Strony

sobota, 31 stycznia 2015

Old Williamsburgh Candle - Sheabutter & Coconut

Witajcie Kochani!

   Nareszcie jestem w domu i mogę wrócić do ( w miarę ) regularnego blogowania. Przygotowuję dla Was zaległy post o Mikołajkach dla Hospicjum, a dzisiaj o świecy, którą kupiłam wczoraj i która od wczoraj umila mi dzień :) Kosmetyków mam już naprawdę za dużo, więc trzeba sobie znaleźć inne hobby zakupowe i przypuszczam, że będą to świece właśnie.

   Świeca przywędrowała do mnie ze sklepu Zielony Kredens ( KLIK ), który Wam już kiedyś polecałam. Mam to szczęście, że z tego sklepu zamawiam z bezpośrednią, osobistą dostawą do domu i to jeszcze tego samego dnia :) Miałam ochotę na jakąś świecę i z kilku, które wąchałam, wybrałam właśnie tą :) Świece o tej pojemności - masa wosku 226 g, czas spalania: 60 godzin, kosztują 34,90 zł ale wiem, że te ceny mają być nieco obniżone. Ja za swoją  zapłaciłam dokładnie 30 zł ( ale to pewnie troszkę po znajomości )

Old Williamsburgh Candle
Sheabutter & Coconut




   Powąchałam go jako pierwszego i... czułam, że zostanie ze mną :)
Już w słoiku pachniała pięknie - aromat masła shea połączony z nutą kokosa daje efekt lekko waniliowy ale nie jest taki mdły jak wanilia.
   Po zapaleniu już po chwili roztacza się w pomieszczeniu delikatny, ale bardzo dobrze wyczuwalny aromat. Jest baardzo otulający, przyjemny, ciepły, słodki...Na zimowy dzień jest idealny! Na  wieczór może być zbyt delikatny, wieczorem lubię jednak coś cięższego, bardziej kadzidlanego i na pewno skuszę się jeszcze na jakąś inną, tym bardziej, że przed zakupem mam okazję je powąchać.
Jak tylko poznam inny zapach - na pewno dam Wam o nim znać :)






   Paliłam ją dwa razy po 2h. Za każdym razem zapach w pomieszczeniu był wyczuwalny po 15 minutach i jeszcze około 30 minut po zgaszeniu.
   Oczywiście siedząc cały czas w pomieszczeniu bardzo szybko przyzwyczajamy się do zapachu ale po wyjściu i wejściu do pomieszczenia jest on zdecydowanie wyczuwalny, ale absolutnie nie nachalny. Wiadomo, że część z nas lubi mocne zapachy, jednak ja zdecydowanie jestem fanką aromatów wyczuwalnych ale bez przesady. Myślę, że osoby mające dzieci będą miały podobne podejście :)




Już mam ochotę na kolejne świece tej oraz innych marek dostępnych w Zielonym Kredensie ( KLIK ) Wszystkie świece dostępne w sklepie ( KLIK ) .

   Obym mogła być teraz z Wami częściej :)

Pozdrawiam,
Ania | Kosmetykoholizm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz