×

Lirene Perfect Tone | Recenzja podkładu | Porównanie kolorów | Rozdanie

Witajcie Kochani!

Pokazywałam Wam się niedawno na moim Instagramie w samym niemal podkładzie. Bez pudru, bez konturu, bez rozświetlacza. A skóra wyglądała naprawdę pięknie.
Kilka z Was pytało mnie co to za podkład.

Dzisiaj odpowiadam.

Lirene Perfect Tone




Pierwszy raz spotkałam się z tym podkładem 2 lata temu na konferencji Meet Beauty w Warszawie. Marka Lirene prezentowała  swoje produkty do makijażu, w tym nowość, która nie była jeszcze w oficjalnej sprzedaży.
Już wtedy ten podkład, chyba jeszcze bez nazwy, a może już z, bardzo mnie zainteresował. Wypróbowałam go na dłoni i bardzo podobała mi się jego konsystencja, krycie, wykończenie.

Lirene Perfect Tone
Fluid dopasowujący się do cery.
Innowacyjne pigmenty „soft focus” dopasowują się do naturalnego odcienia skóry, jednocześnie dodając jej blasku, świeżości i subtelnego połysku. Fluid delikatnie kryje, nie zmienia koloru w czasie, zapewniając przy tym lekkie odczucie na skórze. Zawarty w formule kwas hialuronowy dodatkowo chroni skórę przed utratą wilgoci.

Dostępny w 8 kolorach:
100 Ivory chłodny
102 Beige
103 Sand
104 Rose Beige
110 Light
120 Natural
130 Soft Beige
140 Sun Beige






Jak zobaczycie na zdjęciach, podkład ma lekko-średnie krycie, które można zbudować do średniego. Większe zmiany będą delikatnie przebijać. Na żywo nie jest to tak widoczne, jak na zdjęciach.
To, co najbardziej kocham w tym podkładzie to to, jak skóra po nim wygląda - nawilżona, błyszcząca, jak młodziutka gładka cera. Wyglądam w nim jakbym miała 10 lat mniej i kilka osób pytało mnie, jaki podkład mam na twarzy, że skóra tak pięknie wygląda.
Podkład najlepiej wygląda bez pudru lub z pudrem bardzo delikatnym, np. z MySecret w kamieniu ( chyba wypiekanym ). Absolutnie nie lubi się z mocnymi, matującymi pudrami - całkowicie zabierają całość blasku podkładu na skórze, i taki mix potrafi wręcz wyglądać bardzo brzydko.

Podkład Perfect Tone nie jest pozbawiony wad. Dwie główne wady to:
  1. Nie zgrywa się z każdą pielęgnacją. źle wygląda na twarzy wcześniej potraktowanej tłustym, bogatym kremem. Trzeba pod niego używać lekkich kremów nawilżających. Sam podkład ma właściwości nawilżające.
  2. Nie jest to podkład trwały, który przetrzyma od rana do wieczora. Trochę zjedzie z nosa przede wszystkim, tam, gdzie skóra się wyświeca.

Wydawałoby się, że wada nr 2 jest bardzo poważna, i wiem, że to nie będzie podkład dla każdego, a ja mimo wszystko go uwielbiam.
# najjaśniejsze kolory - 100, 102, 110 są dla mnie dobre. Niby 3 różne tony, ale faktycznie podkład dopasowuje się do skóry. Przy nakładaniu może się wydawać, że będzie się odcinał, że może trochę ciemnieje na twarzy, ale po 15 minutach zaczyna wyglądać bosko!
Faktycznie podkład w dużym stopniu dopasowuje się do skóry.
Najciemniejszego koloru używam do uzyskania delikatnego konturu.





Kiedy potrzebuję zrobić sobie szybki makijaż dzienny, którego potrzebuję na 5-6 godzin, to bez namysłu sięgam po Perfect Tone, nakładam go palcami, ciemnym kolorem, też palcami, konturuję twarz, na to kremowy rozświetlacz, tusz na rzęsy, żel na brwi, błyszczyk na usta, i mam gotowy rozświetlający makijaż, za który zbieram komplementy.

Oczywiście, że ja nie umiem tego ładnie pokazać na zdjęciach ;) Na dwóch pierwszych zdjęciach mam na sobie kolor 100 i popołudniowe światło, na 3. zdjęciu - kolor 110 i poranne światło a zdjęcia robione przednią kamerą telefonu, co niestety uwydatnia zmiany na skórze.






Zapraszam Was na mój FanPage na Facebook - TUTAJ - będę miała dla Was kilka kolorów tego podkładu do rozdania :)

Jak Wam się podoba ten podkład? A może go znacie i lubicie, jak ja?

Dajcie znać :)

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Kosmetykoholizm , Blogger