Strony

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

VICTORIA'S SECRET | MANGO TEMPTATION | PURE DAYDREAM | SMOOTHING BODY SCRUB

Witajcie!

Był taki dzień... Jeden dzień, który tak pięknie się rozpoczął.
Tak z niczego pewnego pięknego poranka stałam się szczęśliwą posiadaczką dwóch scrubów do ciała marki Victoria's Secret. WOW WOW WOW !!!
Chyba nie muszę Wam tłumaczyć, że cieszyłam się jak dziecko mogąc poznać te kosmetyki!
Ja, fanka wszelkiego rodzaju produktów peelingujących oraz pięknych zapachów... byłam w niebie - prawie jak Aniołki VS, tylko niestety nie z ich figurą ;)





Oba produkty różnią się jedynie kolorem i zapachem, konsystencję i działąnie mają identyczne.
Smoothing body Scrub Victoria's Secret ma gęstą konsystencję. Otwór w tubce jest duży, tuba miękka, nie ma problemów  z wydobyciem produktu. Substancją ścierającą jest cukier. Pierwsze kilka ruchów - jest dość ostro. W trakcie rozprowadzania na skórze cukier rozpuszcza się a scrub zamienia się w kremową delikatną myjącą piankę. Bardzo przyjemną. I chociaż w scrubie na początku czujemy coś tłustego, to na skórze nie zostaje żaden tłusty filtr, zostaje natomiast... piękny zapach, który dość długo się utrzymuje. Cudownie! Choć i tak żałuję, że nie mam innych kosmetyków tej marki.
Oczywiście, że ubolewam nad ich dostępem w Polsce i mam ochotę na zakupy z USA. I to będzie chyba coś, na co się skuszę, bo aż mi ślinka cieknie na myśl o nich.





Zapachy.. są cudowne. Owocowo - kwiatowe. Słodkie. Soczyste. Coś cudownego! I te kosmetyki tak pięknie wyglądają!!!! Lepiej dla mnie, żebym nigdy nie wpadła do sklepu nie mając worka pieniędzy :D

MANGO TEMPTATION
mango nectar & hibiscus
Połączenie aromatu mango oraz hibiskusa. Lekko słodkie, lekko kwaskowe, smakowite.
Wyobrażam sobie chyba sałatkę z soczystego mango połączonego z kwiatem hibiskusa i aromat unoszący się znad talerza, który stoi na stole pełnym kwiatów...




PURE DAYDREAM
pearl orchid & pink currant
Tutaj również połączenie kwiatowo -owocowe ale bardziej słodkie i rześkie jednocześnie.
Bukiet delikatnych różowych kwiatów, które dopiero rozwinęły swoje pąki o poranku.





Moje cudeńka....
Chcę ich więcej...

Buziaki,
Ania| Kosmtykoholizm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz