Strony

środa, 13 kwietnia 2016

BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE | FIXER , MATT , COVER

Witajcie,

Wspominam o tym niemal za każdym razem gdy piszę o kosmetykach marki Bielenda - marka niezmiennie mnie zadziwia - wprowadza nowości w tempie błyskawicy i zazwyczaj są to całkiem fajne nowości. Natomiast kompletnie nie spodziewałam się, że wypuszczą również produkty do makijażu. Pełne zaskoczenie gdy zobaczyłam podkłady i fixer w nowościach proponowanych przez markę. Ale czy marka specjalizująca się w kosmetykach pielęgnacyjnych może zrobić dobre kosmetyki do makijażu? Zobaczcie. A ja postaram się jeszcze zrobić makijaż z użyciem tych podkładów.





MAKE-UP ACADEMIE Mgiełka do utrwalania makijażu FIXER

Mgiełka do utrwalania makijażu na wiele godzin utrzymuje make-up w nienagannym stanie, zachowuje właściwe kolory i długotrwały mat. Mgiełka błyskawicznie wysycha, nie zostawia na skórze tłustej warstwy, a jedynie transparentny ochronny film. Bardzo dobrze zmywa się klasycznymi środkami do demakijażu.

Cera pokryta delikatną transparentną powłoką  zabezpieczona jest przed niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi (np. pot, upał, deszcz) rozmazywaniem i ścieraniem – sprawdza się w sytuacjach, w których makijaż musi pozostać nienaruszony na długi czas.



MAKE-UP ACADEMIE Fluid matujący MATT

MATUJĄCY fluid w doskonały sposób poprawia wygląd cery mieszanej i tłustej. Idealnie i na długo matuje skórę, nadaje jej aksamitnego  wykończenia oraz jednolitego wyglądu.
Dostępny w 3 idealnie dopasowujących się odcieniach.

Wyjątkowe połączenie pigmentów i składników pudrowych korzystnie wpływa na wygląd skóry: poprawia jej odcień, tuszuje niedoskonałości, przebarwienia i drobne zmarszczki. Fluid doskonale dopasowuje się do cery, dając naturalny i świeży efekt, a ultra lekka nietłusta konsystencja nie obciąża jej.
Fluid zawiera witaminę B3, która reguluje wydzielanie sebum, ogranicza błyszczenie i zmniejsza widoczność porów.

Jedwabista nasycona pigmentami formuła idealnie adaptuje się do światła i kształtu twarzy, wspaniale precyzyjnie rozprowadza, zapewniając  przyjemną aplikację i doskonały jednolity efekt.



MAKE-UP ACADEMIE Fluid kryjący COVER

KRYJĄCY fluid w doskonały sposób poprawia wygląd cery mieszanej, z niedoskonałościami i zmianami pigmentacyjnymi, zapewniając jej aksamitną gładkość i jednolity wygląd.
Dostępny w 3 idealnie dopasowujących się odcieniach

Wysoka zawartość stapiających się ze skórą mikropigmentów korzystnie wpływa na jej wygląd: poprawia i wyrównuje koloryt, kryje niedoskonałości, przebarwienia i drobne zmarszczki, matuje. Fluid doskonale dopasowuje się do cery, dając naturalny świeży efekt, a ultra lekka nietłusta konsystencja nie obciąża jej.

Jedwabista nasycona mikropigmentami formuła SECOND SKIN idealnie adaptuje się do światła i kształtu twarzy, precyzyjnie rozprowadza, zapewniając  przyjemną aplikację i doskonały jednolity efekt korekty i krycia.
Fluid zawiera witaminę E o działaniu przeciwstarzeniowym, nawilżającym, wygładzającym i zmiękczającym naskórek.


Noo... muszę przyznać, że jest OK. Nie jest to jakość Diora, nie przesadzajmy, ale na poziom podkładów drogeryjnych nie ma co narzekać.
Podkłady mają fajną konsystencję i dobrze rozprowadzają się po twarz. Oba nakładałam palcami, pędzlami, jajeczkiem - i to ostatnie najlepiej się sprawdza.
Właśnie - czy używacie słowa FLUID czy PODKŁAD? Bo ja nie lubię słowa FLUID na równi ze słowem SZMINKA.

Podkład matujący MATT sprawdza się u mnie nieco gorzej a to dlatego, że ja mam cerę mieszaną - w strefie T jest normalna/czasami się przetłuszcza a na policzkach skóra jest sucha i odwodniona. A podkład matuje i lekko podsusza cerę więc właśnie na policzkach mi się nie sprawdza ale już w strefie T jest bardzo dobrze - podkład stosowany w warunkach domowych trzyma się ładnie, nie utrzymuje płaskiego matu ale daje ładne naturalne wykończenie z takim jakby satynowym matem. Krycie ma średnie - radzi sobie z mniejszymi niedoskonałościami czy nierównym kolorytem cery. Za to MATT ma ważny plus - w porównaniu do podkładu COVER w tym samym odcieniu MATT jest dużo jaśniejszy choć i tak dla wielu będzie za ciemny.

Podkład kryjący COVER to świetne krycie - jedna warstwa daje już bardzo dobre rezultaty a dwie krycie na wysokim poziomie a w dodatku całkiem ładnie wygląda na skórze. Jest na niej nieco widoczny, szczególnie na mojej pokrytej meszkiem twarzy. Taki kryjący podkład potęguje efekt brzoskwinki. Tam gdzie włoski są niewidoczne podkład wygląda bardzo dobrze. NIESTETY - MA BARDZO CIEMNY I WPADAJĄCY W POMARAŃCZĘ KOLOR! Może będzie dla mnie dobry we wakacje gdy zażyję już dużej dawki słoneczka i poprawię swój koloryt - ale jeżeli to jest najjaśniejszy odcień to nie chcę nawet wiedzieć jakie są ciemniejsze.

FIXER jest moim ulubieńcem z tej trójki. Jest trochę połączeniem MAC Fix+ z utrwalaczem w aerozolu, np. z HEAN. Mgiełka ładnie scala makijaż, zdejmuje z niego efekt pudrowości i przedłuża trwałość makijażu  - po użyciu fixera trzyma się dłużej i dłużej ładnie wygląda. Nie do końca odpowiada mi pompka. Chodzi trochę ciężko i ogólnie psik daje mgiełkę ale potrafią pojawić się większe kropelki, które mogą zepsuć makijaż. Dlatego przelałam ten fixer do buteleczki po FIX+ z MAC i jest super - taka delikatna mgiełka sprawdza się najlepiej.





 Co o nich myślicie?

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm
PR

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz