Strony

sobota, 31 sierpnia 2013

AVON Vitaluscious - błyszczyki!

Witajcie!!

Jakiś czas temu pokazywałam post z nowościami lipca i tam m.in. pojawiły się błyszczyki Avon Vitaluscios.
Błyszczyki i pomadki kupuję nałogowo, pod wpływem impulsu, czasami tego żałuję, na szczęście nie tym razem :)

AVON VITALUSCIOUS to witaminowe błyszczyki zawierające olejki: migdałowy, jojoba i lawendowy. Mają nadawać ustom wysoki połysk.

Ja błyszczyki bardzo polubiłam. Nie są może idealne, ale najważniejsze - nie posiadają drobinek. Są całkowicie kremowe, nadają ustom śliczne kolory, bardzo delikatne i lekko przeźroczyste, jak na błyszczyki przystało.
Dają spory połysk, który długo się utrzymuje . Jak na błyszczyki są całkiem trwałe, może dlatego, że są ciut ciągliwe i lekko klejące, ale nie bardzo.

W ofercie Avon jest 10 kolorów błyszczyków, w Polsce niestety tylko 5. Nie wiem czy są również pomadki w ofercie w Polsce, znalazłam zdjęcia w google i bardzo mi się podobają, muszę zerkać do katalogów.

Dostępne kolory błyszczyków:


Ja posiadam 2 kolory - VITA-PINK (jaśniejszy) oraz ROSE FLUSH (ciemniejszy)





Oba są bardzo ładne.

VITA-PINK to delikatny różowy nudziaczek pasujący do wszystkiego. Na ustach prezentuje się bardzo ładnie.




ROSE FLUSH jest ciemniejszy i czasami się zbiera w warstwy. Na żywo nie widać tego tak bardzo.



Jak się Wam podobają??
Ania

piątek, 30 sierpnia 2013

Dzień Blogera z FlosLekiem

Witajcie!

Część z Was już o tym wie, ale jeżeli nie.... to Firma Flos-Lek ma promocję z okazji Dnia Blogera :)

BLOGUJ Z FLOSLEKIEM
Z okazji Dnia Blogera 31.08.2013
Wyjątkowa promocja
30% off na wszystkie produkty
na hasło w zamówieniu BLOGER

Termin obowiązywania promocji 31.08-02.09
Promocja dostępna po rejestracji i zalogowaniu się na stronie www.sklep.floslek.pl
Każdy zarejestrowany i zalogowany użytkownik może dokonać tylko jednego zakupu w promocji na hasło: BLOGER




Skorzystacie??
Ja się właśnie zastanawiam... moje ukochane masełka 30% taniej, a tu idzie jesień....
A poza tym kosmetyki Emoleum... ja idę buszować po sklepie :)

Ania 

czwartek, 29 sierpnia 2013

Charytatywnie c.d.

Hej!

Mało czasu mam na blog ostatnio :) Po pierwsze to śpię o różnych dziwnych porach :), po drugie - Akcja Mikołajkowa zajmuje mi trochę czasu, po trzecie - dużo pracy :)

Chciałam jednak powiedzieć Wam o jeszcze jednej rzeczy.
Pisałam już kiedyś o firmach, które wzięły udział w organizacji Bajkowego Dnia Dziecka dokładniej w zasponsorowaniu 'fantów' na loterię, z której dochód w całości został przeznaczony na rzecz Małopolskiego Hospicjum Dla Dzieci. Wtedy czasu było mało i 2 firmy odpowiedziały z opóźnieniem, że na loterię nie zdążył ale bardzo chętnie przekażą swoje kosmetyki na rzecz dzieciaków z Hospicjum. a są to firmy:







Obie firmy przesłały do hospicjum paczuszki z kosmetykami. Bardzo, bardzo dziękuję Pani Eli z Flos-Lek oraz Panu Jarkowi z Galdermy. Rodzice Dzieciaków byli baaardzo ucieszeni i bardzo sobie chwalili otrzymane kosmetyki. I jestem z tego powodu bardzo, bardzo szczęśliwa. To na prawdęniewiele a chociaż tyle mogę zrobić z wdzięczności za okazywaną mi pomoc i wsparcie :)

Buziaki dla Was,
Ania

wtorek, 27 sierpnia 2013

Mikołajki dla Hospicjum i Ogromna prośba do Was!!!!

Hejka!!!

Kochane Moje Dziewczynki, a może i Chłopczyki. Mam do Was ogromną prośbę!!!!

Do Mikołajek jeszcze trochę, ale tak na prawdę trzeba już o nich myśleć, szczególnie jeżeli trzeba je zorganizować dla 45 dzieci i ich rodzin. Tyle Dzieci znajduje się w tym momencie pod opieką Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci.

Postanowiłam dorzucić swoje 3 grosze do organizacji paczek i z racji prowadzenia bloga zwrócić się do różnych firm, szczególnie kosmetycznych, o pomoc w organizacji paczek dla dzieci i ich rodzin. Chodzi o to, żeby w paczkach znalazło się coś dla każdego z członków rodziny, a szczególnie dla chorego dzieciaczka i jego rodziców, aby poczuli się docenieni :)

Mam prośbę również do Was... Jeżeli macie Kontakt z firmami, z którymi dobrze się Wam współpracuje, moglibyście je zapytać czy nie mieliby ochoty przyłączyć się do takiej Akcji i skontaktować mnie z nimi. Mogą to być firmy z różnych dziedzin przemysłu - spożywczy, kosmetyczny, chemiczny. Firmy mogą przekazać swoje produkty, bądź zakupić paczki z jedzonkiem, zabawkami, słodkościami, czy też z potrzebnymi przyborami higienicznymi - pieluchy, chusteczki higieniczne i nawilżane, podkłady, rękawiczki, strzykawki.

Wszystkie aktualizacje oraz lista firm, które już potwierdził swój udział w moim małym projekcie znajdziecie  TUTAJ, w zakładce Mikołajki dla Hospicjum!

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Ciasteczkowy potwór YASUMI TOPAZ GLAMOUR

Witajcie!

Znów o peelingu :) Przynajmniej macie wyobrażenie jak często mi towarzyszą :) Podkreślałam już wiele razy, że peeling to dla mnie bardzo ważny kosmetyk w pielęgnacji skóry ciała, uwielbiam zdzieranie. Lubię kiedy peeling dobrze oczyszcza z martwego naskórka. Gdy do tego ma fajny skład i nieziemsko pachnie - jestem wniebowzięta.

Taki jest właśnie YASUMI TOPAZ GLAMOUR okrzyknięty przeze mnie ciasteczkowym potworem a to ze względu na jego obłędny zapach - słodkie pomarańcze połączone z.. kruszonką, słodkimi ciachami. No dla mnie coś niesamowitego. Zapach jest tak apetyczny, że... ( proszę utrzymać śmiech na wodzy) MUSIAŁAM GO SPRÓBOWAĆ!!!!! No na prawdę. Odrobine musiałam posmakować i wiecie co/ Był smaczny. Słodki, bo przecież jego główny składnik to cukier, i na prawdę pomarańczowo - ciasteczkowy. Oczywiście z lekką nutą mydlaną w posmaku, ale... w razie głodu ;)




 Na poniższym zdjęciu widać skład i info od producenta



Oprócz zapachu ( i smaku) peeling ma świetne działanie. Jest dość ostry, ale nie za bardzo. Oprócz kryształków cukru, ma w sobie jeszcze drobinki pochodzenia naturalnego i są one i twardsze i bardziej miękkie. Po jego użyciu skóra jest gładziuteńka i... pokryta olejkiem. Po tym peelingu skóra zostaje porządnie natłuszczona i śliska, więc nie wszystkie dziewczyny byłyby zadowolone. ALE... pamiętajcie, że to nie jest parafinowe zatkanie jak po peelingach DAXa. Tutaj skóra jest taka jak gdybyśmy pokryły ją olejkiem o pomarańczowym zapachu.




Niezłe z niego CIACHO, prawda?

Oczywiście mogę się doczepić do małej pojemności 220 g za cenę 45 zł. Nie zmienia to jednak faktu, że warto czasami sobie sprawić odrobinę przyjemności. Nawet za 45 zł :)

Ania

sobota, 24 sierpnia 2013

Pomadki Alverde - znacie?

Hejka :)

Witam Was w ten już prawie jesienny dzień... brr... jak zimno i ten nieprzyjemny wiatr. Już mi się niedobrze robi na myśl o nadchodzącej jesieni :(
A w takie dni trzeba też bardziej dbać o.. USTA!
Wiatr i zimno sprawia, że częściej są spierzchnięte, wysuszone, podrażnione.

I dzisiaj o pomadkach pielęgnacyjnych do ust Alverde. Juz kawał czasu temu wygrałam u Diggerowej rozdanie i m.in pomadkę Mandarynka - Wanilia. Niedawno natomiast mój mąż zrobił zakupy w Niemieckim dm-ie i przywiózł pomadkę Nagietkową.


W niemieckim dm pomadki kosztują 1,15 EUR.




Obie pomadki mają super składy i fajnie nawilżają usta i pielenują je:
Mandarynka - Wanilia - ma piękny zapach i jasny kolor. Widać, że jej konsystencja nie jest gładka, ma jakieś takie grudki, ale nie przeszkadzają one w niczym, pomadka dobrze sunie po ustach. Czasami, gdy nałożyłam pomadki za dużo to usta nieco kleiły się.
Nagietek - zapach jest takie... nagietkowy. Nie jest tak kuszący jak mandarynka, ale nie jest zły. Pomadka ma jednolitą konsystencję i jest nieco bardziej zbita. Na spierzchnięte usteczka działa jeszcze lepiej niż madaryna i jestem zachwycona jej działaniem

Mandarynka-Wanilia Skład

Nagietek - Skład

Obie są super, ale to nagietek się u nas idealnie spisuje i używam go dla Junioreczka. Bardzo szybko pomaga na suche skórki, które dużo rzadziej pojawiają się przy regularnym stosowaniu.

Polecam Wam szczerze pomadeczki :)

czwartek, 22 sierpnia 2013

Bingo SPA Oczyszczająca maska błotna do twarzy

Witajcie!

Dzisiaj o kolejnym produkcie, który otrzymałam od sklepu Naturica.pl.

Oczyszczająca maska błotna do twarzy BingoSpa o naturalnym zapachu mięty, do cery tłustej, skłonnej do wyprysków.


Bingo SPA
Oczyszczająca maska błotna do twarzy BingoSpa o naturalnym zapachu mięty, do cery tłustej, skłonnej do wyprysków.
Zawiera mineralne składniki aktywne:

    10% naturalne błoto z Morza Martwego
    5% biała glinka (kaolin)
    5% tlenek cynku
    0,2 % olejek miętowy


Maseczkę możecie kupić TUTAJ w cenie 12,99 zł


Maskę używam razem z peelingiem. Tego zestawu używam raz w tygodniu od ponad miesiąca. Za każdym razem jestem z działania zadowolona. O peelingu pisałam Wam TUTAJ.
Maseczkę nakładam na twarz pędzlem, omijam jedynie okolice oczu i usta. Po nałożeniu maski czuję delikatne mrowienie / pieczenie. Nie jest mocne ale odczuwalne. To chyba zawartość olejku miętowego tak działa. Przechodzi po 2-3 minutach. Maskę trzymam na twarzy około 10 - 15 minut. Nie daję jej wyschnąć. Spryskuje ją w międzyczasie wodą termalną ( jeżeli akurat mam) lub wodą mineralną przelaną do atomizera. Bardzo nie lubię kiedy glinka wysycha mi na twarzy. Czuję, że wtedy nie działa tak jak trzeba a skóra wtedy jest nieprzyjemnie ściągnięta i staje się zbyt wysuszona.
Po zmyciu maseczki skóra jest delikatnie rozjaśniona ( efekt taki mam po większości glinek), szybciej wysuszają się zmiany. Zaraz po użyciu zestawu peeling / maseczka Bingo SPA muszę nałożyć na twarz krem, czuję taką potrzebę. Świetnie się w tym momencie sprawdza Lekki krem brzozowy z Sylveco.
Polubiłam się z tą maseczką :)


Maseczka jest szara, takie ubite na piankę błotko :) Ma delikatną, lekką, puszystą konsystencję. Palcami trochę śmiesznie się rozsmarowuje, dlatego najbardziej lubię ją nakładać pędzlem. Pachnie glinkowo - miętowo. Ziemisty zapach. Po nałożeniu na twarz zapach szybko się ulatnia.



Dziękuję bardzo Pani Uli za przekazanie produktów a Was zapraszam do sklepu naturica.pl oraz na blog Pani Uli, na którym organizuje ona konkursy i rozdania dla blogerek Rozdawajka TUTAJ !!!


Pozdrawiam,
Ania

środa, 21 sierpnia 2013

Balea wędruje do...

Miśki, Pyśki....

Siedzimy sobie z Juniorkiem, 01 w nocy :) , Łobuz się wyspał przez dzień.
Siedzimy i losujemy :

Zestaw żeli Balea wędruje do:


Gratuluję i proszę o kontakt!

Pozdrawiam

niedziela, 18 sierpnia 2013

Kneipp - zgodnie z naturą

Witajcie!

Kilka dni temu zobaczyłam post u Dezemki o olejkach do kąpieli Kneipp TUTAJUwielbiam takie rzeczy, szczególnie dla Juniorka, więc czym prędzej popędziłam na ich stronę. TUTAJ Znalazłam tam wiele interesujących kosmetyków, ale moją uwagę przykuły właśnie olejki do kąpieli i sole, które kupiłam dla Krzysia. Wybrałam zapachy, które pomagają mu w odprężeniu i uspokojeniu - Melisa i Lawenda - oraz w udrożnieniu dróg oddechowych - Eukaliptus.



Obwąchałam już całą przesyłkę i jestem zadowolona. Zapachy są oczywiście intensywne, ale nie przesadzone. Wczorajsza kąpiel Juniorka w wodzie z dodatkiem soli Eukaliptus poskutkowała rozrzedzeniem i wykaszleniem ogromnej ilości zalegań. Jest dobrze :)

Wybrałam sole:

Kneipp Termalne sole kąpielowe
Tak jak widzicie Termalne sole kąpielowe są w wariantach:
Melisa, Lawenda - takie zapachy dobrze wpływają na Krzysia, uspokajająco i relaksująco. Po ciepłej kąpieli z dodatkiem takich soli ( wcześniej stosowałam też sole Dr Nona - szczerze polecam), jest rozluźniony i łatwiej zasypia.
Eukaliptus - dla mnie jest nieoceniony w udrażnianiu dróg oddechowych. Kilka kryształków można też rozpuścić w wodzie i wykorzystać do inhalacji inhalatorem.


Oraz olejki:

Kneipp Olejki do kąpieli

Jak widzicie opcje zapachowe podobne, do stosowania na zmianę z solami.

Nie wiem czy można stosować takie dodatki kąpielowe dla małych dzieci, ale dla większych na pewno. Zresztą dla maluszków są też kosmetyki przeznaczone stricte dla dzieci, nie jest jednak podany na stronie wiek, od którego można je stosować.
Myślę, że kilkuletni rozrabiaka na pewno zrelaksuje się i wyciszy w kąpieli z dodatkiem soli czy olejku o zapachu lawendy i / lub melisy. O właściwościach eukaliptusa rozpisywać się nie będę. Mamy, które wiedzą co to częste przeziębienia czy infekcje, na pewno mają go za przyjaciela :)


A na koniec kilka gratisów, które wykorzysta już mamusia ;) czyli ja :)



Znacie tą markę?
Ania

sobota, 17 sierpnia 2013

Catrice vs. MUA - dwa kameleony

Hejo :)
Jako że Pan Blogger odmówił współpracy i nie dodał mojego posta do listy, wrzucam ten post.
Jeżeli chcecie zobaczyć 2 cienie do powiek Catrice i MUA to zapraszam na poprzedni post



Catrice vs. MUA - 2 dupy ;)

Hejka!

Dziewczyny!!!! Wczoraj dorwałam Catrice! Mało mi oczy nie wyskoczyły gdy zobaczyłam szafę Catrice w swojej ulubionej drogerii. Kupiłam niestety tylko 3 cienie i pomadkę, nie mogłam sobie przypomnieć co polecałyście a czego nie. Dzisiaj muszę zrobić rozeznanie małe :)

Ale, ale... na szybko chciałam Wam zrobić porównanie dwóch cieni, które chciałyby być MACiem którymś tam :) i są to Catrice 410 C'mon Chameleon ( ok. 8-9 zł) oraz MUA shade 12 - pearl ( 1Ł- ok. 5,20)


Są do siebie podobne, a jednak różna. Catrice jest bardziej zielony, MUA wpada w ciekawy brąz. Różni je też konsystencja, MUA są jakby bardziej "mokre". Nie jestem jeszcze w stanie ich porównać aby wybrać lepszego, chciałam Wam jednak je już pokazać :)

Catrice 410 C'mon Chameleon vs. MUA shade 12 - pearl 







Catrice 410 C'mon Chameleon vs. MUA shade 12 - pearl 

Catrice 410 C'mon Chameleon vs. MUA shade 12 - pearl

Catrice 410 C'mon Chameleon vs. MUA shade 12 - pearl


Catrice 410 C'mon Chameleon vs. MUA shade 12 - pearl



No i co?
Który Wam się bardziej podoba?
Ja jeszcze nie wiem :(

Ania

piątek, 16 sierpnia 2013

BingoSpa Średni peeling do twarzy

Witajcie!

Przyznaję się bez bicia! Do kosmetyków BingoSpa podchodziłam jak pies do jeża, na prawdę! Czytałam o nich całkiem pozytywne recenzje na blogach, jednak kosmetyki marki zupełnie mnie do siebie nie przyciągały. Gdy dostałam propozycję współpracy od Pani Uli ze sklepu naturica.pl stwierdziłam, że będzie to świetna okazja do przełamania bariery i poznania produktów.

ŚREDNI PEELING BŁOTNY DO TWARZY


Średni peeling błotny BingoSpa z kwasem mlekowym i kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa z twarzy martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 3% mielonych pestek z owoców, kwas mlekowy i pięćdziesięcioprocentowe kwasy owocowe.

Peeling ma 100 g i możecie go kupić np. w sklepie Naturica.pl, a dokładniej TUTAJ. W tym momencie jest w promocji i kosztuje 14,30 zł




Peeling ma konsystencję raczej rzadkiego błotka z zatopionymi w nim drobinkami. Nakłada się go bezproblemowo, nie spływa z rąk ani tym bardziej z twarzy.

Zgodnie z nazwą produkt ma średni stopień ścierania. Uważam, że jest to kosmetyk nawet uniwersalny. Biorąc mniejszą jego ilość i lżej dociskając rękoma możemy wykonać peeling bardzo delikatny, zbliżony nawet do masażu. Natomiast przy nałożeniu na twarz większej ilości peeling całkiem nieźle oczyszcza. Zawarte w nim drobinki nie są ostre, więc nie musimy się obawiać o zrobienie sobie nim krzywdy.



Kosmetyk bardzo dobrze usuwa martwy naskórek z twarzy, używam go również na szyję i dekolt i tu też jest fajnie. Zawartość glinki oraz kwasów owocowych sprawia, że po jego użyciu czuć, że skóra jest bardzo dobrze oczyszczona i "odtłuszczona", nie pozostawia natomiast uczucia ściągnięcia. W połączeniu z maseczką ( o której niebawem ) tworzą całkiem przyjemny duet dla mojej cery.
Po zabiegu peeling + maseczka twarz staje się rozjaśniona, strefa T na chwilę uspokojona, a wypryski szybciej się goją. Zauważyłam też delikatne zwężenie porów po użyciu, niestety stan rozszerzenia wraca juz następnego dnia.


Nieco się przekonałam do kosmetyków tej firmy :) Żałuję, że u mnie jest ich bardzo mało, wręcz wcale ich nie ma :( szkoda.

Dziękuję bardzo Pani Uli za przekazanie produktów a Was zapraszam do sklepu naturica.pl oraz na blog Pani Uli, na którym organizuje ona konkursy i rozdania dla blogerek Rozdawajka TUTAJ !!!

Pozdrawiam,
Ania

Darmowa wysyłka i Konkurs na Skarby Syberii

Witajcie!

Jak wiecie współpracuję ze sklepem internetowym Skarby Syberii i mam dla Was dzisiaj informację o promocji, która trwa od 15. do 31. sierpnia 2013 roku. To doskonała okazja na poznanie rosyjskich kosmetyków, które ja co raz bardziej lubię :)

Przez czas trwania promocji obowiązuje darmowa dostawa przy zakupach powyżej 60 zł. Warunkiem jest "polubienie" profilu Skarby Syberii na FB (kupon darmowej przesyłki (FACEBOOK) będzie widoczny pod podsumowaniem koszyka). Kupony rabatowe blogerskie ( w moim przypadku HOLICZKA)  na czas trwania promocji zostają zastąpione są kuponem RABATBLOGOWY (rabat w wysokości 30% dotyczy produktów które nie są obecnie sprzedawane w obniżonej cenie).

 Regulamin promocji znajduje się tutaj:
http://skarbysyberii.pl/pl/content/29-dostawa-sierpniowa-bedzie-darmowa

Promocji jak zawsze towarzyszy również konkurs. Rozlosowanymi nagrodami będą 3 vouchery o wartości 50 zł na zakupy w sklepie Skarby Syberii.

Warunkiem wzięcia udziału jest udostępnienie na swoim profilu FB postu promocyjnego i wysłanie maila ze zgłoszeniem na adres konkursy@skarbysyberii.pl ( szczegóły w regulaminie).

Regulamin konkursu znajduje się tutaj:
http://skarbysyberii.pl/pl/content/30-regulamin-konkursu-dla-udostepniajacych-2013-08-15






Pozdrawiam Was,
Ania