Strony

wtorek, 25 marca 2014

Odkryte miejsce... Zielony Kredens

Witajcie!

W aptece leżały sobie wizytówki... zerknęłam... kosmetyki... wzięłam!

Nazwa wydała mi się znajoma ( hi hi - takie tam moje) weszłam na stronę i...




Prawda, że śliczne! Ach jak mnie kuszą te mydełka :)
Zresztą nie tylko, bo w ofercie sklepu są różne oleje w tym... Babassu, który nabędę przy najbliższej okazji :D:D:D



Sąsiadów trzeba reklamować, a co! Tym bardziej, że produkty wydają się być na prawdę godne uwagi, bo w ofercie są:
- Mydła Marsylskie
- Mydła Aleppo
- Olejki zapachowe
- Oleje jadalne i kosmetyczne
- Ałun
- Produkty bezglutenowe
- i wiele innych..

Ja na razie skusiłam się na drobnoziarnistą Sól Himalajską :) Mam zamiar zrobić sobie z niej jakiś peeling, ale do tej pory używałam jej do kąpieli dla Juniorka oraz do inhalacji.
Ma fajny różowy kolor, który znika w wodzie i... bardzo delikatny zapach, bardzo przyjemny.

Do wyboru jest również sól gruboziarnista:


Także co kto woli :) Ja wybrałam drobnoziarnistą by szybciej rozpuszczała się w inhalacji :)
1200 g ( 1,2 kg) kosztuje 10,50 zł :)

Polecam Wam zajrzeć do sklepu Zielony Kredens oraz na Fun Page na FB :)

Pozdrawiam,
Anna / Kosmetykoholizm

9 komentarzy:

  1. Ale super asortyment.. i ta sól ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiała koniecznie zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie te mydełka też skutecznie pokusiły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno tam zerknę, a mydełka wyglądają super *_*

    OdpowiedzUsuń
  5. I u mnie sól himalajska w użyciu - ostatnio czytałam o niej tyle dobrego, że żałuję, że wcześniej nie kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajjjj, nawet mi nie pokazuj takich rzeczy:D

    OdpowiedzUsuń