×

MILANI | Nałóż róż i już | Luminoso, Petal Primavera

Witajcie Kochani!

Używacie różu w swoim makijażu? Ja mam takie etapy w swoim makijaży, że albo używam go namiętnie, albo wcale. A powinnam zawsze! Dlaczego? Bo nic nie dodaje tak twarzy świeżości i dziewczęcości jak odrobina różuj na policzkach - oczywiście różu w odpowiednim kolorze i nałożonego w odpowiednim miejscu.






Są różne rodzaje różów ( tak - różów) - matowe, perłowe, wypiekane, kremowe, tinty. Ja najbardziej lubię te wypiekane, te matowe i te z błyskiem ( jak seria Extra Dimension MAC), a najlepiej ich połączenie. Często jest właśnie tak, że mieszam ze sobą odcienie dla uzyskania najbardziej pożądanego przeze mnie efektu.

Na róże marki Milani czaiłam się naprawdę bardzo długo. Kultowy Luminoso niemal spędzał mi sen z powiek, ale za każdym razem gdy decydowałam się na jego zakup, był wykupiony. Jak pech, to pech. Na szczęście w końcu trafiłam i w moje ręce wpadł nie tylko Luminoso, ale również Petal Primavera.




MILANI BAKED BLUSH

05 LUMINOSO
To przepiękna z brzoskwinia z wysokim połyskiem. Na skórze tworzy efekt świeżego, letniego rumieńca połączonego z rozświetleniem. Spokojnie można go nakładać warstwami i stopniować efekt. Można nim uzyskać efekt bardzo delikatny, jakby tylko lekką taflę rozświetlenia, ale nałożony kilkoma warstwami potrafi być naprawdę mocno widoczny.




14 PETAL PRIMAVERA
To kolor bardziej chłodny, jest mniej rozświetlający niż Luminoso, tworzy bardziej satynowe wykończenie. Pasuje do jaśniejszych cer i makijaży w neutralnych i chłodnych odcieniach. Daje bardzo naturalny efekt, kolor przypomina prawdziwy rumieniec, a przynajmniej ten, który pojawia się na moim licu.





Oba róże świetnie się rozcierają i można nimi uzyskać efekt od delikatnego, po dość mocny. Spotkałam się z opiniami, że róże Milani lubią zanikać w ciągu dnia. Ja tego nie zauważyłam. Oczywiście, róż nieco zanika, ale tak jak i wszystkie.
Róże są wypiekane, najlepiej więc używać do nich pędzli z naturalnego włosia, które nabierze więcej produktu niż włosie syntetyczne. Tym drugim naprawdę musielibyśmy się namachać by uzyskać jakikolwiek efekt.

Znacie już róże Milani?
A może jest jakiś róż, który kochacie, i możecie mi polecić?

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Kosmetykoholizm , Blogger