Strony

czwartek, 27 listopada 2014

Popłakałam się w środku nocy | MakeUpGeek Foiled Eyeshadows Caitlin Rose | BDSRA

Jest po północy. W sumie to dochodzi już pierwsza. Juniorek nie śpi. Wyspał się w dzień, teraz leży. Nieco niespokojnie, od czasu do czasu sobie westchnie, troszkę szarpie. Leżymy razem. Skończyły się już "Bujdy na resorach" puszczane z YouTube. Stwierdzam, że teraz ja pooglądam sobie coś ciekawego, skoro i tak spać nie mogę. Wchodzę w Moje Subskrypcje i widzę, iż Marlena z MakeUpGeek dodała filmik z jej nowymi cieniami - Foiled Eyeshadows. Wyglądaja trochę jak prasowane pigmenty z Loreal. Widać od razu, że cienie są cudowne, pięknie napigmentowane, jakby miały lekko kremową formułę.
Oglądam sobie oglądam, jeden cień, drugi -  oczka mi się świecą,chcę wszystkie oczywiście, nic nowego.

Marlena dochodzi do cienia o nazwie Caitlin Rose. Mówi, że jest to szczególny i specjalny cień. W momencie gdy informuje, że dochody ze sprzedaży tego cienia będą przekazywane na rzecz choroby Battena, zamieram i łzy cisną mi się do oczu, nie wierzę w to, co słyszę.
Marlena opowiada o chorobie, iż jest to choroba rzadka, typ młodzieńczy ( Juvenile)  zaczyna się w dzieciństwie a dzieci odchodzą przed 21 rokiem życia. Caitlin Rose jest na cześć dziewczynki o tym imieniu, która stała się Aniołkiem właśnie  z powodu tej choroby. Pomimo choroby zawsze była uśmiechnięta. Pomimo ślepoty, napadów i wszystkiego z czym wiąże się choroba. Pod koniec swojego życia była w stanie wegetatywnym.
Jak mówi Marlena "To najbardziej przerażająca choroba jaką można sobie kiedykolwiek wyobrazić dla dziecka i całej rodziny".
Ale czy ktokolwiek musi mi o tym mówić....?
Caitlin Rose  jest fioletowy "because she loved purple, it was was her favourite colour" 

Płaczę już tak, że nie widzę już kolejnych cieni, których pokazuje. Z jednej strony tak się cieszę, jestem z niej taka dumna, tak ją podziwiam. To wspaniałe z jej strony, że zdecydowała się na taki krok, na działalność charytatywną i to właśnie na rzecz Batten Disease.
Z drugiej - znów myśli - dlaczego to cholerstwo w ogóle istnieje....
Tak... choroba Battena, jest w naszym domu, choruje na nią mój jedyny najukochańszy skarb. Na typ 2, Late Infantile, wczesnodzięcy, późnoniemowlęcy, ceroidolipofuzcynoza neuronalna. Zwał jak zwał. To wredne cholerstwo dotknęło nas niestety, nasz czas jest ograniczony.

Kochana Marlena. Rozbroiła mnie po prostu.
To po prostu cudowne z jej strony!!!! Ze strony zespołu MakeUpGeek!!!
Marlena zawsze ujmowałą mnie swoim ciepłem, ale teraz... mam ochotę ją mocno przytulić...
Fantastycznie, ze są tacy ludzie, którzy wiedzą o istnieniu tej choroby. Marlena ma światowy zasięg i wspaniale, że wiele osób dowie się o tym, że jest taka choroba. Że jest rzadka, ale  ma kilka typów i tak naprawdę choruje na nią wiele dzieci. Dużo za dużo. że nie ma na nią w tym momencie żadnej terapii ani lekarstw. Że opieka nad dzieckiem z tą chorobą wymaga naprawdę dobrego zaplecza finansowego. Tak mało osób zdaje sobie z tego sprawę....

Marlenko - Dziękuję
Thank you amazing GIRL!!!!

A Was oczywiście zapraszam na jej filmik o nowych, cudownych cieniach...



Buziaki dla Was,
Ania / Kosmetykoholizm
Mama najwspanialszego Syneczka na świecie...


środa, 26 listopada 2014

Manufaktura Kosmetyczna - Peeling ze Skały Wulkanicznej

Hej!

Niemożliwością to jest!
Ja, zakochana we wszelkich możliwych peelingach po uszy, tyle czasu o żadnym nie napisałam.

Dzisiaj o produkcie, który mam już długo i niemal reszteczka go już została. Sam w sobie jest szarym pyłem, ale można się nim cieszyć na różne sposoby. A mowa dokładnie o:

PEELING ZE SKAŁY WULKANICZNEJ EKO 


Peeling ze Skały Wulkanicznej to peeling bardzo intensywny, ostry, przeznaczony do pielęgnacji ciała. Znakomity do pielęgnacji okolic z mocno zrogowaciałym naskórkiem, tj. łokci, kolan czy stóp, ale także do peelingu ud, w celu eliminacji rozstępów, poprawienia napięcia skóry.

Peeling ze Skały Wulkanicznej ma postać proszku. Aby wykonać zabieg peelingujący, należy wymieszać go z dowolnym olejem lub masłem kosmetycznym. Szczególnie polecamy mieszanie z Olejem Avocado, ze względu na jego znakomite właściwości natłuszczające i kojące.
Peeling możemy dodać także do gotowego żelu do kąpieli lub balsamu, albo do żelu przygotowanego samodzielnie na bazie gumy ksantanowej lub gumy arabskiej.

Po intensywnym peelingu zaleca się przemycie skóry Hydrolatem Różanym z dodatkiem D-Pantenolu, oraz natłuszczenie jej olejem - tym samym którego użyliśmy do przygotowania peelingu.
Peeling ze Skały Wulkanicznej z Manufaktury Kosmetycznej (INCI: Pumice) to produkt w pełni naturalny i ekologiczny. Uzyskujemy go poprzez sproszkowanie i sterylizację skały, która ma znakomite właściwości ścierne.







Peeling ze Skały Wulkanicznej to sproszkowany pumeks. Jak sami wiecie ma on bardzo dobre właściwości ścieralne. Trze jak nie wiem.
Wiadomo, że nie nałożymy tego proszku suchego na skórę, bo nic tym nie zdziałamy, ale wymieszany z innymi produktami będzie już świetny. Ja stosowałam go na kilka sposobów:

1) Peelingujący żel pod prysznic.
Naszego proszku możemy dodać mniej lub więcej do ulubionego żelu pod prysznic i dzięki temu otrzymamy żel o pożądanej przez nas ścieralności.

2) Super Extra peeling do ciała:
- Peeling ze Skały Wulkanicznej
- Sól Himalajska / Sól Morska / Sól zwykła
- Cukier
- Oliwa z oliwek
- Olejek do ciała (na samej oliwie można również poprzestać )
Resztę chyba znacie  - mieszamy wedle proporcji przez siebie uznawanych aby uzyskać taki peeling jaki  nam odpowiada :) i jedziemy

3) Jeżeli masz gotowy peeling, który lubisz, ale chciałabyś zwiększyć jego ścieralność - dosypujesz Peelingu ze Skały Wulkanicznej ( ja tak miałam z peelingiem czekoladowym

4) Producent wspomina o wymieszaniu peelingu z masłem shea - nie próbowałam.

5) Mieszam go z kremem do stóp i robię peeling do stóp.




Wydajność zależy już tylko od nas :) Ja peelingi stosuję w ilościach wręcz hurtowych, więc szybko u mnie schodzą :) Uważam, że to świetny kosmetyk dla osób szukających naturalnych peelingów i mają dość cukru i soli. Ten peeling jest może nie ostrzejszy w odczuciu na skórze, ale jednak silniej ściera naskórek.

Polecam Wam go wypróbować :)
http://www.manufakturakosmetyczna.pl/

Pozdrawiam,
Anna / Kosmetykoholizm

poniedziałek, 24 listopada 2014

Promocja Świąteczna na Pat&Rub - Tylko do jutra

Hej!

Miałam Wam już napisać o tym w weekend, ale w ogóle nie miałam ochoty na komputer.
Dlatego dzisiaj na szybko o promocji świątecznej Pat&Rub.


http://www.patandrub.pl/tt/?tt=10668_12_200200_&r=%2Fs%2Fpolecamy-oferty-specjalne%2F


Nie dość, że mamy do wyboru kilka fantastycznych zestawów do wyboru już z rabatem 20 %


http://www.patandrub.pl/tt/?tt=10668_12_200200_&r=%2Fs%2Fpolecamy-oferty-specjalne%2F

To od tych cen na hasło ZESTAW macie jeszcze 20% rabatu + możecie mieć dodatkowy rabat za wartość zamówienia aż do 7% + jeszcze jak ktoś kupował więcej wcześniej to może mieć dodatkowe 10% rabatu.

Szukacie prezentów na Mikołajki? Na Święta?

To spieszcie się :)
Ta promocja trwa tylko do jutra!!! I oczywiście na stronie Pat & Rub >> KLIK, KLIK << znajdziecie dużo więcej produktów w atrakcyjnych cenach promocyjnych :)

Dajcie znać czy się na coś skusiłyście :)


Strefa Zapachu

Pozdrawiam,
Ania / Kosmetykoholizm

środa, 19 listopada 2014

❤ Remington ❤ Silk Ultimate Styler ❤ No 2. Prostownica

Hej :)

Prostujecie włosy?
Ja muszę przyznać, że dość rzadko. Moje włosy z natury są dość proste, więc, jak to kobieta, ja marzę o kręconych :) Czasami jednak chciałabym mieć mega proste włosy, takie gładziutkie. Wtedy prostownica jest niezastąpiona, chyba że.... mamy lokówkę :)
Tak, tak, dobrze przeczytałyście - dzisiaj chciałam Wam pokazać jak można wyprostować włosy lokówką. No ok, zagalopowałam się - odpowiednią lokówką. Jak się już pewnie domyślacie mam na myśli Remington Silk Ultimate Styler, którą już wcześniej pokazywałam na blogu.




Ta lokówka, oprócz tradycyjnych funkcji, może służyć również do prostowania włosów.
Jej konstrukcja oraz specjalna nakładka sprawiają, ze używamy jej niemal tak samo jak prostownicy. Dlaczego niemal? To taki jedyny mały mankament. Ona się nie otwiera. Brakuje mi tu takiego przycisku jak w starych lokówkach, żeby otworzyła swój "dzióbek" aby łatwiej wsunąć w nią włosy. Tutaj jest wąska szparka i mozemy przeciągać tylko po wąskich pasmach włosów, a przynajmniej po cienkich pasmach. Sprawia to również, że trzeba chwili wprawy aby nauczyć się celować nią w pasma - wiecie - przed lustrem ;) ja mam zawsze z tym problem.
Ale jak już załapałam o co chodzi to nie było większych problemów. Jednak łatwiej by było gdyby ktoś mi to robił albo ja komuś, bołoby na pewno wygodniej.





Efekt mojej pracy ciężkiej można podejrzeć na Instagram TUTAJ.

Wrzucam tez kilka fotek, ale nie było mojego nadwornego fotografa wczoraj, więc takie zdjęcia "z ręki". Sama ich nie lubię, ale nie miałam większego wyboru.

Włosy są wyprostowane, gładkie, błyszczące. Ale gdybym chciała codziennie prostować włosy to z pewnością nie byłoby to dobre rozwiązanie. Jest natomiast świetne dla tych osób, które chcą częściej kręcić włosy a od czasu do czasu prostować i nie chcą kupować dwóch urządzeń.






 I jak się Wam podobają?

Pozdrawiam,
Ania / Kosmetykoholizm


wtorek, 18 listopada 2014

Utargowane :)

Hej :)

Wiecie gdzie byłam w niedzielę? Byłam naaa... Targach LNE & SPA w Krakowie. Teraz targi były w Hali EXPO. Super, wszystko było fajnie rozmieszczone, nie tak jak to było w NCK. 
Na targi wybrałam się razem z PigeonsBeauty oraz EwelinaMakeUp, była ze mną rownież Kasia, którą lada dzień zobaczycie na blogu.

Tak się prezentują moje nabytki :

 

Swoje pierwsze kroki skierowałam na stoisko Organique. Kule do kąpieli były już mocno przebrane, wzięłam ostatnią Malinę oraz Różę i Lawendę. 
Skusilam się rownież na kwas migdałowo -azelainowy - Organique wycofuje je ze sprzedaży i były po 29 zł. 
Wybrałam jeszcze olejek o zapachu Ice Tea - to oczywiście do masażu Juniorka, bo olejki Kneipp oraz oliwka Pat&Rub już się nam powoli kończą.



Następny przystanek - stoisko Maestro
Wybrałam kilka pędzli. W sumie teraz brakuje mi jeszcze zwykłego pędzla do cieni, może w kwietniu ;)
Moje nabytki.:





Zerkałam na stoisko CUCCIO, ponieważ po poprzednich targach byłam zauroczona ich lakierami, ale ceny nie były atrakcyjne więc odpuściłam. 

Dotarłam do stoiska Pierre Rene ;) wyoglądałam wszystkie nowości - lakiery z kolekcji zimowej, hybrydy, cienie pojedyncze do kasetki, konturówki... Skusiłam się na 4 lakiery z kolekcji zimowej oraz konturówki 06 i 07 - piękne nudziaki ( swoją drogą - 2 kolory miałam już wcześniej, dwa kolejne nabyłam jeszcze dzisiaj. Reszta to już prezenty przy zakupie oraz upominek "po znajomości" z FunPage'a marki :)


Ostatni przystanek - Bielenda :)
Tutaj szłam ze konkretnym zamiarem zakupu maski algowej - wybrałam tą z komórkami macierzystymi - oraz ukochanej dwufazy. Wcześniej planowałam jeszcze zakup serii malinowej ale odłożyłam zakup na wiosnę, gdyż mam jeszcze sporo peelingów i różnych ujędrniaczy. Skusiłam się tylko na serum. I wybrałam punktowy reduktor niedoskonałości.


Oczywiście oglądałam dużo, dużo więcej :) cóż... I tak już zbankrutowałam ;)

Takie targi to świetna sprawa. Można poznać wiele marek :) Następnym razem biorę wygodniejsze buty :)

Buziaki,
Ania / Kosmetykoholizm

czwartek, 13 listopada 2014

Byłam SAMIWIECIEGDZIE ...

Hej :)

Dzisiaj i ja trafiłam do Rossmann :) oczywiście po to aby skorzystać z promocji :) jakżeby inaczej.  

Szlam co prawda z zamiarem zakupu pomadek Velvet z Bourjois, Rimmel Moisture Renew i lakierów Loreal ale.... Jakoś tak zmieniłam zdanie w trakcie oglądania. 
Kolory nidziaków z Rimmel Moisture Renew mnie nieco zawiodły i rozmyśliłem się. Ewentualnie wybrałabym jedną, ale po jedną to skoczę do Drogerii Kosmyk, bo teraz są w promocji w cenie 15,99 zł. 





Swoje pierwsze kroki skierowałam w stronę półek z perfumami, ponieważ w gazetce widziałam promocję na wodę NIKE WOMAN 5th Element. Zapach od dawna mi się podobał i kosztował 44,99 za... 150 ml :)

Z pomadek zdecydowałam się tylko na 02 z Loreal :) bardzo delikatny różyk. Idealny na co dzień. 

Promocja obejmuje rownież odżywki z Sally Hansen. Wybrałam tą niebieską, wzmacniającą. Oby zadziałała, bo moje paznokcie są ostatnio bardzo słabe :(

No i podkłady :)
Rimmel Match Perfection w odcieniu 101 Classic Ivory mam od niedawna i chętnie zrobiłam sobie zapas, bo spisuje się bardzo dobrze. Skusiłam się rownież na Rimmel Lasting Perfection 25 w odcieniu 100 Ivory, Natalia mi go bardzo polecała. Zobaczymy jak się sprawdzi :)

I tyle. W sumie mogłam zerknąć jeszcze na lakiery Maybelline :) może jeszcze skoczę. Ludzi było dużo ale, ale... Wszystkim pomagały bardzo miłe Panie ekspedientki. Byłam pod wrażeniem.  Oby tak dalej. 

Pozdrawiam,
Ania / Kosmetykoholizm

wtorek, 11 listopada 2014

❤ Remington ❤ Silk Ultimate Styler ❤ No 1. Lokówka

Hej :)

Piękny dzień dzisiaj :) aż ciężko uwierzyć, że to listopad. Co prawda spędzam go w domu, ponieważ Junioreczek ma dzisiaj Dzień Śpiocha i jeszcze czekam na gości :) Zapowiada się przyjemny wieczór, ale... jutro już trzeba wracać do pracy. Nic to - damy radę :)
Trzba się było doprowadzić do ludzi na wieczór i... zakręciłam się swoją nową lokówka Silk Ultimate Styler od Remington, która pokazywałam Wam już TUTAJ >> KLIK <<.

Hmm... zdjęcia robił mój mąż :) ehh... tyle rzeczy potrafi, złota rączka z niego, wszystko potrafi naprawić, ale... zdjęcia, szczególnie te, które robi mi, nie do końca mu wychodzą :) Zresztą sami ocenicie :)





Lokówką Silk Ultimate Styler można stworzyć 4 rodzaje fryzur - 3 rodzaje loków oraz wyprostowane. Ja dzisiaj użyłam jej jako tradycyjnej lokówki. Bardo dobrze jej się w ten sposób używa, ponieważ ma dużą nienagrzewającą się końcówkę, więc jest niskie ryzyko poparzenia palców. Loki są podobne do tych, które możemy stworzyć lokówką stożkową Remingotn Silk Curling Wand, którą pokazywałam Wam TUTAJ, jednak loki mają nieco większą średnicę.

Silk Ultimate Styler nagrzewa się aż do 230 st. C, więc można jej używać do Keratynowego prostowania włosów. A przy tej temperaturze wystarczy kilka sekund aby włosy nabrały skrętu.










Chciałabym Wam pokazać wszystkie 4 możliwości lokówko - prostownicy, więc... bądźcie czujni :)


Ania / Kosmetykoholizm


Zapraszam Was również na:

niedziela, 9 listopada 2014

❤ Pat&Rub ❤ Otulające Masło do Ciała ❤

Hej!

Co u Was? Czy tak jak ja cieszycie się długim weekendem? Bo ja do pracy dopiero w środę, z czego bardzo się cieszę. Na urlopie byłam końcem czerwca, dawnoooo temu, więc te kilka wolnych dni było mi już bardzo potrzebne. Fantastycznie!!! A później tylko 3 dni pracy i znów weekend i... Targi LNE & SPA w Krakowie :) Ja wybieram się na nie w niedzielę. Dajcie znać kto będzie, może się gdzieś zobaczymy. 

A teraz o kosmetyku, który chciałam Wam dzisiaj pokazać i o nim opowiedzieć.  Skończyłam go już dość dawno temu ale... Kto lubi karmel wiosną i latem?? Bo ja tak średnio. Zdecydowanie tego typu zapachy wybieram na jesień i zimę więc i z napisaniem recenzji do teraz. 
Ale jest też drugi powód dlaczego akurat dzisiaj piszę obitym kosmetyku. Wspominałam już w poprzednich postach, iż Pat&Rub bardzo często organizuje różnego typu promocje. I tak jest właśnie teraz:

Dodatkowo dla zalogowanych użytkowników -15% na hasło: WEEKEND do 12. listopada.  TUTAJ
Także można poczynić zakupy dużo taniej. Pamiętajcie też, że są dodatkowe rabaty zależne od kwoty zamówienia - aż do kolejnych -7% :) Także kosmetyki można kupić naprawdę dużo taniej :)

I wracamy już do masełka :)

MASŁO DO CIAŁA OTULAJĄCE ( CUDDLING )




Masło do ciała otulające
Masło o ciepłym, otulającym zapachu naturalnej wanilii, karmelu i cytryny oraz konsystencji tortowego kremu.
Bogactwo i wysokie stężenie maseł i olejów roślinnych sprawiają, że nawet bardzo sucha skóra staje się znakomicie nawilżona i uelastyczniona.
Efekt zauważalny jest już po pierwszym użyciu.
Do stosowania od stóp po dekolt.


Kompozycja:
    Masło shea* – nawilża i zmiękcza,
    Masło kakaowe* – natłuszcza i uelastycznia skórę, łagodzi podrażnienia,
    Masło oliwkowe* – wygładza i koi,
    Olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV,
    Squalane* (z oleju oliwkowego) – nawilża,
    Ekstrakt z cytryny* – działa ujędrniająco i przeciwzapalnie,
    Naturalna witamina E* – antyoksydant,
    Gliceryna roślinna* – nawilża
    *surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym

INCI:Aqua, Butyrospermum Parkii , Caprylic/Capric Triglyceride, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Olive (Olea Europaea) Oil, Hydrogenated Olive Oil, Myristyl Myristate, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Squalane, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Citral, D-Limonene, Linalool






Linia Otulająca powstała wraz z linią Orzeźwiającą w piątą rocznicę marki Pat & Rub. W skład obu serii wchodzą: Masło, Scrub, Balsam do Dłoni, czyli Bestsellerowe kosmetyki marki. Z czasem linia Otulająca została powiększona o balsam do ciała, balsam do stóp, olejek do ciała oraz żel :)
Masła do ciała Pat & Rub są świetne i są moim nowym ulubieńcem ( wcześniej  moim nr 1 było masło FlosLek, teraz spadło na 2. miejsce)

Zapach masła to połączenie cytryny, karmelu i wanilii - dokładnie w tej kolejności, przynajmniej według mojego nosa :) Pierwsze wyczuwam delikatną cytrynkę, złamaną karmelem, a wanilia wybija się lekko dopiero na skórze. Zapach jest naprawdę otulający, ciepły, przyjemny, ale zupełnie nie mdlący. Otula, przytula, daje przyjemność. Jest cudny !!!!

Działanie Masło z tej serii ma nieco gęstszą konsystencję niż masła z regularnych linii. Tylko odrobinę, ale jednak :) Cudownie rozprowadza się na skórze pozostawiając na niej swój piękny zapach, przez moment nieco bieli, ale zaraz wszystko się wchłania. Masło świetnie nawilża i odżywia. Po użyciu skóra jest bardzo przyjemna, miękka w dotyku. Uczucie nawilżenia utrzymuje się bardzo długo, zapach również :) Aromat czuję nawet rano, zostaje na pidżamie... mmm...






Opakowanie to wygodny plastikowy słoik, który możemy wykorzystać na różne sposoby po zużyciu masła. Masło jest też zabezpieczone folią. Słoik jest lekki, dla masła - opakowanie idealne.

Masło to również bogactwo naturalnych składników, jak zresztą wszystkie kosmetyki tej marki. Od Pat&Rub ostatnio się uzależniłam i, jak widzieliście w poprzednim poście, całkiem nieźle się już w ich kosmetyki zaopatrzyłam. A jeszcze mam co nieco jeszcze z wcześniejszych zakupów.

Będę Was namawiać na poznanie tej marki :) Zarażam nią moje koleżanki w pracy i są zachwycone! Jedna szaleje za serią relaksującą,  druga dostała ode mnie "odlewkę" tego masła i się w nim zakochała. A seria dla dzieci i dorosłych SWEET ?? Jest fantastyczna - znamy z Juniorkiem już 5 kosmetyki z tej serii i wszystkie bardzo lubimy. O szampono - żelu już pisałam TUTAJ

A Wy co znacie i polecacie jeszcze z Pat&Rub?

Buziaki
Ania / Kosmetykoholizm

środa, 5 listopada 2014

❤ Pat & Rub ❤ KONKURS ❤ Jesień w spódnicy ❤ Moje zakupy ❤

Hej :)


Obserwujecie mój Instagram?
Jeszcze nie? To serdecznie Was tam zapraszam. Nie powiem, że jestem codziennie, ale bywam, bywam... i częściej wrzucę jakąś pojedynczą fotę. Na przykład tą z ostatnimi zakupami z Pat & Rub.



Cała paka dla mnie i moich koleżanek :) Chyba je już trochę zaraziłam moim uzależnieniem do kosmetyków tej marki. Masła do ciała, balsamy do rąk... Mmm... Zresztą kto nie lubi dobrych kosmetyków?

Zaczęło się od tego, że chciałam uzupełnić pielęgnację Juniorka o krem na pogodę - niepogodę oraz ten do dupeczki. Gdy chciałam zrobić zakupy na stanie nie było kremu do buźki no i tak zeszło do weekendu, okazało się, że jest promocja na 10 kosmetyków -35%, do tego doszedł jeszcze dodatkowy rabat za kwotę zamówienia no i podziało się :) W każdym bądź razie najlepiej robić zakupy zbiorcze, szukać kodów rabatowych i, co najważniejsze, zapisać się na NEWSLETTER i wszystkie informacje o  bieżących promocjach otrzymacie na maila.

Zakupy dla nas ( bo dla mnie i dla mojego Junioreczka ):




Nasze zakupy to:
- Masło do ciała Rozgrzewające
- Świeca ekoAromatyczna cynamon, goździki, pomarańcza
- Zestaw Szampon + Odżywka Regeneracja
- Balsam do ciała wyszczuplający
- Olejek rozświetlający ❤
- Krem ochronny SWEET do twarzy na każdą pogodę
- Krem pielęgnacyjny SWEET na odparzenia pieluszkowe



A Was chciałam zaprosić na
Konkurs organizowany przez markę

PAT & RUB




Akcja PAT&RUB - Jesienna stylizacja w spódnicy!





Kto powiedział, że chłodniejsza pora roku ma oznaczać pożegnanie ze spódnicami i sukienkami?
Sukienki i spódnice są wygodne, nadają sylwetce lekkości i - najważniejsze - sprawiają, że czujemy się kobieco i atrakcyjnie. Warto przypomnieć sobie o tym - nie tylko przy okazji Międzynarodowego Dnia Spódnicy, który przypada 30 października!;-)
Z tej okazji – PAT&RUB zachęca do odłożenia na chwilę ukochanych, wytartych dżinsów, wysłużonych rurek, czy spodni od biurowego uniformu. Już trwa specjalna akcja – by wziąć w niej udział wystarczy, że założysz spódnicę lub sukienkę, a potem…
Stwórz oryginalną, jesienną stylizację i podziel się swoim pomysłem przesyłając zdjęcie lub film! PAT&RUB z przyjemnością nagrodzi najciekawsze przejawy jesiennej kreatywności ze spódnicą/sukienką w roli głównej!
Akcja z wyjątkowymi nagrodami w postaci Kuponów prezentowych na zakupy w serwisie PAT&RUB trwa od 24 października do 12 listopada 2014!
Aby wziąć udział wystarczy odwiedzić blog firmowy PAT&RUB i zgłosić swój pomysł. Link poniżej:




Nagrody czekają:
1 X KUPON PREZENTOWY 200 ZŁ
 2 X KUPON PREZENTOWY 150 ZŁ
3 X KUPON PREZENTOWY 100 ZŁ
4 X KUPON PREZENTOWY 50 ZŁ

Wszystkie szczegóły i regulamin akcji dostępny jest na jej stronie, kliknij TUTAJ
Kosmetyki naturalne PAT&RUB w sklepie internetowym www.patandrub.pl.

Kto się skusi??
Zastanawiam się nad swoją stylizacją :) Bo nagrody są bardzo, bardzo kuszące :)

Pozdrawiam,
Ania / Kosmetykoholizm

poniedziałek, 3 listopada 2014

Remington Lokówka Silk Ultimate Styler

Hej!

Wróć! Czyli jeszcze na moment wracamy do tematyki włosowej. Chciałam Wam pokazać co trafiło do mnie w poprzedni piątek :) A jest to... Bardzo ciekawa lokówka od marki Remington Silk Ultimate Styler.
Wiecie już że moim marzeniem są piękne fale. Potrafię już zrobić piękne loki za pomocą lokówki stożkowej Silk Curling Wand, która pokazywałam TUTAJ, a loki nią zrobione TUTAJ i TUTAJ. Nadal jestem z niej bardzo zadowolona, ale jakżebym mogła nie spróbować kolejnego urządzonka :) Tym bardziej, iż ta lokówka jest wielozadaniowa i według producenta możemy nią uzyskać 4  różne rodzaje fryzury - 3 rodzaje lok.ów oraz włosy gładkie, gdyż ta lokówka może służyć również jako prostownica.





Nowe urządzenie Remington - lokówka Silk Ultimate 4 w 1 pomaga opracować wiele różnych stylizacji, a każda jest gwarancją jedwabistych i błyszczących włosów. Powłoka ceramiczna, czas nagrzewania wynoszący zaledwie 30 sekund, cyfrowy wyświetlacz oraz ustawienia temperatury w zakresie 120-230°C zapewniają profesjonalną stylizację rodem z salonu.

Poniżej możecie zobaczyć filmik prezentujący możliwości lokówki.







Ja próbowałam do tej pory tylko loku na całej lokówce i byłam bardzo zadowolona z loków, także za kilka dni na na pewno Wam pokażę jak takie loki się prezentują :)
Loki mają większą średnicę i wyglądają inaczej niż te robione lokówką  stożkową.

Odnośnie samej lokówki :)
Od  razu wydała mi się bardzo ciekawa.
Po pierwsze dlatego, że łączy ze sobą właściwości lokówki i prostownicy. Ale o tym jeszcze napiszę :)

W skład zestawu wchodzą :
 - lokówka z 3-metrowym obrotowym kablem i nienagrzewającą się końcówką
 - nasadka
 - rękawica ochronna
 - etui odporne na wysokie temperatury

Używałyście już jej może, możecie mi o niej coś powiedzieć?

Już niedługo moje loki będą znów na blogu
Pozdrawiam
Ania  / Kosmetykoholizm