Strony

niedziela, 9 sierpnia 2015

PUMA Yellow | Cudownie świeży zapach na lato

Witajcie Kochani !

Upały nadal nas nie opuszczają :)
W takie gorące dni lubię sięgnąć po bardzo świeże zapachy, owocowe, cytrynowe, lekkie i nie przytłaczające.
Na moje szczęście kilka dni temu weszłam do drogerii. Zerknęłam sobie w stronę i zapachów i moim oczom ukazała się PUMA Yellow w fantastycznej cenie 42,90 zł za 60 ml. Znałam ten zapach, ponieważ miałam kiedyś jego próbkę, bardzo mi się podoba - capnęłam więc szybko buteleczkę by jak najszybciej móc się cieszyć tym świeżutkim zapachem w te gorące dni.



PUMA Yellow




Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka, jabłko
nuta serca: magnolia, róża, fiołek, frezja
nuta bazy: irys, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe


Pierwsze promienie słońca tańczą radośnie na twojej skórze- idealny start w nowy dzień pełen optymizmu i energii. Kompozycja jest tak beztrosko piękna jak dzika łąka pełna kwiatów o poranku. Zapach otwierają bergamotka oraz jabłko, w nucie serca króluje bukiet eleganckich magnolii, szlachetnych róż oraz bujnych frezji. W tle rozwijają się ciepłe nuty drzewa sandałowego i cedru zestawione ze zmysłowym irysem. ( Opis pochodzi z douglas.pl)






Dorwałam w końcu podstaweczkę z IKEA. Głównie służy mi pod świece ale i do zdjęć się nadaje :) Widziałam też piękne talerze ozdobne na http://witeks.pl/ ale niestety są tylko duże a ja szukam fajnych podstawek pod świece i inne pierdółki.






W nutach tego zapachu nie ma cytrynki a ja ją czuję. Wymieszaną z jabłuszkiem. Pierwszy psik i jest bardzo owocowo i kwaskowato. Zapach jest pobudzający i dodający energii, radosny. Jest przy tym bardzo lekki i absolutnie nie drażniący. Faktycznie po chwili staje się słodszy i bardziej kwiatowy, odrobinę mocniejszy ale nadal jest bardzo świeżo i orzeźwiająco a przy tym przyjemnie.
Zapach nie jest bardzo mocny, nie zostawia za sobą ogona, jest raczej taki bliskoskórny.
Wydawać by się mogło, że taka kompozycja będzie bardzo ulotna i nietrwała i tu się bardzo zdziwiłam. Woda jest wyczuwalna na ubraniach przez cały dzień. Z czasem owocowe nuty się ulatniają ale pozostaje zapach świeżych kwiatów na tle irysa. Nie wyczuwam w nim drzewnych nut, ale może są one po prostu złagodzone. Zapach, który zostaje na ubraniach jest wg mnie delikatniejszą wersją Mexx Fresh, które również uwielbiam. Trwałość, jak na taki lekki zapach, uważam za bardzo dobrą!

Takie zapachy w lecie zużywam w ilościach hurtowych, więc mam nadzieję, że uda mi się dorwać jeszcze jakiś zapach w tak fajnej cenie.

A Wy? Jakie zapachy wybieracie w takie gorące dni?

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm <3
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz