Strony

sobota, 30 kwietnia 2016

Roberto Cavalli ACQUA - Znalazłam zapach na lato!

Witacie Kochani!

Pobyt w Warszawie zaowocował jeszcze jednym zakupem :)
Zwiedzając wraz z Sabi perfumerie wywąchałam ciekawy zapach na lato - Roberto Cavalli Acqua. W ogóle to z zapachów Cavalli znałam tylko Nero Assoluto, który  nieco przypomina mi Euphoria Forbidden CK i też kiedyś będzie mój. Natomiast u Sabi wywąchałam klasycze Roberto Cavalli i też bardzo mi się podobały. Dlatego w ogóle zerknęłam w stronę półki z tymi zapachami.
Spryskany perfumami blotter towarzyszył mi całą drogę do domu i... podjęłam decyzję o jego zakupie. Kilka klików wieczorem na iperfumy.pl i... we wtorek perfumy już były u mnie!


Weekend w Warszawie | Konferencja MeetBeauty

Witajcie :)

Nie chwaliłam się Wam wcześniej ale wybrałam się w weekend do Warszawy.
Zaczęło się od konferencji MeetBeauty, na którą się dostałam. Nie pisałam nic ponieważ do końca nie wiedziałam czy uda mi się pojechać. Na szczęście się udało i spędziłam fantastyczny weekend z koleżanką Sabiną i na konferencji :)

Przy okazji mogę Wam polecić dwa świetne miejsca w Warszawie, które pokazała mi Sabina
1. Libańska Restauracja Fenicja - pyszne jedzenie, przyjemna atmosfer, ciekawy klimat
2. Bułkę przez bibułkę - jadłam fantastyczne śniadanie PAN KEJK - amerykańskie pancakes z owocami, syropem klonowym i bitą śmietaną - idealne śniadanie przed dniem w galerii handlowej ;)

W ogóle Warszawa zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie - w porównaniu do Krakowa jest przestrzenniej i bardziej zielono. Podobało mi się! Mam nadzieję, że uda mi się w niedługim czasie jeszcze odwiedzić Warszawę. Wybierając się wydawało mi się, że to mea wyprawa a tu... podróż, nawet z mojej mieścinki wcale nie jest długa - świat jest teraz taki mały.

środa, 20 kwietnia 2016

JANDA | Krem Nr 1 | Krem na dzień dobry i dobranoc

Witajcie!

Nie ukrywam, że już od dłuższego czasu stosuję pielęgnację przeciwzmarszczkową połączoną z nawilżaniem cery plus złuszczanie.
Ktoś może powiedzieć, że mam dopiero 33 lata ale... mam skłonność do zmarszczek, do utraty jędrności, do szybkiego wiotczenia. Dodatkowo wahania wagi nie ułatwiają mi zadania.
Dlatego tak chętnie sięgam po kosmetyki wiekowo teoretycznie przeznaczone do skóry dojrzałej. Także bardzo chętnie skorzystałam z propozycji poznania kosmetyków marki JANDA. Ja zdecydowałam się na 2 kremy: Krem Nr 1 - flagowy kosmetyk marki JANDA, i o nim dzisiaj przeczytacie, oraz Krem Żelazko Zmarszczek. Oprócz dwóch kremów dla mnie dostałam również Krem na dzień 50+ oraz Krem pod oczy do testów dla mojej mamy, także spodziewajcie się również jej recenzji.


niedziela, 17 kwietnia 2016

LE'MAADR A Peeling glikolowy 12%

Witajcie Kochani!

Stosujecie kwasy w pielęgnacji? Przyznam się, że jesienią planowałam jakąś kurację kwasami ale skończyło się tylko na kosmetykach z ich zawartością, np. Serum Bielenda, serum NUXE czy właśnie ten peeling glikolowy.
O działaniach kwasów na  naszą skórę nie będę się tutaj rozwodzić - dużo zostało już o tym napisane.
Spokojnie znajdziecie wiele informacji w necie.


środa, 13 kwietnia 2016

BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE | FIXER , MATT , COVER

Witajcie,

Wspominam o tym niemal za każdym razem gdy piszę o kosmetykach marki Bielenda - marka niezmiennie mnie zadziwia - wprowadza nowości w tempie błyskawicy i zazwyczaj są to całkiem fajne nowości. Natomiast kompletnie nie spodziewałam się, że wypuszczą również produkty do makijażu. Pełne zaskoczenie gdy zobaczyłam podkłady i fixer w nowościach proponowanych przez markę. Ale czy marka specjalizująca się w kosmetykach pielęgnacyjnych może zrobić dobre kosmetyki do makijażu? Zobaczcie. A ja postaram się jeszcze zrobić makijaż z użyciem tych podkładów.


niedziela, 10 kwietnia 2016

Kringle Candle | Fresh Air, Egyptian Cotton | Świecowa Niedziela

Witajcie Kochani!

Jakiś czas temu, z innymi szaleńcami świecowymi, organizowaliśmy tzw. akcję kosteczkową dla wiosenno-letniej kolekcji zapachów Kringle Candle. Dzięki temu mam okazję poznać całą kolekcję zapachów nie wydając dużej ilości pieniędzy.
Muszę przyznać, że cała kolekcja mi się podoba - owszem, mam w niej swojej ulubieńców ale nie ma zapachu, który by mi się nie podobał czy którego określiłabym mianem śmierdziela ;)

Na dziś wybrałam dla Was dwa zapachy, które mają ze sobą wiele wspólnego choć nie są identyczne.


sobota, 9 kwietnia 2016

KOBO makijaż - Face Contour Mix, Matte Lips, Matt Eyeshadow Set

Witajcie

Ten makijaż zrobiłam już jakiś czas temu, jeszcze przed zmianą koloru włosów.
Wzięłam się za testy paletki do konturowania na mokro KOBO FACE CONTOUR MIX oraz paletki matowych cieni MATT EYESHADOW SET. Paletkę cieni dostałam do testowania od Drogerie Natura natomiast paletkę do konturowania dostałam od Natalii.


Muszę przyznać, że praca z kremowymi produktami wcale nie należy do najłatwiejszych. Produkt KOBO ma zbitą konsystencję i w tym przypadku odpada nakładanie produktu z opakowania pędzlem. Konieczne jest użycie palców, kiedy ciepło ciała nieco rozpuszcza produkt i polepsza jego nakładanie.
Do rozprowadzania po twarzy używałam tym razem pędzla ale następnym razem będzie to gąbka na mokro i to chyba zwilżona ciepłą wodą.
Ciemny kolor jest dla mnie za ciemny i za ciepły, średni brąz jest świetny - idealnie chłodny kolor oraz odpowiedni ton - będę się uczyć z nim pracować

środa, 6 kwietnia 2016

NOC ZAKUPÓW w PAT&RUB

Hej Kochani!

Takie szybkie info!
Od dzisiaj od 16 o jutra o 16 ( lub o wyczerpania zapasów ) są fajne promocje na Pat&Rub ( KLIK )


http://www.patandrub.pl/tt/?tt=10668_12_200200_

Zerknijcie - ja się chyba skuszę na peeling do ciała z serii HOME SPA!

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm

GRECKI TYDZIEŃ   |   KLASYKA & STYL   |  ESMARA LINERGIE   |   ODZIEŻ FUNKCYJNA   |   MEBLE ŁAZIENKOWE   |   CAMPING   |   DLA KAŻDEGO   |   AKTYWNY WYPOCZYNEK   |   MODNIE & WYGODNIE   |   POŚCIELE


PachnacaWanna.pl | Moja pierwsza paczka Ambasadorska

Witajcie Kochani!

Znacie już sklep PachnacaWanna.pl ?
W "wannie" znaleźć możecie przede wszystkim świece, woski, akcesoria o palenia świec jak i kosmetyki :)
Ja sklep znam już od dawna i właściwie większość swoich świecowych zakupów robię właśnie tam. Gdy sklep ogłosił na Facebook, że szuka blogerek/vlogerek, które chciałyby zostać ambasadorkami sklepu - oczywiście się zgłosiłam i jakiś czas później dostałam bardzo miłą wiadomość od właścicielki sklepu, że zostałam wybrana jako jena z kilku osób. Bardzo się ucieszyłam, szczególnie, że świece i woski to wiecie... <3 Z pierwszą paczką ambasadorską trochę się wstrzymywałyśmy, czekałyśmy na wiosenne "gąski" czyli świece Goose Creek Candle. Ale w sumie tak jakoś wyszło, że wybrałam coś z oferty Kringle oraz kosmetyki marki Vianek ( my = ja + właścicielka sklepu )



sobota, 2 kwietnia 2016

Trądzik osób dorosłych - moje doświadczenia

Witajcie!

