Strony

czwartek, 29 września 2016

Dove DermaSpa Cashmere Comfort - Kaszmirowe ukojenie

Witajcie Kochani!

Od początku września mam przyjemność, prawdziwą przyjemność, poznawania się z najnowszą linią kosmetyków do ciała marki Dove. Seria powstała z myślą o wymagającej skórze suchej. W skłąd linii wchodzą : Balsam do ciała, Krem do rąk oraz Masło do ciała.






Informacje prasowe na temat serii znajdziecie na blogu MEDIA ( Dove DermaSpa Cashmere Comfort KLIK ).

Całą seria niesamowicie mnie zaskoczyła. Markę Dove znam przecież od lat i od zawsze kojarzyła mi się z ładnymi zapachami. A tym razem... wg mojej opinii przeszli samych siebie!
Od razu muszę zaznaczyć, że jestem fanką i miłośniczką skórzanych, bliskoskórnych zapachów, lubię zapachy z męską nutą kocham...

Jeśli chodzi o walory pielęgnacyjne, to klasycznie dla Dove -  masło do ciała ma bogatą formułę, jest bardzo gęste ale rozprowadza się przyjemnie, dość szybko się wchłania, nawilża na przyzwoitym poziomie, moje suche łydki na chwilę są ukojone. Balsam do ciała jest świetny do codziennego używania, szybko się wchłania, na codziennie nawilżanie suchej skóry jest bardzo dobrym kosmetykiem. Z kremu do rąk w sumie jestem najmniej zadowolona, co nie znaczy, że wcale. Jest fajny gdy chcę go użyć gdy pracuję przy komputerze i chcę użyć kremu, szybko się wchłania, dłonie ładnie pachną. Ale na skórze czuję jakby warstwę, która nieco mi przeszkadza i gdy nałożę go za dużo to, pomimo całkowitego wchłonięcia się kremu, czuję, że muszę dłonie ponownie umyć.




Ale zapach... za zapach pokochałam tę serię.... Cudowne, kaszmirowe, skórne nuty z piżmowym podbiciem... zwariowałam! Zapach ma lekko męskie nuty, jednocześnie jest ciepły nieco świeży, otula skórę, otula zmysły, nie mogę przestać go wąchać - tak właśnie reaguję na nuty skóry i kaszmiru. Zdaję sobie jednak, że to ten typ zapachu, który się kocha lub nienawidzi. Ja kocham!

Najmocniej pachnie balsam do ciała i krem do rąk. Zapach z początku jest bardzo intensywny ale później zostaje w przyjemny sposób na skórze, nie jest nachalny. Należy jednak pamiętać, że wciąż wyczuwalny, i dobrać perfumy tak by nie kłóciły się z tym zapachem.

Masło do ciała ma delikatniejszy zapach, najbardziej kojarzy mi się z zapachem bogatego kremu do ciała Dove, takiego w granatowym opakowaniu, jedynie z domieszką nut, które znajdujemy w pozostałych dwóch produktach.




Dla mnie super, ale nie dla każdego :)
W ogóle to wydaje mi się, że seria powinna mieć inny kolor. Zamiast niebieskiego, kojarzącego się z klasyczną kremową świeżością Dove, proponowałabym brąz, szarość. Te kolory lepiej oddałby charakter zapachu.

Znacie już tę serię? Jak oceniacie zapach, działanie?

Buziaki dla Was,
Ania | Kosmetykoholizm


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz