Strony

środa, 26 września 2012

Niech Siarkowa Moc będzie z nami!

Słowem wstępu.
Dziś będzie rzecz o kolejnym kosmetyku, który otrzymałam od firmy BARWA.

Oto ona

SIARKOWA MOC antytrądzikowa maseczka przeznaczona do skóry z tendencją do trądziku i łojotoku



SIARKOWA MOC antytrądzikowa maseczka przeznaczona do skóry z tendencją do trądziku i łojotoku. Reguluje wydzielanie sebum oraz regeneruje naskórek. Szczególnie polecana w okresie dojrzewania. Specjalnie dobrana kompozycja składników aktywnych oczyszcza i zwęża pory, delikatnie złuszcza naskórek oraz wygładza i matuje skórę.

Składniki aktywne:
- SIARKA - działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo, reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejsza wydzielanie sebum;
- GLINKA WULKANICZNA - dotlenia, oczyszcza, matuje i regeneruje;
- KAOLIN - zwęża i oczyszcza pory, delikatnie złuszcza, działa kojąco i łagodząco oraz wygładza i poprawia koloryt skóry;
- MULTIFRUIT EXTRACT - działa antybakteryjnie i keratolitycznie, redukuje blizny potrądzikowe;
- BIOSELEKTYWNY OLIGOSACHARYD - ogranicza rozwój niepożądanych mikroorganizmów, jednocześnie stymulując przywrócenie naturalnej flory bakteryjnej.





Skład:



Moja opinia:


Maseczka to podwójna saszetka na 2 aplikacje. Wygodnie się otwierają i nie ma problemu z wyciśnięciem zawartości.
Maseczka jest dosyć rzadka, ale nie za bardzo, nie miałam najmniejszegi problemu z rozprowadzeniem jej na twarzy.






Jak widać poniżej, rozprowadzona na twarzy maseczka tworzy cieniutką warstwę.



Śmieszną minę jak zwykle zrobiłam!

Zapach jest delikatny, cytrusowy, bardzo przyjemny.

Maseczka nie powodowała pieczenia, szczypania czy swędzenia, nie spowodowała podrażnienia.

Co myślę o jej działaniu?
Maseczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, bardzo.
Po nałożeniu na twarz maseczka delikatnie ściąga skórę, ale to jest efekt działania glinki. Po zmyciu znika to uczucie ściągnięcia, więc się nie obawiajcie! Poza tym, jak to przy glinkach, można zwilżyć leżąca na twarzy maseczką za pomocą wody termalnej.
Maseczka bardzo ładnie matuje cerę i delikatnie ją oczyszcza, co widać już po pierwszym użyciu, zaraz po zmyciu maseczki. Cera jest również delikatnie wygładzona i rozjaśniona.
Ale zaskoczyło mnie coś innego.
Gdy nakładałam maseczkę wieczorem, miałam na buzi 3 spore pryszcze w okolicach brody. Zmyłam maseczkę i poszłam spać.
Bardzo się zdziwiłam, ponieważ rano pryszcze były dużo mniejsze i bledsze, jakby zostały podgojone i wysuszone. Nigdy, na prawdę nigdy wcześniej nie zauważyłam u siebie takiego zjawiska, więc jestem pewna, że to efekt działania tej maseczki.

Podsumowując: POLECAM!!! Ja na pewno jeszcze ją kupię!

Maseczkę możecie dostać w Rossmannie w cenie około 3,50 za saszetkę z 2 porcjami maseczki.


Fakt, iż otrzymałam ten kosmetyk do testów od firmy BARWA nie ma wpływu na moją opinię.
Przypominam, że recenzja jest tylko moim odczuciem i na inne osoby kosmetyk może zadziałać inaczej.

Dziękuję formie Barwa za możliwość poznania i przetestowania kosmetyku.

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Sama byłam zaskoczona bardzo! Z tej maseczki jestem bardzo zadowolona

      Usuń
  2. oo dziś na to patrzyłam w markecie i zastanawiałam się co to takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie cóś z takim czymś do takiego czegoś

      Usuń
  3. Mam ją, ale jeszcze nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tej maseczki, ale krem sprawdził się u mnie rewelacyjnie i będę do niego wracać;)

    Ja też uwielbiam Heat Rush;) Widziałam wczoraj w Rossmannie, że wyszły mgiełki do ciała od Beyonce z błyszczącymi drobinkami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to kremu nie miałam. Może go wypróbuję, bo chociaż w większości pozbyłam się trądziku to na brodzie lubią mi wyskoczyć przykre niespodzianki.

      Usuń
  5. cieszę się, że Ci się sprawdziła - maseczka fajna ale nie dla mnie - mam cerę mieszaną z tendencją do przesuszania więc ostatnio nawadniam na wszelkie sposoby i aż się boję okresu grzewczego i dojrzewanie też już dawno za mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest typowo antytrądzikowa maseczka. Ale niedługo będę też pisac o maseczce nawilżającej, może ona by się dla Ciebie sprawdziła.

      Usuń
  6. Czytałam o niej dużo dobrego, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ania, jak Ty ładnie wyglądasz - nawet w maseczce! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. :* dziękuję
    ale ja to zdjęcie uważam za paskudę :(
    tak wrzuciłam, żeby było widać efekt jak leży na buźce

    OdpowiedzUsuń
  9. W końcu doczekałam się mojej wyczekiwanej recenzji... :D no i oczywiście się nie zawiodłam - super recenzja - ja także zakupię przy najbliższej okazji tą maseczkę :D

    OdpowiedzUsuń