Strony

piątek, 1 lipca 2016

NUXE Body | Modeluj swoje ciało | Peeling i serum antycellulitowe

Witajcie!

Przyznać się! Kto dbał o ciałko całą zimą a kto, niestety tak jak ja, przez zimę sobie nieco odpuścił?
Ja nie mogę się pochwalić niczym dobrym przez tę zimę. Zamiast wziąć się w garść i schudnąć to... szkoda gadać. W związku z tym staram się dbać przynajmniej o stan swojej skóry i muszę przyznać, że to mi się nawet udaje :)

Dokładnie wczoraj skończyłam serum do ciała - najwyższa pora napisać Wam kilka słów.




Informacje producenta o kosmetykach, o całej linii body do modelowania ciała, możecie przeczytać na blogu Kosmetykoholizm - media.


O swojej słabości do marki NUXE wspominam przy każdej recenzji kosmetyków tej marki. Tak jest. Mają w sobie coś urzekającego i coś co mnie do nich ciągnie. Przede wszystkim są to zazwyczaj obłędne zapachy, tym razem nie do końca tak jest. Z kosmetykami jednak bardzo się polubiłam.

Peeling nie jest mega mocnym zdzierakiem ale złuszcza bardzo przyjemnie. Ważnym aspektem jest to, że drobinki peelingujące nie rozpuszczają się więc możemy sobie poświęcić dłuższą chwilę na wykonanie masażu złuszczającego. Drobinki peelingujące są pochodzenia naturalnego i są to: Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Powder, Juglans Regia Shell Powder, Litchi Chinensis Seed Powder - czyli puder ze skórki pomarańczy, puder z łupiny orzecha włoskiego oraz puder z pestek liczi.
Widać, że tych drobinek jest sporo.
Peeling lubię używać na lekko zwilżoną i rozmiękczoną przez ciepłą wodę skórę. Niewielką ilością wykonuję sobie taki długi peeling - masaż. Te chwile uprzyjemnia mi bardzo zapach peelingu, który jest kremowo-nuxowo-pomarańczowy. Główną nutą zapachową tego kosmetyku jest zapach linii body - zapach, który znam z żelu pod prysznic, piękny i kobiecy, a w tym przypadku przełamany zapachem skórki pomarańczy, który pochodzi chyba z tego pudru. Czasami używam go również z rękawicą Hamman.
Przez to, że drobinki się nie rozpuszczają, peeling jest dość wydajny.







Serum ma lekką konsystencję, która przyjemnie rozprowadza się po skórze i szybko się wchłania. Daje momentalne uczucie nawilżenia a po kilku chwilach mam uczucie lekkiego napięcia skóry. Efekt napięcia nie utrzymuje się bardzo długo ale nawilżenie już tak a dodatkowo skóra wydaje się być bardzo gładka, to właśnie natychmiastowy efekt foto-wygładzający.
Niestety nie jestem w stanie w pełni ocenić jego działania antycellulitowego ale to delikatne napięcie, wygładzenie i nawilżenie bardzo mi się podobało.
Ubolewam nad tym, że szybko się skończyło. Nie dlatego, że jest niewydajne - stosowałam je dwa razy dziennie, a obszar do smarowania jest u mnie dość spory - szybko zeszło :(
Zapach serum nie jest typowym dla Nuxe. Szkoda ale i tak jest przyjemny - raczej świeżo - ziołowy, dość długo utrzymuje się na skórze.
Myślę, że na skórze z mniejszymi problemami niż moja otyłość i ogromna ilość rozstępów, efekt byłby lepiej widoczny.

Z obu kosmetyków jestem bardzo zadowolona i chętnie będę do nich wracać.
Jedynym minusem są dość wysokie ceny kosmetyków, ale jak dla mnie - warto zainwestować i spróbować :)

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm

Inne kosmetyki NUXE, o których pisałam:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz