Strony

czwartek, 20 sierpnia 2015

NUXE | Nuxellence® DETOX | Nuxellence® ECLAT

Witajcie Kochani !


Czy macie takie marki, do których macie zaufanie? Po prostu możecie kupić kosmetyk i na 99% jesteście pewni, że będzie z nim wszystko ok? ( 100% pewności nigdy nie mamy)
Ja mam tak z kilkoma markami a jedną z nich jest marka NUXE.
Uwielbiam ich kosmetyki, uwielbiam ich zapachy, konsystencję, przyjemność używania i oczywiście działanie :D
Już dość dawno temu pokazywałam Wam swoje nowości tej marki ( KLIK KLIK ). Dosłownie przedwczoraj wieczorem skończył mi się krem DETOX a ECLAT zostało też niewiele, więc najwyższa pora by o nich napisać :)







Informacje producenta o kremie DETOX przedstawiłam już obszerniej TUTAJ ( KLIK KLIK ) więc dzisiaj przybliżę tylko informacje o kremie ECLAT.
Porównując skład i konsystencję ECLAT z szukanym przeze mnie Jeunesse okazało się, że to to samo - tak więc kupiłam ten krem, który chciałam tylko po prostu z nową nazwą i opakowaniem :D


SKUTECZNY Z NATURY ( KLIK )

Nuxellence Jeunesse zamienia się w Nuxellence Eclat. Ten preparat przeciwstarzeniowy zawierający 10 opatentowanych substancji czynnych, wyciąg z kwiatu passiflory i kwas hialuronowy, działa w samym sercu komórek skóry, aby utrzymać optymalny poziom energii potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania (1). Skóra jest rozświetlona i sprawia wrażenie młodszej. Formuła preparatu została wzbogacona o korygujące pigmenty, które natychmiast po zastosowaniu dodają skórze blasku.
 

Stosuj preparat Nuxellence® ECLAT rano, samodzielnie lub pod krem do pielęgnacji skóry na dzień. Uzupełnij swój pielęgnacyjny program przeciwstarzeniowy, stosując NA NOC preparat Nuxellence® DETOX, który przyspiesza procesy usuwania toksyn.







 Zgodnie z zaleceniami producenta stosowałam jednocześnie oba kosmetyki - ECLAT rano a DETOX wieczorem.
Oba produkty stosowałam zarówno jako krem jak i serum pod krem - w zależności na co miałam ochotę i czego w danym czasie potrzebowała moja skóra. Czasami łączyłam je z ekoAmpułkami Pat&Rub, czasami stosowałam samodzielnie, czasami nakładałam na nie nowy krem Nivea.
Jeżeli moja cera była bardziej przetłuszczająca się w okolicach miesiączki to stosowałam kremy samodzielnie - efekt nawilżający obu jest bardzo dobry . W pozostałych dniach cyklu moja cera jest raczej sucha / odwodniona - i w te dni właśnie łączyłam je z innymi.
We wszystkich przypadkach kremy NUXE Nuxellence® spisywały się u mnie idealnie.







Oba produkty mają świetne opakowanie - wystarczy przekręcić nakrętkę i wychodzi nam dzióbek - naciskamy, nabieramy ilość kremu jaką chcemy i zakręcamy. Koniec i kropka :) Bardzo wygodne opakowanie i w dodatku mega higieniczne. Nie jestem na 100% pewna ale wydaje mi się, że jest typu air-less.
[Edit: Okazało się, że opakowanie bardzo łatwo się przekręca i otwiera - zdejmuje się dolną część butelki i:
1. Tak, to jest opakowanie wypu air-less
2. Możemy z łatwością zobaczyć ile produktu nam zostało jeszcze ]

Używanie kremów to sama przyjemność.
Zapachy Nuxe mają to do siebie, że są niesamowicie przyjemne dla nosa. Mogłabym je po prostu wąchać i wąchać. Każdy ich kosmetyk pachnie nieco inaczej ale mają jakąś wspólną nutę. Wąchasz i... wiesz, że to Nuxe. Możesz nie patrzeć na opakowanie i po prostu to wiesz. Zapachy tych kosmetyków są bardzo ciepłe, otulając, perfumowe, luksusowe.

Świetnie rozprowadzają się po skórze i bardzo dobrze wchłaniają. Przynoszą momentalne uczucie nawilżenia i długo je utrzymują. Po wieczornym użyciu DETOXa skóra rano jest promienna i nie ma uczucia ściągnięcia, za to ECLAT na dzień utrzymuje nawilżenie, rozpromienia skórę i idealnie sprawdza się pod makijaż. Kosmetyki stanowią świetny duet idealnie się uzupełniając.








Czy działają odpowiednio na skórę?
Nie zauważyłam nowych zmarszczek. Moja skóra jest w bardzo dobrej kondycji choć okresowo pojawiają się na niej wypryski ( niezwiązane z tymi kremami ). Wiem, że wiąże się to też z tym, ze nie pracuję, lepiej się wysypiam, może troszkę bardziej dbam o siebie, ale może też kremy mają na to jakiś wpływ. :) Dużo osób, któe mnie spotyka twierdzi, że widać, że jestem troszkę inna, że wyglądam na wypoczętą.
I oby było tak dalej :)

A Wy Kochani?
Macie już swoje ulubione produkty Nuxe? Mam w zanadrzu jeszcze kilka, o których już niedługo napiszę :)

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz