Strony

niedziela, 29 maja 2016

Goose Creek Candle | Lilac Garden | Świecowa Niedziela

Witajcie!

Zanim zacznę pisać o świecy szybkie info ( byście go nie przeoczyli ) jeszcze tylko dzisiaj świeca LILAC GARDEN jest w promocji tygodnia w cenie 79 zł !!! KLIK ( TUTAJ ).

Świecę pokazywałam Wam w poście Paczka Ambasadorska ( KLIK ) i napisałam tam, że świeca przyszła do mnie wraz z paczką ambasadorską ze sklepu PachnacaWanna.pl ale jest to mój własny zakup.
Przy poprzednich zakupach w sklepie dostałam próbkę wosku i... odpadłam!
Tak pięknie ujętego zapachu bzu, takiego świeżego bukietu ściętego z krzaka ja jeszcze w świecy nie czułam. Kilka zasięgniętych rad odnośnie zapachu od tak samo zakręconych koleżanek i... świeca została zakupiona!





Jak to świece Goose Creek Candle, i Lilac Garden ma dwa knoty, dzięki czemu świeca rozpala się bezproblemowo i szybko. Mój egzemplarz ma te knoty dość grube, co jednak nie do końca mi odpowiada. Kiedyś świece GC miewały takie cienkie knoty a we wszystkich nowych widzę te grube knotki a one niestety bardziej kopcą i płomień na nich jest nieco niespokojny. I mam wrażenie, że przy dłuższym paleniu wosk zbytnio się nagrzewa i łapie jakieś nieprzyjemne nuty... jest zbyt intensywny.

Opiszę Wam to na przykładzie właśnie Lilac Garden. Po zapaleniu świeca pachnie OBŁĘDNIE! Jak wspominałam wyżej - przepiękny zapach świeżo ściętych kwiatów z krzaka. Taki zapach utrzymuje się około 40 minut. Po tym czasie świeca jest już dość mocno rozpalona i zapach zaczyna się zmieniać. Początkowo czuć te inne kwiaty i zapach dalej jest ładny ale z czasem staje się coraz bardziej intensywny i czasami nawet nieznośny. A w miarę jak się rozpala dalej zaczyna coś w tej świecy podśmierdywać. Za każdym razem gdy zaczyna się ten zapach pojawiać mój mąż mówi: "Ta świeczka zaczyna śmierdzieć jak spocony facet! Fuj! Zgaś to!" A muszę Wam powiedzieć, że do świec już się przyzwyczaił a jak palę Peanut Butter Sugar to nawet mówi "Nie gaś, to ładnie pachnie"

No i niestety tak jest. Gdy mam ochotę na piękny zapach bzu to zapalam świecę na 30-45 minut. W tym czasie mieszkanie wypełnia się przepięknym kwiatowym aromatem, który utrzymuje się jeszcze jakąś godzinkę w powietrzu. Ja tego nie czuję będąc w mieszkaniu ale wystarczy, że wyskoczę do osiedlowego sklepu a po powrocie czuję jakby w mieszkaniu na stole stał bukiet.


Jeżeli nie macie ochoty zerkać na zegarek dla tej świecy to polecam Wam zakup wosku Lilac Garden. Wystarczy pół kosteczki do kominka i jest bosko! TUTAJ ( KLIK ) możecie go kupić za 24 zł - pamiętajcie o rabacie 10% na hasło KOSMETYKOHOLIZM

Do dzisiaj jest też promocja na świecę DANCING DANDELION ( LINK DO RECENZJI ) do kupienia TUTAJ ( KLIK )

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm

.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz