Strony

piątek, 25 stycznia 2013

Jericho Rose, Avocado Oil... a co na to moje włosy?

Witajcie!

Wczoraj wycisnęłam ostatnie krople obu kosmetyków. Dziwnym trafem skończyły się równocześnie :)
Marka Timotei jakiś czas temu wypuściła na rynek serię 'with JERICHO ROSE'.
Używałam już odżywki do brązowych włosów ( pisałam o niej TUTAJ ) aa później w Biedronce kupiłam 2 zestawy w cenie 6,99 zł za zestaw - Intensywna Odbudowa oraz Moc Blasku. Ten drugi jest jeszcze nieruszony ( ach, te zapasy! )

Timotei with JERICHO ROSE
Intensywna Odbudowa
Szampon i Odżywka


Szampon - 250 ml, Odżywka - 200 ml

Szampon / Odżywka Timotei Intensywna Odbudowa, wzbogacony naturalnym ekstraktem olejku z awokado, pomaga w zapewnieniu odpowiedniego poziomu nawilżenia i odbudowuje zniszczoną powierzchnię włosów suchych i zniszczonych oraz pomaga przywrócić im gładkość.

Składy:



MOJA OPINIA
Kilka słów co do składu. Całkiem wspaniały to on nie jest, szampon zawiera SLS, nie wszystkie składniki są wspaniałe. Ale... trzeba zwrócić uwagę na 2 składniki, które znajdują się dosyć wysoko w składzie.
Selaginella Lepidophylla Aerial Extract - ekstrakt z Róży Jerychońskiej, który ma działanie wygładzające i regenerujące skórę i włosy.
Persea Gratissima Oil - olej z Awokado, który ma wybitne działanie regeneracyjne, zawiera witaminy A,D,E, witaminy z grupy B, lecytynę i fitosterole.
Moje włosy SLS tolerują bez problemu, więc ja nie mam z tym kłopotu.





Jestem zachwycona działaniem tego duetu. 
Przeznaczony jest co prawda do włosów suchych, a moje są normalne i  obawiałam się szybszego przetłuszczania włosów. Faktycznie, włosy potrafiły się ciut szybciej przetłuścić, szczególnie gdy zbyt słabo wypłukałam odżywkę, ale podkreślam - duet jest do włosów suchych, a ja mam normalne.



SZAMPON - delikatnie oczyszcza włosy, nawilża je i wygładza. Prawdę mówiąc osoby o włosach normalnych nie muszą używać po nim odżywki, nie jest to konieczne. Dobrze się rozczesują już po samym szamponie. Nie polecałabym go jednak do zmywania masek czy olejów - do tego się wg mnie nie nadaje - jest zbyt słabo oczyszczający.
ODŻYWKA - tu już jest całkiem bosko! Odżywka genialnie wchłania się we włosy, nie spływa z nich. Trzeba pamiętać o jej dobrym wypłukaniu. Po jej zastosowaniu włosy są GENIALNE! Dociążone, ale nie obciążone, gładkie, lśniące, piękne! Moje włosy ją uwielbiają!

Polecam!

A jutro...
Spotkanie blogerek w Suche Beskidzkiej - będzie nas skromnie 10 osób, nie mogę się doczekać.
Idę zrobić paczuszki, bo mam coś dla nas od... niech to będzie niespodzianka.
Obiecuję zdjęcia...

I oczywiście zapraszam na KONKURS!!!

Anna

51 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ich odżywki w ogóle, fajna drogeryjna rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Suchej Beskidzkiej? Czemu ja nic o tym nie wiem... Mam tak blisko, no ale szkoda :) A co do duetu do włosów, jakoś nie przepadam za tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Baw się dobrze;) a co do duetu zachęciłaś mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam i również polecić mogę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę! :)
    Będę miała ów duet na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Udaneg spotkania ! szamponu i odzywki nie miałam okazji uzywać , ale pewnie by mi się sprawdziły , moje włosy nie są specjalnie wymagajace i też nie mam problemu z SLS ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie szampony Timotei się nie sprawdzają. Szkoda, bo właściwości zachęcają do użytku. Przyjemnego spotkania!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam szamponu i tez jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale tanio...

    Miłego spotkania;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja dawno nie miałam niczego z tej firmy ;)

    Miłego spotkania!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama mam duet Timotei, ale inny i czeka na wielkie testowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Udanego spotkania Aniu, szkoda, że jakoś wcześniej się nie dowiedziałam/zdecydowałam (nie wiem czy czytałam o tym spotkaniu wcześniej....) ... myślę, że będzie jeszcze okazja kiedyś się spotkać:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety moje włosy niezbyt lubią się z kosmetykami Timotei. Nie wiem dlaczego. Ostatnio przeszłam na bardziej naturalna pielęgnację. Mam nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze nie próbowałam. Niestety mam dużo szamponów, odżywek. Może razem z 15. :D Nic nie kupuję obecnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawdę mówiąc nie zwracałam wcześniej uwagi na te kosmetyki , następnym razem na pewno się im przyjże:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja mama używa tego duetu i również jest zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chwilowo męczę ten szampon - strasznie obciąża i przetłuszcza mi włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Szampon Timotei miałam chyba ostatni raz jako dziecko...W Suchej Beskidzkiej? Tak blisko, dlaczego nikt mnie nie zaprosił ;> :P ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze stolicy...Podbeskidzia :D

      Usuń
    2. Szkoda ,że się nie zapisałaś :)

      Usuń
    3. Nic nie wiedziałam...Mam w blogrollu ok. 200 blogów nie jestem w stanie pilnować wszystkich wpisów :)

      Usuń
    4. Śledź teraz mojego bloga :D

      Usuń
  19. Moje włosy są dość specyficzne - od połowy w dół są strasznie przesuszone, zniszczone - mało która odżywka daje sobie z nimi radę. A włosy u nasady są lekko przetłuszczające. Trudno jest mi dobrać szampon, który nie będzie przetłuszczał mi włosów u nasady, ale dobrze odżywi, wygładzi i nawilży ich dolne partie :(

    OdpowiedzUsuń
  20. ja niestety nie wiem jak u mnie z reakcją na ten sls by było :( ostatnio ciągle mnie coś podrażnia :(
    pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny :*

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo lubię ta odżywkę :) fajnie wygładza moje włosy chociaż też nie mam jakoś specjalnie suchych czy zniszczonych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie miałam jeszcze nic z tej serii Timotei

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszą pięknie pachnieć :) U mnie zawsze szampon dziwnym trafem kończy się dwa razy szybciej niż odżywka. Mam kilka odżywek do wykończenia i wciąż dokupuję szampony :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szampony z tej serii działają na moje włosy najlepiej ;) a już szczególnie wersja z kokosem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A moje włosy nie są zadowolone z tego szamponu :(

    OdpowiedzUsuń
  26. dużo razy będą w sklepie zastanawiałam sie nad tym duetem a teraz wiem że muszę go mieć!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak ja Wam zazdroszczę tego spotkania : (
    Wczoraj będąc w sklepie kręciłam się wokół tych szamponów , jednak zdrowy rozsądek w porę mnie opamiętał ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. To ja czekam na fotki ze spotkanka :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi chyba bardziej odpowiadała stara wersja Timotei...:(

    Pozdrawiam i dodaję Koleżankę z Malinowego Klubu do obserwowanych :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na odzywkę bym się skusiła :) Szampon mniej, bo musze mieć taki co ładnie oczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  31. Przez jakiś czas robiłam tak jak mówiłaś :) Ale moja skóra jest dość wrażliwa i niektóre szampony ( mające działać na włosy przetłuszczające ) zaczęły wywoływać u mnie łupież. I znowu zmieniałam szampony - i tak w kółko ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Aniu w szamponie NIE MA SLS (sodium lauryl sulfate) jest tylko SLES (sodium laureth sulfate) a to jest różnica bo SLES jest dla naszych włosów o wiele delikatniejsze i może być używany nawet do wrażliwej skóry dziecka.
    Widzę,że skład szamponu jest całkiem ok za to bardziej czepiałabym sie tej odżywki bo już u góry składu widać silikony i są ich 2 :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko, dziękuję za uwagę. Zaraz poprawię w poscie

      Usuń
  33. O dobra wiadomość od Pauliny P, bo bardzo mnie kuszą te nowe duety Timotei, a moje włosy jednak dużo lepiej mają się bez SLS. Przede wszystkim zaczęły się bardzo delikatnie falować, ale generalnie mam wrażenie, że ożyły. Silikony w odżywkach już mi tak nie przeszkadzają.
    Mam nadzieję, że się dobrze bawiłaś na spotkaniu blogerek, czekam na relację :) I zapraszam do mnie - otagowałam Cię w tagu Domowy relaks :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurczę moja skóra głowy nie przepada ostatnio za szamponami i jak chce mi dać do zrozumienia ,że jakiegoś nie lubi dostaję łupieżu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używałam ale jakoś nie przepadam za Timotei...
    Z niecierpliwością czekam na fotki ze zlotu ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja zauważyłam, że niestety moje włosy muszą mieć trochę SLS do zycia, bo inaczej robią się sianowate, jak traktuję je samą naturą :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajny blog prowadzisz ! Serdecznie zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. właśnie "czaiłam się" na ten zestaw. Będzie moim kolejnym zakupem z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń