Strony

niedziela, 6 września 2015

Goose Creek Candle | Twilight Forest

Witajcie!

Po upałach temperatura spadła nagle i ta różnica jest przeze mnieogromnie odczuwalna.
Od razu mam ochotę na inne zapachy. Cieplejsze, słodsze, bardziej otulające. Dlatego też często teraz odpalam świecę Twilight Forest czyli tak zwanego "wilczka".
Wilczek wyje do księżyca w pełni co zapowiada się nieco mrocznie. Na szczęście tak nie jest :)
A jak jest?








Scenografia już Wam znana :) Może by ją urozmaicić jakimś świecznikiem ( np. z https://www.bellodecor.com.pl/ ) . Piękny jest zestaw Tavolo.

Opis świecy:
Wypełnij swój dom pięknym, tajemniczym zapachem leśnych jagód, kwiatów frezji, oudu oraz wanilii i piżma

Nuty głowy: Jagody
Nuty serca: Frezja
Baza: Oud, Wanilia, Piżmo

Zaskoczę Was!
Nie czuję bezpośrednio żadnej z tych nut, żadna nie jest dominująca. Razem tworzą kompozycję, którą bardzo ciężko opisać.
Już na sucho świeca pachnie bardzo perfumowo i ciepło, nieco wytrwanie.
Jagód nie wyczuwam, jest jakaś delikatna nuta owocowa, ale na takim tle, że nie można jasno określić czy są to jagody. Frezje?? Hmm... kwiatów nie czuję tu nic a nic. 
Jedynie nuty bazy mogą  być delikatnie wyczuwalne ale raczej jako mieszanka, nic nie wybija się na pierwszy plan, nie dominuje. Przy tym kompozycja jest naprawdę udana dla fanów perfumowych zapachów. Spotkałam się z opiniami, że u niektórych osób wywołuje ból głowy, że jest migrenogenny. U mnie na szczęście nic takiego nie ma miejsca. 
W ogóle to nie była ona moim pierwszym wyborem. Przy zakupach zastanawiałam się nad wyborem między MOON STRUCK a TWILIGHT FOREST właśnie. Kliknęłam Moon Struck i... dopiero wtedy zaczęłam o nim czytać opinie :) Brawo ja! Okazało się, że to zapach czekoladowy, z męską nutą, przez wielu określany jako "dziwny". Poprosiłam więc o zamianę na "Wilczka" i bardzo się z tego cieszę. Przypuszczam, że z tamtej nie byłabym zadowolona.
Wracając do Lasu o Zmierzchu.
Pierwsze co pomyślałam po jego odpaleniu, to... wspólna nuta z Amber Moon od Yankee Candle. Wpierw wydawał mi się bardzo podobny, z czasem nieco mniej ale to wciąż ta sama rodzina zapachów i fanki Amber Moon-a powinny być z niego zadowolone. Zapach idealny na jesienne wieczory czy dni. 






W kwestii technicznej: ta świeca różni się od posiadanych przez mnie innych gąsek.
Zapach nie jest tak mocny jak w innych świecach tej marki. Gąski zazwyczaj mają tak mocny zapach, ze potrafi być on aż drażniący z powodu swojej intensywności. Ta jest delikatniejsza ale bardzo dobrze wyczuwalna. Powiedziałabym nawet, że to bardzo dobrze, że nie jest aż tak mocna.
Ta świeca też wolniej się rozpala i wolniej spala. Nie wiem czym to jest spowodowane ale całkiem mnie to cieszy - dzięki temu pozostanie ze mną na dłużej :)

Kochani, rozpoczęliście już sezon świecowy? Temperatura sprzyja wieczornemu ogrzaniu atmosfery :)
A ja będę dla Was miała niedzielne opisy zapachów świec, więc czekajcie na kolejne posty :)

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm


GOOSE CREEC CANDLE | BEAUTIFUL DAY
GOOSE CREEK CANDLE | DANCING DANDELION

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz