuń
    2. To zależy do jakiego błysku nie możesz się przekonać. Te dają efekt mokrych ust, które wyglądają naturalnie i seksownie. Muszę zrobić foty na ustach :)

      Usuń
    3. do błysku w ogóle. Tafla na ustach potrafi pięknie wyglądać, ale jakoś nie mam odwagi ruszyć tak na co dzień w miasto. No i czuję że mam coś na ustach. Przy szminkach tak nie odczuwam, a błyszczyki wydają mi się ciężkie ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam te błyszczyki - żałuję, że kupiłam tylko jeden. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne kolorki :) muszę się rozejrzec gdzie stacjonarnie są dostępne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwsze je widzę, bardzo fajnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  8. Są piękne, szkoda że nie pokazałaś jak prezentują się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się naprawić ten błąd w weekend :)

      Usuń
  9. Ostatnio byłam w sklepie NYX i pracująca tam dziewczyna zachęcała mnie do nich. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorki śliczne, chyba powoli przekonuję sie do drobinek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne kolorki, najbardziej do gustu przypadł mi 608 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawaj 608 :-)) Śliczne są te błyszczyki!

    OdpowiedzUsuń
  13. A nie sie nie podobaja, jakies takie nijakie, opakowanie wyglada na tandetne... eeee... nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Pokaż na ustkach :) zwłaszcza 608 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dołączam się do prośby - pokaż na ustach :)
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawe jakby na ustach wyglądały :)

    OdpowiedzUsuń
  17. są bardzo dziewczęce i cukierkowe ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne ładne ;) Ja dopiero stawiam pierwsze kroki w świecie błyszczyków :D Bo dotychczas kochałam tylko pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajne te kolorki, osobiście stawiam na pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładne kolory, ciekawa jestem jak prezentują się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. UROCZYŚCIE OBIECUJĘ, ŻE W WEEKEND ZROBIĘ ZDJĘCIA NA USTECZKACH :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A jakie...smaczne :D ja mam 610 :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolory bardzo przyjemne, ale ja wolę pomadkowe wydanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznam , że widzę je pierwszy raz. Ja ostatnio zakochałam się w błyszczykach Essence.

    OdpowiedzUsuń
  25. nieźli Kochankowie ;) mnie też głowa łypie, a jest wyż, Benjamin jakiś :O

    OdpowiedzUsuń
  26. lubię błyszczyki z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne kolory i podoba mi się, że mają drobinki :) Zdjęcia z posta wyżej oglądnęłam, środkowy (najciemniejszy) najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam, choć te sklejanie troszkę mnie wkurza. :-)

    OdpowiedzUsuń