Trądzik jest tematem znanym wielu nastolatkom - ciało dojrzewa, wydziela się więcej sebum, hormony powodują wysyp wyprysków. Większość z nich z tego wyrasta i wszystko jest w porządku.
U mnie było zupełnie inaczej.
Jako nastolatka nigdy nie miałam dużych problemów z trądzikiem. Owszem, pojawiały się pojedyncze wypryski co jakiś czas ale ogólnie nie było większych zmian. Jedynie zawsze miałam problem z wągrami.

U mnie problem zaczął się gdy miałam ok. 25 lat. Nie pamiętam już od czego to się dokładnie zaczęło - było to jednak w okresie kiedy musiałam poradzić sobie z wieloma problemami.
Na brodzi i w okolicach żuchwy zaczęły mi się robić głębokopodskórne pryszcze. Duże i często bardzo bolące. To jak wyglądałam to był po prostu koszmar. Cały dół twarzy usiany w krostach i "gulkach".
Teraz żałuję, że nie mogę Wam pokazać zdjęć z tego okresu, na których byłoby widać dobrze te zmiany. Znalazłam tylko jedno, jedyne zdjęcie ale i tak słabej jakości  wtedy jak ognia unikałam wszelkich zdjęć.





Nie widać może bardzo dobrze ale przynajmniej można zobaczyć gdzie te zmiany były umiejscowione.

Początkowo starałam się zwalczyć je kosmetykami - stosowałam różne maści z apteki, w tym ACNEDERM, i z drogerii. Niestety nic nie pomagało a jeśli już to tylko na chwilę. Po jakimś czasie udałam się dermatologa, który przepisał mi robione w aptece maści, płyn ze srebrem oraz LACTOCER - preparat w tabletkach, oraz jeszcze jedną gotową maść, której nazwy jak na złość nie mogę sobie przypomnieć.
Regularne stosowanie tych preparatów przyniosło efekt jedynie delikatny. Wtedy dermatolog zaleciła zabiegi kosmetyczne. Nie wiem jak to się nazywało ale oczyszczała mi okolice brody i żuchwy jakimś urządzeniem. Powodowało to delikatne mrowienie, które miało za zadanie oczyszczanie cery - ale nie był to peeling kawitacyjny. Dermatolog kazał również unikać smarowania tej okolicy kremami - jedynie przepisane preparaty..
Żałuję, żę wtedy ( to był 2009 rok ) nie interesowałam się aż tak kosmetykami i różnymi urządzeniami. Zresztą te 7 lat temu też nie było takiego wyboru. Gdybym teraz miała taki problem to na pewno kupiłabym mini kombajn kosmetyczny albo Darsnoval - więcej o tych urządzeniach możecie przeczytać na http://importmania.pl/ - nad Darsnoval tak w ogóle się zastanawiam, bo ma za zadanie również oczyszczać i zwężać pory a problem z zaskónikami i tzw. wągrami mam do tej pory.
Zabiegi u dermatologa pomogły i trądzik w dużym stopniu został zaleczony.
Niestety nie do końca. Nadal co jakiś czas pojawiaja się wysyp w tej okolicy, szczególnie gdy jestem nerwowa. W ogóle to się zastanawiam czy ten pierwszy duży wysyp nie był właśnie na tle nerwowym. Fakt też, że wtedy byłam bardzo otyła. Teraz nadal mam o wiele, wiele za dużo, ale wtedy to było apogeum.

Póki co jest dobrze. Pojedyncze wypryski od czasu do czasu są do przeżycia a moja broda nie jest jednym wielkim wrzodem. Do LACTOCERu już nie wracam, nie wiem czy jest jeszcze dostępny w aptekach. U mnie LACTOCER działał łągodnie uspokajająco na cerę ale poleciłam go wtedy mojemu bratu i u niego efekty były bardzo dobre - stan cery szybko się poprawił - on miał trądzik młodzieńczy.

Ciekawa jestem czy Wy miałyście lub macie ten problem i jakie są Wasze sposoby na radzenie sobie z nim.
 
Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm