Strony

sobota, 30 kwietnia 2016

Weekend w Warszawie | Konferencja MeetBeauty

Witajcie :)

Nie chwaliłam się Wam wcześniej ale wybrałam się w weekend do Warszawy.
Zaczęło się od konferencji MeetBeauty, na którą się dostałam. Nie pisałam nic ponieważ do końca nie wiedziałam czy uda mi się pojechać. Na szczęście się udało i spędziłam fantastyczny weekend z koleżanką Sabiną i na konferencji :)

Przy okazji mogę Wam polecić dwa świetne miejsca w Warszawie, które pokazała mi Sabina
1. Libańska Restauracja Fenicja - pyszne jedzenie, przyjemna atmosfer, ciekawy klimat
2. Bułkę przez bibułkę - jadłam fantastyczne śniadanie PAN KEJK - amerykańskie pancakes z owocami, syropem klonowym i bitą śmietaną - idealne śniadanie przed dniem w galerii handlowej ;)

W ogóle Warszawa zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie - w porównaniu do Krakowa jest przestrzenniej i bardziej zielono. Podobało mi się! Mam nadzieję, że uda mi się w niedługim czasie jeszcze odwiedzić Warszawę. Wybierając się wydawało mi się, że to mea wyprawa a tu... podróż, nawet z mojej mieścinki wcale nie jest długa - świat jest teraz taki mały.



 Chciałam Wam opowiedzieć więcej o konferencji Meet Beauty.
Jestem pod wrażeniem organizacji takiej imprezy na 300 osób. Było nas dużo, były kolejki do stoisk ale i tak nie odczułam tego trzystuosobowego tłumu. Cały .miałyśmy też dostęp do kawki/herbatki/wody, był też lunch  dla mnie bardzo fajnie.

Na konferencji można było wziąć udział w ogólnych wykładach i/lub zapisać się na panele - ja zdecydowałam się zapisać na panel paznokciowy INDIGO Nails oraz panel makijażowy marki Lirene.
Ale po kolei.
Najpierw nastąpiło przywitanie blogerów i kilka słów organizacyjnych a następnie zaczęły się wykłądy.
Wpierw poszłam na panel paznokciowy marki INDIGO, na którym nastąpiło przedstawienie nowego typu manicure - manicure masłem shea, ma on na celu wzmocnienie, odżywienie i nawilżenie paznokci. Chętnie wypróbuję ten rodzaj manicure, ponieważ hybrydy, a raczej ich zrywanie, nieco zniszczyły mi płytkę paznokcia. Przedstawiono nam również główne problemy związane z wykonywaniem manicure hybrydowego.
Po małej kawce i zerknięciu na stoiska firm podążyłam na panel makijażowy Lirene. Makijaż na panelu wykonywała Anna Orłowska, natomiast panel ogólnie prowadziła Pani Ania Pilip i to razem z małą prześliczną Hanią. Marka Lirene wprowadziła niedawno nowy podkład NO MASK i powiem Wam, że jestem pod wrażeniem tego podkładu - wygląda na twarzy naprawdę dobrze. A mogę Wam zdradzić, że niedługo do sklepów wejdą jeszcze dwie świetne nowości. Zdziwiło mnie również, po prostu nie miałam takiej świadomości, że marka Lirene ma już tak szeroki wachlarz kosmetyków kolorowych - przede wszystkim podkładów.
Po lunchu byłam jeszcze na na jednym wykładzie, na spokojnie zwiedziłam również stoiska kosmetyczne.

Poniżej mam dla Was kilka zdjęć autorstwa fotografa Meet Beauty a więcej znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.












Było naprawdę super!
Dziękuję za mile spędzony czas, za organizację, za upominki ( ich część możecie zobaczyć u mnie na INSTAGRAM ( KLIK ))
Fantastycznie było poznać osobiście tyle dziewczyn, z którymi ma się kontakt online.

Na pewno zapytacie czy mam jakieś uwagi :) Ano mam!
Meet Beauty powinno trwać dwa dni by można było to na spokojnie wszystko ogarnąć, by nie trzeba było wybierać między panelami a wykładami, ewentualnie by były one tego samego dnia ale naprzemiennie.

Jeszcze raz dzięki :*
Buziaki
Ania | Kosmetykoholizm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz