×

Lawendowy sen...

Witajcie :)

Jutro targi. Bardzo się cieszę, że na nich będę. Nie byłam nigdy więc tym bardziej. 
Pisałam już o tym na FB ale jeszcze na blogu. Jutro, tj. w sobotę, po targach około godziny 16-17 spotykamy się w kilka osób w M1 na kawkę. Nie wiem jeszcze dokładnie, w którym miejscu w M1 ale na pewno coś znajdziemy. Także jeżeli ktoś ma ochotę do nas dołączyć i się spotkać to zapraszam :) Znajdziemy się

Ale dzisiaj o czymś innym chcę napisać :)
Jakiś czas temu, przy okazji zamówienia z Avon, dostałam od koleżanki zapachową mgiełkę z serii Planet Spa. Mgiełkę o zapachu Lawendy i Rumianku przeznaczoną do poduszek, pościeli i pomieszczeń.
Powąchałam i.. ojeju!



Cudowne połączenie lawendy i rumianku.
Głęboki wdech i czuję jak schodzą ze mnie stresy i nerwy, jak się uspokajam i wyciszam...
Połączenie zapachów jest fantastyczne, idealnie zgrane. lawenda nie jest w tym połączeniu zbyt ostra. Rumianek pięknie ją łagodzi i nadaje delikatności.
Używam tej mgiełki do pościeli, codziennie wieczorem. Zapach na poduszkach utrzymuje się do dwóch godzin, ale do tego czasu będziemy już dawno spać. Wtulenie się w tak pachnącą poduszkę jest moim gwarantem głębokiego i spokojnego snu ( o którym tak naprawdę mogę tylko śnić :D ), ale zapach jest bardzo kojący i pozwala szybciej usnąć.



Widzę, że ten zapach też dobrze działa na mojego synka. Chyba mu się też podoba. Ostatnio śpi trochę spokojniej w nocy, więc kto wie... może i na niego działa taka aromaterapia.

Poniżej skład.


Zdecydowałam dzisiaj napisać Wam o tym produkcie, ponieważ w obecnym katalogu ( chyba z perdumamai Fleur na okładce ) ta mgiełka do poduszek oraz druga, jaśminowa, którą też mam tylko  nie obczaiłam czy jest do ciała czy pomieszczeń ;), jest w cenie 9,99 zł a pojemność to 100 ml.

Wydajność tego produktu zależy od nas i ilości psików :) pompka jest fajna, nie zacina się, daje ładną mgiełkę, nie robią się krople.
Jeżeli szukacie czegoś do uprzyjemnienia sobie chwili zasypiania - gorąco polecam!
Ja tymczasem zamykam już powoli oczy.... Dobranoc...

Ania
kosmetykoholizm.pl


27 komentarzy:

  1. O kurczę, aż mnie zachęciłaś ;) Miłych Targów !:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej musi pięknie pachniec :) Do zobaczenia jutro lub pojutrze :*

    OdpowiedzUsuń
  3. nie spodziewałam się tak dobrej recenzji, narobiłaś mi ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj przydałby mi się taki wieczorny uspokajacz :)
    A my widzimy się dzisiaj, ale się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lawenda ma rzeczywiście coś w sobie uspakajającego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo przydal by mi sie taki gadzet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty paskudna kusicielko :-DD :-*
    Będzie moja jejejejeje!

    OdpowiedzUsuń
  8. dawno nic lawendowego nie miałam :) w sumie już nie pamiętam jak lawenda pachnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię, gdy pościel pachnie jakimś moim komfortującym zapachem, z chęcią bym wypróbowała takiej mgiełki. Muszę sprawdzić, czy mają ją w Avon UK. Z tą firmą pożegnałam się dawno, ale od jakiegoś czasu kusi mnie znów spróbować ich kilku kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne są takie mgiełki :) mam 2 w domu. Jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Seria Planet Spa jest moją ulubioną z Avonu. Najbardziej lubię z niej maseczki zapachowe. Jak spotkam tą mgiełkę to może skuszę się na nią ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię serię planet spa, ale tę z masłem shea

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię takie mgiełki i zapach lawendy, a więc będę musiała ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurczę, zaskoczyłaś mnie tak pozytywną opinią i chyba się na nią skuszę przy okazji jakiejś promocji:;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jednak podziękuję:( lawenda to ie moje klimaty......

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z zasypianiem nie mam najmniejszego problemu, ale produkt ciekawy bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurcze, nie wiedziałam że coś takiego maja w ofercie... uwielbiam lawendę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy produkt, ale raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię taką pościelówę ;) dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  20. O prosze! :) o czyms takim niedawno mowila nisiax na swoim kanale i pomyslalam wtedy, ze fajnie byloby cos takiego miec, tym bardziej, że jestem ogromna fanka zapachu lawendy :) 10zl to nie majatek, moze zamówię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie mogę niczym psikać poduszek, bo bym umarła na uduszenie sie : c

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio absolutnie uwielbiam lawendę <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmetykoholizm , Blogger