Strony

środa, 20 kwietnia 2016

JANDA | Krem Nr 1 | Krem na dzień dobry i dobranoc

Witajcie!

Nie ukrywam, że już od dłuższego czasu stosuję pielęgnację przeciwzmarszczkową połączoną z nawilżaniem cery plus złuszczanie.
Ktoś może powiedzieć, że mam dopiero 33 lata ale... mam skłonność do zmarszczek, do utraty jędrności, do szybkiego wiotczenia. Dodatkowo wahania wagi nie ułatwiają mi zadania.
Dlatego tak chętnie sięgam po kosmetyki wiekowo teoretycznie przeznaczone do skóry dojrzałej. Także bardzo chętnie skorzystałam z propozycji poznania kosmetyków marki JANDA. Ja zdecydowałam się na 2 kremy: Krem Nr 1 - flagowy kosmetyk marki JANDA, i o nim dzisiaj przeczytacie, oraz Krem Żelazko Zmarszczek. Oprócz dwóch kremów dla mnie dostałam również Krem na dzień 50+ oraz Krem pod oczy do testów dla mojej mamy, także spodziewajcie się również jej recenzji.




Informacje producenta o kremie zostały umieszczone już na moim drugim blogu:
KOSMETYKOHOLIZM - MEDIA KLIK KLIK TUTAJ
Dlatego nie będę ich powielać - zapraszam Was do przeczytania tam :) Znajdziecie w tamtym poście również historię marki JANDA  gorąco zachęcam Was do zapoznania się :)

Zacznijmy od opakowania. Nie jest ono ważne z punktu działania kremu ale... nie wiem jak Wy - ja bardzo lubię gdy krem jest w pięknym, eleganckim opakowaniu. Duży kartonik, ciekawie otwierany, krem w środku pokazuje się nam jako skarb zamknięty w skrzyni - takie mam skojarzenia.
Słoiczek z grubego, ciemnoszarego szkła, biało-złota nakrętka. Jest elegancko i gustownie - ja tak lubię!

W słoiczku konsystencja kremu wydaje się dość zbita, przy nabieraniu również. Natomiast w momencie nakładania na skórę staje się lekki, świetnie się rozprowadza, szybko wchłania dając momentalne uczucie nawilżenia i wygładzenia. Jest bardzo przyjemny i jego działanie czuję przez cały dzień. I ładnie, roślinnie pachnie. Dla mnie lepiej nadaje się na dzień gdyż moja odwodniona skóra na noc potrzebuje czegoś cięższego kalibru ( póki co cały czas używam na noc kremu TianDe Sheep Planceta ( KLIK ) ).
Głównym zadaniem kremu jest nawilżanie i wygładzanie i tutaj sprawdza się świetnie. Skóra jest jakby gęstsza i ujędrniona po nałożeniu kremu. Idealnie sprawdza się również pod makijaż, również mineralny. Co prawda minerałki stosuję dopiero od kilku dni i nie mogę w 100% wyrokować, póki co widzę, że ładnie ze sobą współdziałają.



Jestem z niego bardzo zadowolona.
Nakładanie na twarz to czysta przyjemność :)

Miałyście już styczność z kosmetykami JANDA? Wiem, że wiele z was, moich czytelniczek, to młode kobiety, którym tego typu pielęgnacja nie jest jeszcze potrzebna. Pamiętajcie jednak, że za miesiąc jest Dzień Matki - myślę, że dla waszych mam kosmetyki tej marki będą fajnym prezentem.
A jeszcze w tym tygodniu pojawi się KONKURS z kosmetykami tej marki, także zapraszam.

Buziaki,
Ania | Kosmetykoholizm
PR

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz