×

NABLA CUTIE PALETTE | NUDE I CORAL

Witajcie Kochani!

Część z Was może jeszcze nie wiedzieć, że zawodowo zajęłam się makijażem. Nie wiecie, bo niestety mało kolorówki i makijaży u mnie na blogu. Zazwyczaj jest tak, że zaraz po zakupie kolorówka idzie w ruch, a później już nie wygląda tak pięknie by ją obfocić. No i jeszcze fakt, że makijaże na mnie niestety nie wyglądają jakoś szczególnie, a klientek na blogu nie chcę pokazywać.
Czasami jednak zdążę zrobić zdjęcia i tak właśnie było w tym przypadku.

Gdy zobaczyłam te paletki... wiedziałam, że muszę je mieć! Obie paletki niesamowicie mi się spodobały! Są po prostu cudne! Czekałam na nie z niecierpliwością i zamówiłam jak tylko pojawiły się w Sephora.

Palety CUTIE są jak małe klejnoty z wielką osobowością! Sześć pełnowymiarowych cieni w nowym formacie inspirują i zadziwiają unikatowymi kombinacjami odcieni i innowacyjnych tekstur.




NABLA CUTIE Palette CORAL

Idealna paletka dla miłośniczek koralowych odcieni. Uwielbiam wklepać w ruchomą powiekę sam I Got You lub Mandarin, przepięknie się błyszczą i dają cudowny efekt. Paletka nadaje się świetnie do letnich makijaży, ale i dla Panien Młodych, które dobrze czują się w takich odcieniach.

Odcienie:
I Got You: delikatny róż z duochromowymi fuksjowo-koralowymi drobinkami. Metal foil.
Red Shape: płomienna czerwień z rdzawym refleksem. Satin.
Anyway: espresso. Super Matte.
Mandarin: mandarynkowe drobinki. Celestial.
Feelings: żywy koralowy róż. Super Matte.
Coral Amber: bursztynowy odcień z drobinkami. Fluid metal






NABLA CUTIE Palette NUDE

To idealna paleta do makijaży szybkich, dziennych i wieczorowych  oraz makijaży dla kobiet dojrzałych. Jeżeli Klientka mi się sporo spóźniła to tą paletą jestem w stanie zrobić efektowny makijaż oczu dosłownie w 5 minut - Seducer lub Glorious na całą ruchomą powiekę, krawędzie rozcieram cieniem Latex Nude a zewnętrzny kącik przyciemniam No Doubts, i gotowe!

Paletka dosłownie dla każdego!

Odcienie:
Moonlight: kremowy odcień z delikatnym brzoskwiniowo-różowym duochromem. Satin.
Seducer: mauve z różowymi i złotymi drobinami. Metal foil.
Latex Nude: jasny brąz z lekko różowym podtonem. Latex matte.
No Doubts: mleczna czekolada. Latex matte.
Glorious: neutralny brąz ze złotem. Metal foil.
Plastick: czerń. Latex matte.







Absolutnie nie żałuję ich zakupu! Pracuje mi się z nimi po prostu cudownie, a formuły idealnie pasują do kolorów. Pigmentacja obu palet jest świetna, nawet do tego stopnia, że ciężko domyć swatche z ręki.

Super Matte - są świetnie napigmentowane, masłkowe, idealnie się blendują, można je dobudowywać.

Latex Matte - bardzo ciekawa formuła, niby mat, a jednak ma takie lekko satynowe wykończenie, też świetnie się rozcierają i są idealne do szybkich dziennych makijaży. Ta formuła jest naprawdę innowacyjna i nie spotkałam się z taką w żadnych innych cieniach.

Satin - satynowe cienie, bardzo gładkie i lekko odbijające światło.

Metal Foil - formuła folii, błyszczący.

Celestial - lekko przezroczysta baza i pięknie błyszczące drobinki

Fluid Metal - prawie kremowa konsystencja, nałożony na mokro jest jak płynny


Jak Wam się podobają te palety?
Ja jestem totalnie zauroczona cieniami marki Nabla i choć obecnie staram się nie kupować palet, to zerkam na Poison Garden - kolory są w niej cudowne <3

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Kosmetykoholizm , Blogger