Strony

niedziela, 28 grudnia 2014

Podsumowanie Listy Zakupowej na rok 2014

Cześć :)

Początkiem 2014 roku opublikowałam na blogu listę zakupów, które chciałam poczynić w roku 2014.  Możecie do niej wrócić ( KLIK )
Co udało mi się kupić, a z czego zrezygnowałam?

1. Urban Decay Naked 3

Trafiła ona w moje łapki i... nieco się nią rozczarowałam początkowo. Pigmentacja większości cieni wcale nie powala, ale kilka z nich lubię bardzo, bardzo, bardzo :). W każdym bądź razie - MAM!




2. Giorgio Armani 'Si'

Niestety... tego zakupu nie udało mi się dokonać  :( Skończyło się jedynie na 'In' marki La Rive ;)




3. theBalm Mary-Lou Manizer
4. theBalm Bahama Mama

Te dwa punkty udało mi się odhaczyć z listy. Oba produkty uwielbiam i używam bardzo często.
Pokazywałam je wstępnie już na blogu ( KLIK ).




5. theBalm paleta Nude Tude

Przymierzałam się tyle razy i... nie wyszło. Sama nie wiem dlaczego. Nabyłam natomiast ostatnio paletę Zoeva Naturally Yours i bardzo ją lubię, więc... zastanawiam się czy Nude Tude nie zostanie wykreślona z listy
( sytuacja: theBalm wypuściło kolejną paletę, tym razem o nazwie Nude Dude. Chciałam obejrzeć jej swatche. Wpisałam nude dude ( bez dopisku thebalm)w google i kliknęłam na Grafika . OMG! spróbujcie) ;)




6. Inglot Duraline

Kupiony. Dzięki niemu żyją jeszcze linery a i jako baza pod cienie czasami służy :)
Niestety nie mam zdjęcia :)



7. L'Orel Infaillible cienie

Ojjj kupiłam, kupiłam... mam ich już 11 :)
Nie polecam jedynie matowych odcieni, w porównaniu do tych metalicznych to zupełnie inna bajka.
Uwielbiam te cienie, niesamowite kolory, świetna pigmentacja. Kocham <3
Kilka z nich pokazywałam już na blogu ( KLIK ), będzie o nich osobny post, ale... jeszcze czekam :) może kolekcja się jeszcze powiększy ;)



8. Lily Lolo Smoky Brown

Niestety... tego cienia też jeszcze nie udało mi się kupić. A kusi mnie on i jeszcze Miami Taupe. Chociaż... ostatnio coraz częściej myślę o zakupach na Make Up Geek :)


9. Make Up For Ever Full Cover Extreme

On niestety / stety też nie został zakupiony. W sumie... dzięki kwasom mam mniej przebariweń ai prysczy ostatnio jakoś mniej. Także...  może wcale nie będzie potrzebny :) Zobaczymy.


A teraz nie zostaje nic innego jak... przygotować listę zakupów na rok 2015 :)

Buziaki dla Was
Ania | Kosmetykoholizm.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz