Strony

niedziela, 11 listopada 2012

Test MATRICIUM® - odc. 1 - Start!



Witajcie!
Jak już pisałam - za pośrednictwem portalu Uroda i Zdrowie otrzymałam od firmy Bioderma preparat MATRICIUM®.

Dzisiaj ( 10. 11. 12 ) START!
( a właściwie wczoraj, ponieważ  zanim skończę pisać post będzie już niedziela :) )

Postanowiłam, że spostrzeżenia i ewentualne efekty 30-dniowej kuracji będę Wam przedstawiać co tydzień, czyli wypada co weekend. Relacja będzie opatrzona zdjęciami mojej nieszczęsnej buźki - w tym poście na samym dole :) Żeby Was nie wystraszyć. hi hi...

Rano rozpoczęłam kurację, więc dzisiaj chciałam Wam napisać, co to właściwie jest MATRICIUM®. UWAGA! Będzie długo i sporo zdjęć

MATRICIUM®


MEDYCZNE PODEJŚCIE DO PROBLEMU STARZENIA SIĘ SKÓRY MATRICIUM® to pierwszy wyrób medyczny działający na przyczyny starzenia się skóry. MATRICIUM® złożone jest z 63 biomimetycznych (występujących naturalnie w skórze) składników aktywnych, które są w 100% przyswajane przez skórę. Działanie MATRICIUM® poparte jest 14 latami badań i aż 74 badaniami klinicznymi.

ŚWIATOWE ODKRYCIE DERMATOLOGICZNE
Działanie i właściwości 

Pierwszy wyrób medyczny działający na przyczyny starzenia się skóry

MATRICIUM® zapewnia środowisko optymalne do regeneracji skóry i odnowy komórkowej

Stymuluje syntezę komórek i przywraca im naturalne funkcje życiowe
– stymuluje namnażanie się komórek naskórka (keratynocytów) i jego odbudowę
– zwiększa syntezę fibroblastów odpowiedzialnych za produkcję włókien kolagenu i elastyny, zapewniających elastyczność i sprężystość skóry
– chroni przed działaniem wolnych rodników

MATRICIUM® posiada międzynarodowy patent i europejski status wyrobu medycznego 


Sposób użycia

Skóra podrażniona, przeciwdziałanie procesom starzenia się skóry: 1 dawka na dzień (najlepiej wieczorem) na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy i szyi (najlepiej płynem micelarnym odpowiednim do typu skóry), przez 30 dni. Kurację stosować w okresach przesilenia (4 razy do roku)

Po zabiegach medycyny estetycznej:  1 lub 2 dawki dziennie (rano i wieczorem, na dokładnie oczyszczoną skórę - najlepiej przy użyciu płynu micelarnego odpowiedniego do typu skóry), aby wspomóc odnowę komórek i naturalną regenerację skóry

Po zastosowaniu MATRICIUM® zaleca się nałożenie odpowiedniego kremu z linii Matriciane, dedykowanego do zauważalnych syptomów starzenia się skóry
Właściwości:
Bezzapachowy, nie zawiera konserwantów, alkoholu ani barwników
30 sterylnych dawek x 1 ml

Skład: 
HYALURONATE DE SODIUM, SOLUTION COMPOSÉE PAR EAU, CHLORURE DE SODIUM, L-ALANYL-L-GLUTAMINE, D-GLUCOSE, L-ARGININE HCL, SODIUM ACETATE, DISODIUM PHOSPHATE, L-LEUCINE, L-SÉRINE, CHLORURE DE MAGNÉSIUM 6H20, CHLORURE DE POTASSIUM, L-VALINE, SODIUM PYRUVATE, L-LYSINE HCL, L-HISTIDINE HCL H20, L-CYSTEINE HCL H20, ADENINE, L-THREONINE, MYO-INOSITOL, ACIDE L-GLUTAMIQUE, L-ASPARAGINE H20, L-METHIONINE, L-TYROSINE SODIUM 2H20, L-PHENYLALANINE, L-TRYPTOPHANE, L-ALANINE, GLYCINE, L-ISOLEUCINE, ACIDE L-ASPARTIQUE, SODIUM SULFATE, SULFATE FERREUX 7H20, ACIDE FOLIQUE, THYMIDINE, CYANOCOBALAMINE, D-CALCIUM PANTOTHENATE, THIAMINE HCL, ACIDE THIOCTIQUE, ZINC SULFATE 7H20, SODIUM SILICATE 4H20, PYRIDOXINE HCL, NICOTINAMIDE, RIBOFLAVINE, D-BIOTIN, SULFATE DE CUIVRE 5H20, AMMONIUM MOLYBDTATE 4H20, AMMONIUM VANADATE, CHLORURE DE MANGANESE 4H20, L-PROLINE, HYDROXYPROLINE, ACIDE ASCORBIQUE, ADENOSINE, GUANINE, DEOXYRIBOSE, RIBOSE, SODIUM PHOSPHATE BIBASIQUE BIHYDRATÉ, PEPTIDES DU LAIT, FRUCTO-OLIGOSACCHARIDES, XYLITOL, RHAMNOSE MONOHYDRATE, MANNITOL, EAU P.P.I, ACIDE LACTIQUE A PH PHYSIOLOGIQUE

Informacje powyżej pochodzą ze strony BIODERMA.
A ja chciałam Wam jeszcze przekazać informacje z ulotki preparatu, ponieważ są one troszkę inne, szczególnie odnośnie dawkowania:




 
Ja postanowiłam używać preparatu 2x dziennie, za każdym razem stosując 1/2 ampułki.
Każda ampułka zawiera 1 ml preparatu. Na każdym opakowaniu jest data ważności.


 Ampułkę po otwarciu można przechowywać do 12 godzin.


 Jest to możliwe, ponieważ odwrócona końcówka daje nam zakrętkę

  


Preparat ma konsystencję bardzo rzadkiego, wodnistego olejku.


Bardzo łatwo rozprowadza się na skórze, jest wydajny. 1 ampułka, czyli 1 ml, spokojnie wystarcza nam na 2 aplikacje na całą twarz, szyję i górną część dekoltu.



Ponieważ nie mam kremów z serii Matriciane, postanowiłam kontynuować używanie kremu SKINCODE, o którym zdanie już sobie wyrobiłam i uważam, że jako dermokosmetyk, będzie dobrym uzupełnieniem kuracji.

CZEGO JA OCZEKUJĘ??
Na pewno nie cudów :)
Chciałabym, aby poprawił się stan mojej cery, która ostatnio przeżywa jakiś kryzys, związany przede wszystkim ze stresem. Pojawiło się mnóstwo trądziku w okolicach brody, jednak MATRICIUM to nie preparat na ten problem.
Mam natomiast wrażenie, że skóra jest odwodniona, pojawiają się zmarszczki, szczególnie bruzdy nosowe, kurze łapki i linie na czole. I... chomiczki. Tak, opadają mi policzki, widzę po mojej mamie i babci, że też będę miała z tym problem, więc mam nadzieję, że te dopiero co pojawiające się "zwiski" będą miały okazję się zmniejszyć.

I na koniec najmniej przyjemna część postu. Moja paskudna japka 'saute'. No dobra, mam tusz na rzęsach :) ależ ja jestem niesymetryczna!



Bleee....
" A gdy Bóg stworzył Kobietę, popatrzył na nią z pobłażaniem i rzekł:
   - A Ty się maluj!"

Anna


21 komentarzy:

  1. Nie narzekaj :P
    Twoja wersja saute jest dużo lepsza od mojej, no!

    Mam nadzieję, że preparat spisze się u Ciebie i będziesz zadowolona także owocnego używania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się Hexx, żeby była lepsza. Ciekawa bardzo jestem jego działania. Będę zdawać relacje na bieżąco

      Usuń
  2. Powodzenia :) Dla mnie na całe szczęście jeszcze za wcześnie na tego typu kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladko, nic się nie bój, na wszystko przyjdzie czas :)

      Usuń
  3. To czekam na zakończenie kuracji i jej efekty u Ciebie, boję się, że te zwiski mnie też kiedyś dościgną :P Japka saute bardzo sympatyczna :)
    Zapraszam Kochana do Tagu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Zwisków boję się najbardziej.. i worów pod oczami

      Usuń
  4. Piękna jesteś :) jestem ciekawa efektów :) będę z przyjemnością śledziła posty :) dodaję do obserwowanych i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarumieniłam się!
      Zapraszam w takim razie :)

      Usuń
  5. Zostałaś otagowana :)
    http://cosmeticsmyaddiction.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  6. No to czekamy na efekty... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem, czy pod wpływem preparatu te wypryski znikną...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątpię, ale... zużyłam już 5 ampułek, wyprysków jest mniej, ranki się goją...

      Usuń
  8. Jestem po teście tych ampułek spisały się rewelacyjnie zapraszam na recenzje http://www.kobieta-po-30.blogspot.com/2012/11/matricium-bioderma-pierwsze-wrazenia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 5 dniach widzę pozytywne efekty, więcej w weekend :)

      Usuń
  9. Widzę że masz ten sam problem co ja kiedyś z wypryskami na brodzie. Proponuje ci wizytę u dobrego dermatologa lub ginekologa gdyż często zdarza się że krosty w tym miejscu są spowodowane zaburzeniami hormonalnymi. Głowa do góry będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana otagowałam Cię na moim blogu i zapraszam do bliższego poznania się ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Matricium zapowiada się obiecująco.Mam wypryski w tych samych miejscach co Ty,więc rozumiem ten ból...Nie da się tego niczym dokładnie zakryć,więc tak chodzę z tymi prześwitującymi spod podkładu krostkami i straszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, ciężko się ich pozbyć

      Usuń
  12. Używałam Matricium kiedyś i nie zlikwidowało wyprysków.. Mam teraz ich pełno na brodzie, gdzie są praktycznie zawsze, a teraz doszły jeszcze na środku czoła i polikach, gdzie nigdy nie wyskakiwały :( Może to rzeczywiście zmiany hormonalne... Ale te ampułki mają świetne działanie, wygładziły mi skórę i spłyciły pierwsze zmarszczki mimiczne.

    A co do wyglądu mojego bloga - dziewczynom bardzo podobały się kropki, więc zostały, a za różowym kolorem nie przepadam, więc postanowiłam się do niego przekonać i dlatego jest bardziej różowo na blogu ;) Od paru tygodni planowałam zmianę, nareszcie udało mi się stworzyć nagłówek, no i wymyśliłam nazwę.

    OdpowiedzUsuń