×

Popłakałam się w środku nocy | MakeUpGeek Foiled Eyeshadows Caitlin Rose | BDSRA

Jest po północy. W sumie to dochodzi już pierwsza. Juniorek nie śpi. Wyspał się w dzień, teraz leży. Nieco niespokojnie, od czasu do czasu sobie westchnie, troszkę szarpie. Leżymy razem. Skończyły się już "Bujdy na resorach" puszczane z YouTube. Stwierdzam, że teraz ja pooglądam sobie coś ciekawego, skoro i tak spać nie mogę. Wchodzę w Moje Subskrypcje i widzę, iż Marlena z MakeUpGeek dodała filmik z jej nowymi cieniami - Foiled Eyeshadows. Wyglądaja trochę jak prasowane pigmenty z Loreal. Widać od razu, że cienie są cudowne, pięknie napigmentowane, jakby miały lekko kremową formułę.
Oglądam sobie oglądam, jeden cień, drugi -  oczka mi się świecą,chcę wszystkie oczywiście, nic nowego.

Marlena dochodzi do cienia o nazwie Caitlin Rose. Mówi, że jest to szczególny i specjalny cień. W momencie gdy informuje, że dochody ze sprzedaży tego cienia będą przekazywane na rzecz choroby Battena, zamieram i łzy cisną mi się do oczu, nie wierzę w to, co słyszę.
Marlena opowiada o chorobie, iż jest to choroba rzadka, typ młodzieńczy ( Juvenile)  zaczyna się w dzieciństwie a dzieci odchodzą przed 21 rokiem życia. Caitlin Rose jest na cześć dziewczynki o tym imieniu, która stała się Aniołkiem właśnie  z powodu tej choroby. Pomimo choroby zawsze była uśmiechnięta. Pomimo ślepoty, napadów i wszystkiego z czym wiąże się choroba. Pod koniec swojego życia była w stanie wegetatywnym.
Jak mówi Marlena "To najbardziej przerażająca choroba jaką można sobie kiedykolwiek wyobrazić dla dziecka i całej rodziny".
Ale czy ktokolwiek musi mi o tym mówić....?
Caitlin Rose  jest fioletowy "because she loved purple, it was was her favourite colour" 

Płaczę już tak, że nie widzę już kolejnych cieni, których pokazuje. Z jednej strony tak się cieszę, jestem z niej taka dumna, tak ją podziwiam. To wspaniałe z jej strony, że zdecydowała się na taki krok, na działalność charytatywną i to właśnie na rzecz Batten Disease.
Z drugiej - znów myśli - dlaczego to cholerstwo w ogóle istnieje....
Tak... choroba Battena, jest w naszym domu, choruje na nią mój jedyny najukochańszy skarb. Na typ 2, Late Infantile, wczesnodzięcy, późnoniemowlęcy, ceroidolipofuzcynoza neuronalna. Zwał jak zwał. To wredne cholerstwo dotknęło nas niestety, nasz czas jest ograniczony.

Kochana Marlena. Rozbroiła mnie po prostu.
To po prostu cudowne z jej strony!!!! Ze strony zespołu MakeUpGeek!!!
Marlena zawsze ujmowałą mnie swoim ciepłem, ale teraz... mam ochotę ją mocno przytulić...
Fantastycznie, ze są tacy ludzie, którzy wiedzą o istnieniu tej choroby. Marlena ma światowy zasięg i wspaniale, że wiele osób dowie się o tym, że jest taka choroba. Że jest rzadka, ale  ma kilka typów i tak naprawdę choruje na nią wiele dzieci. Dużo za dużo. że nie ma na nią w tym momencie żadnej terapii ani lekarstw. Że opieka nad dzieckiem z tą chorobą wymaga naprawdę dobrego zaplecza finansowego. Tak mało osób zdaje sobie z tego sprawę....

Marlenko - Dziękuję
Thank you amazing GIRL!!!!

A Was oczywiście zapraszam na jej filmik o nowych, cudownych cieniach...



Buziaki dla Was,
Ania / Kosmetykoholizm
Mama najwspanialszego Syneczka na świecie...


27 komentarzy:

  1. Aż mi się oczy "spociły"..
    Wspaniale, że nie tylko kosmetyki i zyski są ważne. Dobrze, że przy okazji sprzedaży można zrobić coś dobrego dla potrzebujących. Popieram takie akcje w 1000%..
    Idę zobaczyć co to za cień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się "spociły" aż nadto.
      Ta choroba jest rzadka, więc tym bardziej "rusza"mnie, gdy słyszę, że ktoś coś robi w celu pomocy.

      Usuń
  2. niektorzy ludzie przywracaja mi wiare w ludzi ..tymbardziej ona zrobiła to o kocha i jeszcze komus pomogła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki takim osobom robi się cieplej na serduszku <3

      Usuń
  3. Jak dobrze czytać takie rzeczy! Jak pisze Bery - przywraca to wiarę w ludzi! Ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Marlena jest fantastyczną osobą, niezwykle ciepłą i tak bardzo 'ludzką' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ujęła mnie swoją osobowością już dawno, ale teraz... rozpłynęłam się.

      Usuń
  5. Ja to podziwiam Ciebie! Że nie poddajesz się i całą sobą oddajesz miłość do synka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kochana!
      Mam wspaniałego Synka, nic tylko kochać!

      Usuń
  6. Cienie piękne, ale jeszcze piękniejszy gest MakeUpGeek. Duże ukłony jednak także dla Ciebie, bardzo Cię podziwiam, że masz w sobie tyle siły!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzruszyła mnie już sama Twoja opowieść. Ty też jesteś bardzo silną osobą i z pewnością najwspanialszą matką jaką Juniorek mógł sobie wymarzyć. Obie jesteście wspaniałe! A dlaczego tych okropnych chorób jest na świecie tak wiele? Sama szukam odpowiedzi na to pytanie, tym bardziej, że sama jestem dotknięta jedną z nich. Nie można się jednak poddawać.

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie wszystko dobrze.
      Ja się nie poddaję ale... W sumie w czym. W codziennej opiece? Przeciez tak naprawdę mi nic nie jest, tylko jemu.

      Usuń
    2. No tak, ale wiadomo, że jako mama pewnie czujesz, że to wszystko jest także częścią Ciebie. Każdy ma czasem słabsze chwile, kiedy dopada nas złość czy rozżalenie. Grunt, że zawsze potrafisz znaleźć jasną stronę życia, a uśmiech Juniorka na pewno jest tym codziennym promyczkiem :)

      Usuń
  8. teraz to ja się popłakałam :( patrzę właśnie na mojego śpiącego, 3-miesięcznego Skarba...jejku, gdyby Ją dotknęła jakaś choroba...

    przesyłamy dużo siły! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Podpisuje sie pod słowami Klaudi; ♥ piękny gest z str Marleny :-D kochana całuje i ściskam mocno jestem z Tobą♡♥♡ a wieczorem nadrabiam zaległości na YT .... cienie MUG są moim marzeniem; -)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już kiedyś wspominałam, że BARDZO Cię podziwiam za odwagę i siłę i teraz aż sama się popłakałam. Jak widać czasami wystarczy jeden zwykły gest żeby człowiekowi zrobiło się cieplej na sercu. Tak niewiele, a jednak tak dużo...
    Chyba nie jestem w stanie nic więcej napisać bo sama właśnie wróciłam po tygodniowym pobycie w szpitalu z przykrymi wiadomościami ale...u mnie coś się skończyło, u Ciebie niech trwa wiecznie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam Cię mocno :*
      Dziękuję Ci za moje słowa!

      Usuń
  11. Choróbska to paskudna rzecz. A jeszcze jak chorują dzieci to tym bardziej. Fajnie, że są ludzie, którzy chcą pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, na szczescie, spotkałam na swojej drodze wielu wspaniałych ludzi.

      Usuń
  12. Choroby genetyczne to coś okropnego. Mam nadzieję, że z każdym rokiem naukowcy będą wynajdować kolejne sposoby na ich leczenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam takie osoby wielki szacunek, szkoda że takie okropieństwa dotykają tak małe istoty .

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczna akcja i cudowne cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały gest! Dobrze, że coraz więcej ludzi dowiaduje się o tej okropnej chorobie! Kochana ściskam mocno Ciebie i Juniorka :*

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmetykoholizm , Blogger