×

CLARINS SKIN ILLUSION | NOWA FORMUŁA

 Witajcie Kochani!

Jak wiecie, lub nie, testuję naprawdę sporo kolorówki? Dlaczego? Ponieważ zajmuję się również wykonywaniem makijaży na Klientkach. Oprócz tego, że testuję tej kolorówki dużo, mam dzięki temu również okazję przetestować ją za każdym razem na różnych cerach - od bardzo suchych po przetłuszczające się. Oczywiście, nie będę delikatnego rozświetlającego podkładu nakładać osobie z bardzo przetłuszczającą się skórą, ale... może go jednak troszeczkę do mieszanki dodam....



 

Cóż mam Wam powiedzieć - KOCHAM MIESZAĆ PODKŁADY! I robię to niemal przy każdym makijażu. Ale doskonale muszę wiedzieć jak który podkład się zachowuje by wiedzieć czego mogę się spodziewać w końcowej mieszance. 

A co nam daje CLARINS SKIN ILLUSION

Obecna wersja została wydana gdzieś ze 2 lata temu. Wcześniej podkład miał inną butelkę, ale i inną formułę. Pomimo mojej miłości do obecnego Skin Illusion, nie przebiła ona miłości do poprzedniej wersji. Bardzo, ale to bardzo żałuję, że Clarins postanowił wycofać tak fantastyczną formułę.

Nowy Skin Illusion otrzymujemy w szklanej buteleczce z pipetą. Długo trwało nim się do tej pipety przyzwyczaiłam. Nawet szukałam jakichś pompek do niej, niestety nie znalazłam takiej o odpowiednim gwincie. Powiedzmy, ze z czasem już doszłam do wprawy w jej używaniu, i chyba przy tej formule, która jest dość rzadka, sprawdza się lepiej niż byłoby to z pompką.

Według producenta podkład przeznaczony jest do każdej skóry. Według mnie nie. Uważam, że będą z niego zadowolone posiadaczki skór od suchej po normalną, ewentualnie w kierunku lekko mieszanej. Jest nawilżający, tylko leciutko zastyga, choć na bardzo suchych skórach może nawet nie wymagać pudrowania. Krycie ma lekkie w kierunku średniego, można je lekko budować. Nie jest pełne, ale spokojnie wyrówna drobne przebarwienia na skórze i ujednolici cerę. Fajnie będzie się też sprawdzać do cer dojrzałych. Przy tych nawilżających parametrach zaskakująca jest wysoka trwałość tego podkładu na skórze.


 

Podkład ma fajną gamę kolorystyczną. Ja posiadam 5 jego odcieni, przy czym najczęściej sięgam po 105 i 110 i jestem obecnie w trakcie używania trzecich buteleczek obu tych kolorów. A wszystkie kolory, które mam, prezentują się następująco:

Clarins Skin Illusion 103, 105, 108, 110, 112.3 swatches


Czy ten podkład ma zatem jakieś wady? Niestety tak, ale w sumie tylko jedną. Jest niewydajny, przede wszystkim przy nakładaniu gąbką. Przez tę lekką konsystencję, gąbka po prostu go wpija, przez co musimy go zużyć więcej. Jest na to jedno rozwiązanie - nakładanie podkładu na twarz palcami a tylko ostateczne doklepanie gąbeczką. Wtedy nie zabiera ona ąż tak dużej ilości produktu.

Znacie już nowy Clarins Skin Illusion. To obecnie, razem z Estee Lauder Double Wear, mój ulubiony podkład do używania na Klientkach, a dokładniej, baza do tworzenia mieszanek dla nich. Sprawia, że każda mieszanka wygląda pięknie i naturalnie.

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Kosmetykoholizm , Blogger