Strony

sobota, 24 sierpnia 2013

Pomadki Alverde - znacie?

Hejka :)

Witam Was w ten już prawie jesienny dzień... brr... jak zimno i ten nieprzyjemny wiatr. Już mi się niedobrze robi na myśl o nadchodzącej jesieni :(
A w takie dni trzeba też bardziej dbać o.. USTA!
Wiatr i zimno sprawia, że częściej są spierzchnięte, wysuszone, podrażnione.

I dzisiaj o pomadkach pielęgnacyjnych do ust Alverde. Juz kawał czasu temu wygrałam u Diggerowej rozdanie i m.in pomadkę Mandarynka - Wanilia. Niedawno natomiast mój mąż zrobił zakupy w Niemieckim dm-ie i przywiózł pomadkę Nagietkową.


W niemieckim dm pomadki kosztują 1,15 EUR.




Obie pomadki mają super składy i fajnie nawilżają usta i pielenują je:
Mandarynka - Wanilia - ma piękny zapach i jasny kolor. Widać, że jej konsystencja nie jest gładka, ma jakieś takie grudki, ale nie przeszkadzają one w niczym, pomadka dobrze sunie po ustach. Czasami, gdy nałożyłam pomadki za dużo to usta nieco kleiły się.
Nagietek - zapach jest takie... nagietkowy. Nie jest tak kuszący jak mandarynka, ale nie jest zły. Pomadka ma jednolitą konsystencję i jest nieco bardziej zbita. Na spierzchnięte usteczka działa jeszcze lepiej niż madaryna i jestem zachwycona jej działaniem

Mandarynka-Wanilia Skład

Nagietek - Skład

Obie są super, ale to nagietek się u nas idealnie spisuje i używam go dla Junioreczka. Bardzo szybko pomaga na suche skórki, które dużo rzadziej pojawiają się przy regularnym stosowaniu.

Polecam Wam szczerze pomadeczki :)

47 komentarzy:

  1. Pomadki ochronne uwielbiam jesienią i zimą, kiedy to moje usta są spierzchnięte i wymagają duuużej ochrony;) Tych nie miałam a wanilia z mandarynką brzmi mega zachęcająco;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pachnie i fajnie działa. Dopiszemy następnym razem do listy :)

      Usuń
  2. mam nadzieję że kiedyś uda mi się kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie, jeszcze niczego z drogerii DM nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja non stop używam pomadki ochronnej melisy Urody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, jeszcze...
      Zastanawiam się nad zakupem pomadek Sylveco. Muszę się przejść do zielarskiego sklepu :)

      Usuń
  5. Miałam jedną i drugą wersję.
    Ta mandarynkowo-waniliowa zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.
    Doskonale pielęgnowała usta w sezonie jesienno-zimowym.
    Z tą nagietkową się nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mandarynka jest super, ale u nas lepiej jeszcze się sprawdziła właśnie Nagietkowa!

      Usuń
  6. Mam i czeka na swoje zastosowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pójdą w ruch pewnie jak się zrobi chłodniej :)

      Usuń
  7. Ja mam strasznie dużo tego typu produktów, i problem ze zużywaniem. Zawsze zapomnę przełożyć do drugiej torebki np. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w każdej torebce mam pomadkę. Te jednak używałam głównie dla Juniorka w domku, więc mandarynka się skończyła już :)

      Usuń
  8. Miałam obie wersje i bardzie do gustu przypadła mi pomadka nagietkowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Juniorkowego buziaka też się lepiej spisuje :)

      Usuń
  9. Używam regularnie obu na zmianę od lutego i jestem zachwycona:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i u Ciebie się spisały :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Myślę, że spokojnie go zakupisz w sklepach internetowych oferujących kosmetyki z DM

      Usuń
  11. Mam obie wersje i myślę, że na dniach rozpocznę ich stosowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz tak zadowolona jak ja :)

      Usuń
  12. Będąc w DMie mam zamiar kupić tę wersję z mandarynką. Podobno jest dość popularna w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zauważyłam dosyć kilka postów o niej :)

      Usuń
  13. u mnie tez tak zimno, ale jesień lubię
    Pomadek nie znam, nie kusza mnie, bo mam inne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wierzę, że masz zapasy na całkiem długi okres :)

      Usuń
  14. na mandarynkową bym się skusiła bo ciekawa jej zapachu jestem :)
    ale z tej firmy nie miałam nic, a szkoda ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę szkoda, bo mają niezłe kosmetyki. Aż żałuję, że tak mało kazałam mężowi kupić :)

      Usuń
  15. Uwielbiam pomadki ochronne, ale tych jeszcze nie poznałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pomadki ochronne też bardzo lubię. I balsamy w słoiczkach, a najbardziej Tisane :)

      Usuń
  16. Lubię obie, ale też wolę tą nagietkową - trochę lepiej nawilża. W ogóle nie ciągnie mnie do innych pomadek, te są dla mnie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie używałam ich jeszcze :)
    ja bardzo lubię pomadki carmex w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam ich,szczerze powiedziawszy nie używam żadnych pomadek do ust.Niedawno kupiłam sobie dwa Carmexy ale nawet ich nie otworzyłam.Niestety pomadki do ust i kremy do rąk są kosmetykami których nie używam systematycznie,jakoś w przypadku używania tych produktów jestem leniwa heh :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po pomadki ochronne sięgam najczęściej zimą i najbardziej lubię klasyczną Bebe :) Z Alverde nie miałam styczności.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie stosowałam takich pomadek. Zimą wazelinę nakładam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mandarynkową uwielbiam a nagietkową mam ale jeszcze nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię wersję z mandarynką i wanilią:) Świetnie pielęgnuje usta, jednocześnie roztaczając wokół siebie obłędny zapach. Nie miałam do czynienia z nagietkową pomadką, ale chętnie zapoznam się z jej właściwościami:)

    OdpowiedzUsuń
  23. mmmm waniliowa;)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  24. Mandarynka-vanilia, bardzo chętnie bym spróbowała, lubię takie 'lecznicze' pomadki, idealne na moje wiecznie spierzchnięte usta :)

    OdpowiedzUsuń