Strony

środa, 15 czerwca 2016

NIVEA | Pielęgnujący Płyn Micelarny cera normalna i mieszana

Witajcie :)

Pisałam już wielokrotnie, że produkty do demakijażu schodzą u mnie w szybkim tempie. Przez jakiś czas nie malowałam się codziennie ale od niedawna wróciłam do niemal codziennego makijażu więc codziennie musi być też demakijaż. Drugą sprawą jest fakt, że mój makijaż jest kilkuetapowy - w sumie to czteroetapowy - siłą rzeczy tych produktów schodzi więcej.
Jeśli chodzi o zmycie pierwszej warstwy makijażu z twarzy to często sięgam po produkty drogeryjne, które w szybki, łatwy i tani sposób usuną makijaż z twarzy. Nie zwracam tutaj też tak uwago na ich skład, ponieważ te produkty są na mojej twarzy tylko przez chwilę i zmywam je później pianką/wodą.

Płyn micelarny NIVEA trafił do mnie dzięki kampanii Nivea organizowanej przez blog-media.pl - Zespół BLOGrecommend – markreting rekomendacji.





NIVEA® PIELĘGNUJĄCY PŁYN MICELARNY do cery normalnej i mieszanej. Formuła 3w1 do twarzy, oczu i ust z witaminą E:

    usuwa makijaż i skutecznie oczyszcza skórę,
    łagodnie usuwa makijaż oczu i pielęgnuje rzęsy,
    nawilża i pozwala skórze oddychać.

Po użyciu skóra jest oczyszczona, odświeżona i wygląda pięknie. Zawarte w płynie micelarnym cząsteczki zwane micelami działają jak magnes, usuwając makijaż i zanieczyszczenia. Dzięki temu płyn skutecznie i łagodnie oczyszcza skórę bez konieczności pocierania.

Przebadany dermatologicznie i okulistycznie.

Rekomendowana cena detaliczna: 14,49 zł/ 200ml. 





Mój demakijaż wygląda następująco:
1. Oczy zmywam płynem dwufazowym, ewentualnie jednofazowym ale przeznaczonym stricte do oczu, za pomocą wacików.
2. Pierwszą warstwę makijażu zmywam mleczkiem do demakijażu - wylewam niewielką ilość w dłonie i masuje nim twarz ( Obecnie testuję nowość NIVEA Mleczko oczyszczające Creme Care ).
3. Rozpuszczony makijaż zmywam z twarzy płynem micelarnym za pomocą wacików.
4. Na koniec myję twarz żelem/pianką czy innym produktem przeznaczonym do użycia z wodą.

Wiem, że teraz jest boom na wieloetapowy demakijaż, a to pewnie za sprawą książki "Sekrety urody Koreanek". Produkty polecane są nieco inne, chciałam tylko nadmienić, że ja taki sposób stosuję już od dawna, od dobrych kilku lat.

To teraz już o działaniu samego płynu micelarnego.
Jeżeli chodzi o zmywanie rozpuszczonego przez mleczko makijażu to spisuje się świetnie, ściąga wszystko z twarzy bez najmniejszego problemu. To jednak było do przewidzenia.
Oczywiście wypróbowałam go bezpośrednio do demakijażu oczu i twarzy i:
OCZY: Płyn radzi sobie ze zmyciem nie za mocnego, dziennego makijażu. Może tak - cienie zmywa bezproblemowo. Z kredką do oczu radzi sobie dobrze, z eyelinerem średnio - zmyje ale trzeba się namachać i pocierać, lekki tusz zmyje, z produktami wodoodpornymi oraz maskarą False Lash Wings Sculpt od L'Oreal sobie kompletnie nie radzi.
TWARZ: Jest ok, zmywa makijaż. Ja nie stosuję wodoodpornych podkładów więc nie wiem jakby się tu spisał. Jestem jednak przyzwyczajona do mojego sposobu zmywania makijażu i... po użyciu samego płynu micelarnego mam wrażenie, że moja twarz nie jest domyta ;) Jest to chyba tylko wrażenie, ponieważ wacik jest czysty a płyn nie pozostawia uczucia klejenia się na twarzy, co jest dużym plusem.
Lubię użyć tego płynu rano, kiedy chcę tylko delikatnie oczyścić i odświeżyć twarz.




Skład pozostawia wiele do życzenia, ale tak jak pisałam, nie zwracam na niego aż takiej uwagi.

Produkt swoje obietnice spełnia, więc jeżeli lubicie produkty drogeryjne to polecam wypróbować.
Ja markę Nivea lubię :)

Dajcie mi znać jak wygląda Wasz demakijaż :) Ciekawa jestem czy też używacie tylu produktów, czy macie teraz szał na koreańskie kosmetyki, a może olejki do demakijażu? Czekam na Wasze info!

Buziaki dla Was,
Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz